On to znowu zrobił!
Co tu dużo mówić. Kacper Sztuka w ostatnich tygodniach jeździ jak w transie. Polski kierowca wyścigowy zagwarantował sobie 4. pole position z rzędu w Q1. 17-latek okazał się najlepszy w 1. części kwalifikacyjnej. Tym samym znalazł się w komfortowej sytuacji. Ugo Ugochukwu zajął bowiem 3. miejsce, ale jego główny rywal, czyli Arvid Lindblad zakończył czasówkę dopiero na 7. lokacie. Na 2. pozycji ulokował się zaś Tuukka Taponen. Fin, który jest juniorem Ferrari, potrzebuje spokojnego weekendu wyścigowego. Zwłaszcza że poza Paul Ricard takowego nie miał.
„Dopiero” 4. czas wykręcił Brando Badoer, a więc kierowca, który był najszybszy w obu treningach. Niemniej reprezentanta Van Amersfoort Racing nie wolno lekceważyć. Alex Powell uplasował się zaś na 8. pozycji. To i tak nieźle.
Wyniki Q1 na torze Vallelunga

Fot. ACI Sport
W Q2 również poszło bardzo dobrze, wręcz fenomenalnie
Sztuka drugą część kwalifikacji rozpoczął na spokojnie. Na mniej więcej 8 minut przed końcem sesji zaczął jednak kręcić bardzo konkurencyjne czasy okrążeń. W końcu jednak wytoczył prawdziwe działo. Drugi Taponen stracił do niego ponad 0,2 sekundy. Fin starał się odpowiedzieć, ale nie mógł. I w ten sposób polski kierowca wyścigowy zapewnił sobie potrójne pole position. 3. lokatą zajął Ugochukwu. Lindblad zaś totalnie przepadł. Junior Red Bulla uplasował się bowiem dopiero na 12. pozycji. To znacznie komplikuje jego szanse na mistrzostwo. Zwłaszcza że jego rywale uplasowali się w czołowej 3. Tuż za 3. lokatą uplasował się Brando Badoer. Syn byłego kierowcy F1 ma zatem dobry grunt pod to, aby sezon zakończyć w czołowej 5. Musi jednak ograć Taponena.
Wyniki Q2 na torze Vallelunga

Fot. ACI Sport
Wyczyn Kacpra Sztuki oznacza, że to Polak jest w najbardziej uprzywilejowanej sytuacji. To Ugochukwu i Lindblad muszą go gonić, a nie on ich.
Uwaga! Osoby zainteresowane wspieraniem kariery Kacpra Sztuki zapraszamy na stronę polskiego zawodnika w serwisie Patronite. Jego konto nadal jest tam aktywne. Każdy z was może przyczynić się do dalszego rozwoju naszego kierowcy w seriach juniorskich i nie tylko. Zwłaszcza, gdy na horyzoncie pojawiła się szansa awansu do wyższej kategorii.