Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Powrót do normy | Zapowiedź GP Hiszpanii 2023

Od czasu GP Bahrajnu, mistrzostwa świata w pięciu kolejnych weekendach wyścigowych rywalizowały na ulicznych obiektach. Teraz jednak przyszła pora na GP Hiszpanii 2023, czyli powrót na pozamiejski obiekt. To będzie pierwszy tor od dawna, który powinien odpowiedzieć nam na kilka pytań.

zapowiedź gp hiszpanii 2023
Fot. Red Bull Content Pool

Zapowiedź GP Hiszpanii 2023. Kierowcy mogą jeździć z zamkniętymi oczami

Mamy tutaj całą masę szybkich zakrętów poddających wyzwaniu człowieka, maszynę i opony przedzielone miejscami. Tam potrzebna jest stabilność na hamowaniu lub trakcja na wyjściach. Teoretycznie brzmi to jak świetne wyzwanie, które każdemu powinno się spodobać, nie? Niekoniecznie. Z drugiej strony Barcelona-Catalunya odznacza się tym, że nie należy do najszerszych torów. To w połączeniu z nitką, na której próżno szukać wielu optymalnych linii przejazdu sprawia, że hiszpański tor niekoniecznie sprzyja wyprzedzaniu.

ZOBACZ TAKŻE
Formula Drive 2023 - wszystko, co powinieneś wiedzieć o II edycji

Zniknęła szykana, ale czy pojawi się wyprzedzanie?

Przechodząc do wspomnianych pytań to pierwszym z nich jest to, jak „powrót” do starej konfiguracji wpłynie na widowisko? Teoretycznie nie jest to ta sama specyfikacja, z której korzystano do 2006 roku. Wówczas dziesiąty i jedenasty zakręt dysponowały wówczas nieco innym profilem i promieniem skrętu. Dodatkowo poprzedzająca je prosta także jest krótsza niż niemal dwadzieścia lat temu. Dla uproszczenia można przyznać, że to jest powrót do dawnej konfiguracji. Jednak w rzeczywistości tak nie jest. Chociażby długość wspomnianej tylnej prostej wpływa na to, z jak daleka rywal goniący kierowcę przed sobą może opóźnić hamowanie w celu ataku na pozycję przed nim. Zaś inny profil następujących po niej zakrętów – delikatnie, ale jednak – wpływa na to, jak kierowca atakujący zbuduje prędkość przed trzema kolejnymi zakrętami. Zaś te z kolei mają kluczowy wpływ na prędkość z jaką kierowca wypadnie na główną prostą.

Oczywiście w tym czasie zmieniła się także charakterystyka bolidów F1. Te od 2022 roku generują więcej docisku z podłogi, niż ze skrzydeł czy ogólnie nadwozia. Teoretycznie powinno to ułatwić podążanie za rywalem w zakrętach, co powinno sprzyjać wyprzedzaniu. Oczywiście przez ten rok nie ujrzeliśmy drastycznej zmiany w samym widowisku. Jednak pamiętajmy, że z drugiej strony sam tor zmienił się drastycznie poprzez modyfikację dwóch zakrętów. Od teraz już nie zawiera on szykany, która absolutnie niszczyła „flow” tego obiektu. Ona bardzo mocno rozbijała stawkę psując ściganie. Na szczęście dzięki modyfikacjom toru mającym na celu poprawę bezpieczeństwa po tym, jak życie stracił tam Luis Salom z Moto2, można było wrócić do konfiguracji bez szykany. Warto dać szansę tej wersji obiektu będącego gospodarzem GP Hiszpanii. Należy jeszcze wspomnieć chociażby słowem, że w pierwszym zakręcie zwiększono pobocze.

ZOBACZ TAKŻE
Formula Drive 2023 - wszystko, co powinieneś wiedzieć o II edycji
Barcelona-Catalunya już bez szykany

Fot. Circuit Barcelona-Catalunya

Zapowiedź GP Hiszpanii 2023. Możemy zobaczyć inny układ stawki

Powrót na tor drogowy może nam namieszać w układzie stawki. Od teraz do końca sezonu F1 będzie znacznie częściej gościć na torach drogowych niż ulicznych. To oznacza, że kierowcy i zespoły będą zaczynały weekend z inną, odczuwalnie lepszą przyczepnością i większą przestrzenią na błędy. Już ten pierwszy aspekt będzie miał wpływ na osiągi poszczególnych ekip, ponieważ niektóre zwyczajnie w świecie lepiej radzą sobie z niską przyczepnością torów ulicznych od innych. Teraz koszmar tych „innych” powinien się zakończyć. Większy margines na błędy powinien pomóc też tym, którzy nie najlepiej radzili sobie z budową pewności siebie na ulicach Dżuddy, Melbourne, Baku, Miami czy Monako.

