Powoli nastaje tradycja
Polski kierowca wyścigowy ma za sobą kolejny fenomenalny weekend wyścigowy. Mugello w poprzednich latach nie było dla niego zbyt łaskawe. Tym razem jednak Sztuka zdołał jednak przełamać klątwę z Toskanii.
– Nastawienie przed weekendem było takie, aby wywieźć z tego weekendu jak najwięcej punktów. Nie sądziłem, że uda się przegonić i wyprzedzić Lindblada w klasyfikacji kierowców. To był bardzo pozytywny weekend. Zespół wykonał dobrą robotę, mieliśmy fenomenalne ustawienia. Także zrobiliśmy po prostu wszystko, co musieliśmy w kwalifikacjach i to był klucz do zwycięstwa. Dzięki temu tak dobrze pojechaliśmy wyścigi, bo w Mugello sporo zależy od kwalifikacji. Jestem szczęśliwy, że mogłem stanąć na najwyższym stopniu podium i to aż 3-krotnie. Jesteśmy wszyscy zadowoleni. Byli też chłopacy z Viaplay na torze, więc wszystko zostało nagrane i to obejrzymy. Już teraz zapraszam na ten materiał – opowiadał 17-latek w rozmowie z MotoHigh.pl.
US Racing miało testy
Włoska F4 ostatni raz przed tym weekendem ścigała się, jeszcze w czasie trwania wakacji. Pomimo jednej rundy Euro 4, Sztuka, jak i US Racing nie próżnowali.
– Między rundą we Francji a wyścigiem Włoskiej F4. Odbyły się one w Vallelundze i na Mugello. Dzięki temu znaleźliśmy w dużej mierze optymalne ustawienie. Wszystko się zgrało, a to było najważniejsze – dodał.
Mało który kierowca F4 zdominował aż tak mocno weekend. W ostatnim czasie można tu wymienić Andreę Kimiego Antonellego, a także Olivera Bearmana.
– Mugello nigdy nie było jakimś moim ulubionym torem. To nie jest tak, że ja i US Racing go lubiliśmy. Po prostu ciężką pracą doszliśmy do tego punktu. Widać zatem, że nasza praca nie poszła na marne. Teraz zbieramy tego owoce. W Vallelundze powinniśmy to podtrzymać – tłumaczył Polak.
Jak trudno jest zdominować weekend Włoskiej F4?
W historii tej serii tylko 11 kierowców wywalczyło komplet punktów, podczas jednego weekendu wyścigowego. Polak nie ukrywał, że takie rzeczy zdarzają się stosunkowo rzadko.
– Tak naprawdę trudność w wygraniu wszystkich 3 wyścigów we Włoskiej F4 polega na tym, że stawka jest bardzo mocna. Kierowcy prezentują wysoki poziom, zespoły są profesjonalne i różnice są małe. Także mamy 2 zestawy opon na 3 wyścigi i niektórzy zachowują te opony na ostatni wyścig, inni na pierwszy, a jeszcze inni rozkładają to wszystko. Dlatego czasami jest tak ciężko wygrać wszystko, ale mając dobre tempo można zdziałać wiele – zauważył.
Na wyścig przed końcem Polakowi brakuje tylko punktu, aby zapewnił sobie podium w klasyfikacji kierowców. Jednakże lidera tabeli może interesować już w zasadzie tylko mistrzostwo.
– Jestem pierwszy, więc jestem na bardzo dobrej drodze ku temu. Nie chcę zapeszyć, ale w Vallelundze powinniśmy mieć dobre tempo. Chcemy odpocząć, aby jak najlepiej się przygotować. To, co będzie się działo, to będzie końcowy wynik naszej pracy. Walczymy do końca! – zakończył.
Obecnie nasz rodak walczy o skompletowanie wsparcia na starty w Formule 3 w sezonie 2024. Trzymamy kciuki, aby się udało. Każdy może zostać patronem i dołożyć małą cegiełkę do realizacji celu. Osoby zainteresowane wspieraniem kariery Kacpra Sztuki zapraszamy na stronę polskiego zawodnika w serwisie Patronite. Każdy z was może przyczynić się do dalszego rozwoju naszego kierowcy w seriach juniorskich i nie tylko.