Connect with us

Czego szukasz?

MotoGP

Martin wygrał GP Tajlandii MotoGP. Thriller na finiszu!

Jorge Martin mocno zaryzykował z zarządzaniem oponami, które omal nie pozbawiło go zwycięstwa w Tajlandii. Jednak ostatecznie to Hiszpan utrzymał za plecami Pecco Bagnaię i Brada Bindera po emocjonującej końcówce.

Martin pokonał Bindera i Bagnaię w sprincie
Fot. Pramac Racing

Martin omal nie przekombinował

Pomimo tego, że prawie każdy zawodnik na starcie założył pośrednią przednią i twardą tylną oponę, istniało ryzyko, że niektórzy nie dowiozą tych opon do mety. Takie obawy istniały chociażby w przypadku Jorge Martina. Hiszpan znów perfekcyjnie ruszył broniąc prowadzenie przed atakiem Mariniego. Natomiast potem zabrał się znów za budowę przewagi, która momentami wynosiła trzy sekundy. Jednak w połowie dystansu pojawiły się problemy z oponami. Wtedy doganiać zaczęli go Binder z Bagnaią. Ostatnie siedem okrążeń to była czysta walka na nerwy między tą trójką. Na ostatnich okrążeniach Binder oraz Bagnaia podejmowali próby. Ba! Binder nawet ustawiał sobie Martina do ostatniego zakrętu na atak. Jednak Hiszpan nie dał się i wygrał tuż przed wspominaną dwójką. Zawodnik Pramac Racing świetnie odkuł się po dwóch gorszych rundach!

Bagnaia i Binder zrobili, co mogli

Ten duet mimo startu z drugiego rzędu świetnie sobie dziś poradził. Zawodnik KTM’a od razu na starcie zyskał kilka pozycji. Natomiast Bagnaia stracił trochę czasu na pierwszych metrach. On musiał przez jakiś czas zmagać się z Marcem Marquezem i Aleixem Espargaro. Szczególnie ten pierwszy mocno mu dokuczał, co utrudniało Pecco pogoń za Martinem. Jednak w końcu opony u zawodnika Hondy zaczęły dawać za wygraną, co pozwoliło Bagnai pogonić za czołówką.

Ciekawie zrobiło się w drugiej połowie, gdy ten duet dogonił Martina oraz Alexa Marqueza. Wtedy też ten drugi pożegnał się z wyścigiem po uślizgu przodu w drugim sektorze. Natomiast w walce pozostał Martin wraz z Bagnaią i Binderem. Drugi i trzeci z wymienionych dysponowali lepiej zadbanymi oponami, więc mogli oni naciskać w końcówce. Niestety na ich nieszczęście na niewiele się to zdało. Binder atakował, ale niestety nie pokonał on zawodnika Pramac Racing. Dodatkowo na mecie stracił on drugie miejsce przez wyjazd poza tor na ostatnim okrążeniu. W takiej sytuacji drugie miejsce przejął Bganaia. Tym samym Włoch powstrzymał swojego rywala przed odrobieniem jeszcze większej ilości „oczek”.

Co jeszcze się działo w GP Tajlandii?

Warto jeszcze wspomnieć o duecie VR46 Racing Team, który źle wstrzelił się z ciśnieniami opon na niedzielę. Marco Bezzecchi był czwarty, a Luca Marini dopiero siódmy. Z kolei bez tempa i bez punków w niedzielę był Jack Miller, który dojechał szesnasty. Z drugiej strony trzeba pochwalić piątego na mecie Quartararo, który dał radę dowieźć motocykl całkiem wysoko.

Klasyfikacja generalna MotoGP po GP Tajlandii 2023: Martin znów blisko

Hiszpan odrobił dziś kolejne pięć punktów do Bagnai, więc traci ich teraz tylko trzynaście. W takim tempie, w GP Malezji możemy doczekać się kolejnej zmiany na prowadzeniu w punktacji. Z kolei w klasyfikacji konstruktorów znów Yamaha zbliżyła się do Hondy. Tam też będzie ciekawie do samej mety! Pełna klasyfikacja generalna MotoGP jest dostępna w linku poniżej

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna MotoGP 2024. Aktualne zestawienie

Następny przystanek to GP Malezji

Po serii trzech wyścigów tydzień po tygodniu, ten weekend będzie „wolny” od motocyklowych emocji. Dopiero jedenastego listopada spotkamy się przy okazji kwalifikacji i sprintu GP Malezji na torze Sepang. Natomiast dzień później wystartuje główny wyścig. Wyścigi pod Kuala Lumpur jak zwykle charakteryzować będzie walka w wysokich temperaturach oraz wysokiej wilgotności powietrza. Dodatkowo w Malezji czesto do walki dołącza pogoda! Przypomnijmy, że na tym torze z dziką kartą dla Ducati wystartuje Alvaro Bautista.

Wyniki wyścigu o GP Tajlandii 2023 MotoGP

Jorge Martin pokonał Bagnaię i Bindera w GP Tajlandii

Fot. MotoGP.com

\
Reklama