Connect with us

Czego szukasz?

MotoGP

GP Indii MotoGP: Jorge Martin najlepszy w sprincie | Analiza

Zmagania w GP Indii przebiegają dość niecodziennie. Okazało się, że spory wpływ na formę zawodników ma ich indywidualna dolność do adaptacji. Dzięki temu w opóźnionym przez opady deszczu sprincie na podium znalazł się Marc Marquez, który dojechał za Jorge Martinem i Pecco Bagnaią.

Jorge Martin wykorzystał pecha Bezzechiego w sprincie GP Indii 2023 MotoGP
Fot. Pramac Racing

Jorge Martin poczuł krew!

Hiszpan z Pramac Racing ewidentnie jest w gazie. Od czasu wypadku Bagnai w GP Katalonii, Martin wykonał już wiele kroków mających na celu odrobienie strat do liderującego Pecco. Już w Misano zdołał on zejść ze stratą punktową poniżej trzydziestu siedmiu „oczek”. Teraz „Martinator” zdołał kontynuować tę serię. Drugie miejsce w kwalifikacjach udało mu się zamienić na prowadzenie zaraz po starcie. Dalej Hiszpan odjechał, niczym Max Verstappen w F1. Jorge Martin najwyraźniej doskonale przyswoił charakterystykę toru Buddh International. Na torze, który debiutuje w MotoGP, szybka umiejętność adaptacji jest kluczem do sukcesu i triumf Martina w sprincie jest tego dowodem.

Wspomniany Bagnaia w trakcie sprintu oglądał głównie plecy swojego rywala do tytułu. Jednocześnie musiał on kontrolować przewagę nad Marcem Marquezem. Hiszpan wywalczył podium w sprincie wpadając na metę tuż przed Bradem Binderem. Zawodnik z RPA też świetnie sobie poradził i mimo startu spoza czołowej dwunastki, zdołał on dowieźć czwarte miejsce. Na tak odległą pozycję startową złożyły się żółte flagi w końcówce drugiego treningu, które uniemożliwiły mu bezpośrednie wejście do Q2. Potem analogiczna sytuacja miała miejsce na koniec Q1.

Repsol Honda mocna w kwalifkacjach na torze Budduh

Fot. Repsol Honda

Bezzecchi z nieba do piekła

Pechowo dzisiejsze zmagania zakończyły się dla drugiego wicelidera mistrzostw świata. W pierwszym zakręcie wypchnął go przewracający Luca Marini. Wraz z nim na deskach znalazł się duet Gas Gasa i zastępujący Rinsa Stefan Bradl. Wielka szkoda tego, że „Bezza” nie mógł pokazać swojej szybkości w sprincie walcząc o zwycięstwo. Na szczęście jutro znów przyjdzie mu startować z pole position. Jeśli jutro nie stanie się nic nadzwyczajnego, to wówczas będzie mógł odrobić straty punktowe z dziś. W sprincie musiał on zadowolić się piątą lokatą po genialnej pogoni.

Oprócz tego, mieliśmy jeszcze kilku innych pechowców. Chociażby swoje żniwo zebrał trzeci zakręt. Tam swoje wywrotki po uślizgach przedniego koła zaliczyli Johann Zarco i Joan Mir. Natomiast mety nie osiągnął jeszcze Aleix Espargaro. Kiepsko ten weekend wspominał będzie też Alex Marquez. Hiszpan wywrócił się w piątym zakręcie pod koniec Q1, co zaowocowało kontuzją prawej dłoni. W związku z tym, lekarze nie dopuścili go do startu w GP Indii i prawdopodobnie ominie on też zmagania na torze Motegi za tydzień.

Co czeka na w niedzielę?

Jutro znów możemy spodziewać się niepewnej pogody. Przede wszystkim, wiadomo już, że dystans niedzielnego wyścigu uległ skróceniu z dwudziestu czterech do dwudziestu jeden okrążeń. Podobnie było dziś z dystansem sprintu. Ten pierwotnie miał liczyć dwanaście kółek. Zamiast tego, rozegrano go na dystansie jedenastu okrążeń. Ponownie czeka nas walka pomiędzy Bagnaią, Bezzecchim, a Martinem. Faworytem do zwycięstwa wydaje się być ten trzeci. Zobaczymy też, jak spisze się duet Repsol Hondy, który na tym torze dobrze poradził sobie w treningach. Dobra adaptacja zawodników pomogła im częściowo przezwyciężyć słabości Hondy. Wspomniana cecha będzie kluczem do dobrej współpracy z oponami, a w efekcie, zwycięstwa w niedzielę.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać MotoGP w 2025 roku w Polsce? [transmisja, stream, live]

Wyniki kwalifikacji do GP Indii 2023 MotoGP

Marco Bezzechi najszybszy w kwalifikacjach do GP Indii 2023 MotoGP

Fot. MotoGP.com

Wyniki sprintu GP Indii 2023 MotoGP

Jorge Martin pokonał Bagnaię w sprincie GP Indii 2023 MotoGP

Fot. MotoGP.com

\
Reklama