Najlepszy kierowca: Zak O’Sullivan
Cóż to był za wyścig w Austrii! W walce o zwycięstwo na przestrzeni całego wyścigu liczyło się kilku kierowców. Koniec końców, bohaterem dnia został Zak O’Sullivan. Brytyjczyk startował z 6. pozycji startowej. Mimo awansu na 1. lokatę, ani przez chwilę nie było mu dane zaznać spokoju, bowiem co rusz ktoś usiłował go wyprzedzić. Kierowcy tasowali się w stawce co kilka minut. O’Sullivan wykazał się rozważną jazdą i chłodną głową, której pozazdrościć może mu niejeden kierowca. Wystrzegał się błędów, atakował czysto oraz umiejętnie odpierał ataki, co poskutkowało pierwszym w sezonie wygranym wyścigiem głównym.
O’SULLIVAN BRINGS IT HOME!
It’s a third win of 2023 – and the first in a Feature Race – for the @WilliamsRacing Academy driver 👏#AustrianGP #F3 pic.twitter.com/cO9W5CFBzO
— Formula 3 (@Formula3) July 2, 2023
Wraz z Brytyjczykiem, na podium stanęli również Gabriel Bortoleto, który startował z 3. miejsca, oraz Caio Collet, po awansie z 5. pozycji. Wszyscy trzej kierowcy spisywali się niemal bezbłędnie. W niedzielę bowiem nie było wybaczania błędów i każde, najdrobniejsze niepowodzenie skutkowało utratą pozycji. Z tego miejsca, ogromne pochwały za walkę do samego końca należą się także Franco Colapinto, Dino Beganovicowi, oraz kierowców, którzy w swoich staraniach się pogubili, ale na przestrzeni wyścigu zapewnili nam ogrom emocji. Są to: Sebastian Montoya, Pepe Marti, Paul Aron i Gregoire Saucy. Oni jednak przez splot różnych czynników i kolizji nie ukończyli zawodów w czołówce.
Najlepszy zespół: Prema
W niedzielnym wyścigu, największą zdobycz punktową zgromadziła włoska Prema. Zwycięstwo O’Sullivana zapewniło im 25 punktów, a 5. miejsce Beganovica – kolejnych 10. W dodatku, Szwed wykręcił najlepszy czas zawodów, co daje Premie dodatkowy punkt, których w sumie uzbierają 36. Niestety, nic do swojego doborku nie dorzucił trzeci reprezentant Premy, Paul Aron, który popełnił błąd w walce o 2. pozycję i spadł w ogon stawki, gdyż musiał wymienić przednie skrzydło.
Żaden z zespołów nie miał kompletu trzech kierowców w najlepszej dziesiątce, ale oprócz Premy, dwoma kierowcami na punktowanej pozycji poszczycić się może MP Motorsport oraz Campos. Pierwszy z zespołów, za sprawą Franco Colapinto i Johny’ego Edgara zyskał 20 punktów. Campos z kolei, dzięki Mansellowi i Barterowi, uzyskał 10 punktów. Po jednym kierowcy z punktami mieli: Trident (2. Bortoleto), Van Amersfoort (3. Collet), Charouz (9. Floersch) oraz Hitech (10. Montoya).
Największe zaskoczenia: Sophia Floersch i Leonardo Fornaroli
Czapki z głów dla Sophii Floersch! Niemka, reprezentantka PHM Racing by Charouz, po najlepszy wynik zespołu w tym sezonie. Niemka uplasowała się na 9. pozycji i zdobyła 2 punkciki. Zespół PHM, z całym szacunkiem, lecz nie przezentował do tej pory na tyle dobrego tempa. Żałujemy trochę, że Polak, Piotr Wiśnicki, nie startował w ten weekend. Być może i on pokusiłby się o dobry wynik.