Tu należy zadać kolejne pytanie. Mianowicie Nyck de Vries rzekomo najwięcej problemów miał na torach, których wcześniej nie poznał. Zaś GP Monako przyniosło światełko w tunelu mimo gorszej dyspozycji względem Tsunody. Czy GP Hiszpanii będzie kolejnym krokiem do przodu w kierunku aklimatyzacji w F1? Do tego warto jeszcze obserwować to, jak spisze się Oscar Piastri na tle Norrisa oraz czy może niestabilny aerodynamicznie Williams zyska względem rywali.

Kolejne pytanie może być równie ciekawe. Mianowicie, czy GP Hiszpanii to będzie kolejny weekend, który sprawi, że Laurent Rossi zamknie usta, które ostatnio jedyne co przyniosły to toksyczną krytykę zespołu Alpine? Ta jest ostatnią rzeczą, której potrzebował zespół, który w ostatnich latach sprawia wrażenie zagubionego i nie mogącego postawić kolejnego kroku naprzód. Esteban Ocon zdobywający podium w Monako z symboliczną pomocą Pierre’a Gasly’ego powinien być zastrzykiem motywacji dla Enstone i centrali we Francji.

ZOBACZ TAKŻE
McLaren pozyskał ważnego inżyniera z Red Bulla. Pracę rozpocznie zaskakująco szybko

Zapowiedź GP Hiszpanii 2023. Czy zobaczymy dużo poprawek?

Z racji odwołanego GP Emilii-Romanii, większość poprawek, jakie zespoły miały wprowadzić do samochodów, musiały poczekać jeszcze tydzień. Teraz czeka nas drugi weekend z nowymi częściami, których niektórzy mogą przywieźć jeszcze więcej. Najwięcej uwagi przyciągnął tu Mercedes, który przebudował sekcje boczne, podłogę i zawieszenie. Jaki efekt to przyniosło? Trudno było to określić z racji wyjątkowego charakteru weekendu. Zawody na Circuit Barcelona-Catalunya dostarczą nam kolejnych odpowiedzi. Z drugiej strony pamiętajmy też, że Red Bull Racing również nie śpi. Czerwone byki na ten weekend zapowiedziały pakiet zmian, na którego zdjęcia w czwartek i piątek polować będą fotografowie.

Alfa Romeo jednak zostanie w F1?

W Monako najciekawszą plotką była ta dotycząca włoskiej marki. Alfa Romeo po tym roku kończy współpracę z Sauber Motorsport, który zwiąże się z Audi. Jednak to nie oznacza, że marka koncernu Stellantis musi zniknąć z Mistrzostw Świata. Mianowicie Racing News 365 donosi, że Alfa Romeo miałaby się związać z Haas F1. Oczywiście podobnie jak w Sauberze, włoska marka miałaby pełnić rolę sponsora tytularnego aniżeli wspierać ekipę pod kątem techniczny. Biorąc jednak pod uwagę zasoby finansowe Haasa to z pewnością amerykańsko – włoski zespół mocno by na tym zyskał. Tym samym ożywają też plotki dotyczące sprzedaży zespołu przez Geene Haasa.

Jakie serie poza F1 ścigają się w ten weekend?

Pod Barceloną Mistrzostwom Świata towarzyszyć będą chociażby F2 i F3, w której wystartuje Piotr Wiśnicki. Zaś w USA tydzień po Indianapolis 500 do akcji wróci seria IndyCar. Czołowa amerykańska seria single seaterów od lat pojawia się na ulicach Detroit. Jednak od tego roku lokalizacja tego Grand Prix zmieni lokalizację. Sporo dziać się będzie także we Francji. W ten weekend odbędzie się 1000km Le Castellet w GT World Challenge Europe. Ten wyścig zgodnie z tradycją wystartuje w sobotę późnym popołudniem i zakończy się o północy nocą z soboty na niedzielę. W ten sam weekend ruszą też testy do 24h Le Mans 2023, a więc edycji, podczas której będziemy świętować stulecie tego wyścigu.

Reklama