Ford S-Max II – silniki. Dwa benzyniaki na podobnym poziomie
Ford S-Max II generacji ma naprawdę różnej jakości silniki. Bazą dla tego modelu jest 4-cylindrowy 1.5 EcoBoost o mocy 160 albo 166 KM i 240 albo 242 Nm maksymalnego momentu obrotowego. To znacząca modernizacja starego silnika 1.6 EcoBoost z krótszym skokiem, lżejszym blokiem, paskiem rozrządu w kąpieli olejowej i odłączaną pompą wodną dla szybszego nagrzewania. A co najważniejsze, z odpornymi na uderzenia przy niskich prędkościach tłokami LSPI. To w końcu ich pękanie było największą słabością 1.6 EcoBoost w jego poprzedniku. Dzięki chłodnicy międzystopniowej na sprężone powietrze natychmiast reaguje na otwarcie przepustnicy i zachwyca płynnością, ale jest głośniejszy przy dużych prędkościach. Zużycie paliwa wynosi od 6 do 9 litrów w zależności od stylu jazdy. Opcjonalna planetarna skrzynia automatyczna jest warta uwagi. Mocniejsza wersja (od 2018 r.) ma już GPF.
Używany S-Max 2. generacji jest dostępny także z silnikiem 2.0 EcoBoost R4, która ma 203 albo 239 KM i 345 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Mocny i być może niepotrzebnie wydajny w mieście, ale bez sportowego charakteru. Ekskluzywne połączenie ze zwykłym automatem obiecuje głównie wyśmienite przejazdy długodystansowe, podczas których zużycie paliwa spada nawet poniżej 9 litrów. Zdarzały się sporadyczne przypadki pękniętych tłoków, ale przy nieplanowanych przeglądach nie stanowi to zwykle problemu. Częsta jazda po mieście powoduje nagrzewanie się silnika.
Trzy Diesle, o które Ford kiedyś dbał
W ofercie są też trzy Diesle, ale nie wszystkie są warte uwagi. Najpopularniejszy jest 2.0 TDCi o mocy 120, 150 albo 180 KM i 350/400 Nm maksymalnego moment obrotowego. To jednostka z pojedynczym turbodoładowaniem przeprojektowanego przez PSA popularnego 2-litrowego silnika, która jest najczęściej spotykana i występuje z napędem na cztery koła. Środkowa wersja jest dostępna tylko z manualem, a najmocniejsza tylko z automatem Powershift. Spełnia normę Euro 6 (bez AdBlue), zużywając od 6 do 7,5 litra. Jest to jeden z najbardziej niezawodnych diesli w nowoczesnej produkcji motoryzacyjnej. Zużycie paliwa od 6 do 7 litrów.
W S-Maxie dostępny jest także 2.0 TDCi BiTurbo o mocy 209 KM – wyłącznie z napędem na przód i automatem Powershift. Tandem turbosprężarek BorgWarner działa naprawdę dobrze, a dynamika jest doskonała nawet pod największym obciążeniem. Zestrojenie z dwusprzęgłówką (2200 obr./min przy 130 km/h) jest wzorowe i jak na razie maskuje fakt, że skrzynia pracuje na granicy swoich możliwości. Wraz z napływem importowanych aut z zaniedbanym serwisem być może to się zmieni. Zużycie paliwa 7-8 litrów.
Ostatni silnik Diesla jest czymś zupełnie innym od dwóch poprzednich. 2.0 EcoBlue o mocy 120, 150, 190, a nawet 240 KM otrzymał AdBlue w celu uzyskania bardziej rygorystycznej homologacji w cyklach WLTP i RDE. Co jednak najważniejsze, stworzono go jako zupełnie nowy. Jak na razie wydaje się być raczej przeciętnie niezawodny – odpadają uszczelki pod głowicą i wtryskiwacze. Biorąc pod uwagę krótki wiek tej jednostki na ten moment ciężko powiedzieć coś więcej, ale kupując samochód spojrzelibyśmy raczej na wyżej wymienione.
Ford S-Max II – jaki silnik wybrać? Opinie
Ford kiedyś robił duże, rodzinne samochody z niezawodnymi silnikami Diesla i to właśnie w ich kierunku warto spojrzeć. Obie wersje 2.0 TDCi są naprawdę warte uwagi (choć druga bardzo rzadko spotykana) i godne polecenia. Z benzyniaków także będziecie zadowoleni, choć mają one kilka wad, które mogą okazać się problematyczne.