Pochwały należą się także Leonardo Fornarolemu. Włoch startował do niedzielnego wyścigu z ostatniej, 30. pozycji. Ostatecznie zawody ukończył na 12. miejscu. Awans o 18 pozycji na przestrzeni 26 okrążeń to zdecydowanie imponujące osiągnięcie. Ponadto Huh Barter w końcu dopiął swego i po czystej jeździe finalnie skończył jako 8.
Największe rozczarowania: Gabriele Mini, Paul Aron i Sebastian Montoya
Włoch już na pierwszym okrążeniu popełnił poważny błąd, który poskutkował wycofaniem się młodego Włocha z niedzielnych zmagań. W 4. zakręcie uderzył w tył jednego Browninga, co poskutkowało uszkodzeniem skrzydła. Minemu nie można odmówić talentu, choć brakuje mu objeżdżenia i chłodnej głowy. Nie było jeszcze weekendu, aby nie wpadł on w żadne tarapaty. Traci na tym wiele punktów, co bardzo szkodzi jego pozycji w klasyfikacji generalnej. Przed sezonem, wiele osób widziało w nim kandydata do mistrzostwa, lecz Mini sam komplikuje sobie sprawę.
Na 12. okrążeniu doszło do kontaktu między Paulem Aronem i Gregoire Saucym. Wskutek tej kolizji, której winnym był Estończyk, Saucy przebił tylną oponę, a Aron przekrzywił przednie skrzydło. Co ciekawe, mimo uszkodzeń, Prema nie zarządziła pit stopu i kazała zostać Aronowi na trasie. Ostatecznie, zjechał on do alei. Szwajcar w momencie wypadku walczył z Aronem o trzecią pozycję.
Z kolei na 17. kółku wyścigu do kontaktu doszło między Marim Boyą a Kaylenem Frederikiem. Na skutek tegoż wypadku, obaj kierowcy z przebitymi oponami zmuszeni byli do zjazdu do alei serwisowej. Do końca wyścigu tułali się w ogonie stawki, a wcześniej walczyli nawet o 7. lokatę.
Sebastian Montoya poważnie liczył się w walce o wygraną. Po starcie z 15. miejsca, awansował aż na 4. pozycję Niestety, popełnił błąd w walce o podium, przez co spadł na ostatnie miejsce premiowane bonifikatą punktową i musiał zadowolić się jednym „oczek”. Nadal jest to awans w porównaniu do pozycji startowej, jednak apetyt Kolumbijczyka z pewnością został rozbudzony i nie satysfakcjonuje go jeden punkt.
Klasyfikacje generalne po weekendzie w Austrii
Po weekendzie w Austrii, na czele stawki umocnił się Gabriel Bortoleto, który przekroczył już barierę stu punktów. Ma ich dokładnie 111. Za nim, ze stratą 36 punktów, znajduje się Dino Beganovic. Trzecie miejsce i dwa punkty straty do Beganovica należy do niedzielnego triumfatora, Zaka O’Sullivana. Z kolei zwycięzca austriackiego sprintu, Paul Aron, zajmuje ex aequo 5. miejsce z Gabriele Minim.
W rywalizacji zespołowej, nadal prym wiedzie Prema, z 213 punktami na koncie. Na drugim miejscu plasuje się Trident, jednak do Premy traci aż 43 punkty. Podium zamyka Hitech, ze zdobyczą 129 punktów.
Pełne klasyfikacje generalne znajdziecie w osobnym wpisie. Przejdźcie, klikając w odnośnik poniżej.
Następna runda: Silverstone
Na kolejne wyścigowe emocje fani Formuły 3 nie będą musieli długo czekać. Następna runda odbędzie się bowiem już za tydzień, 5 – 7 lipca 2023 roku na brytyjskim torze w Silverstone. Będzie to domowy wyścig dla niedzielnego zwycięzcy, Zaka O’Sullivana. Czy na domowym torze Brytyjczyk zmniejszy stratę do lidera stawki? Przekonamy się już za tydzień!