Connect with us

Czego szukasz?

MotoGP

Będzie gorąco na torze i poza nim. Zapowiedź GP Malezji MotoGP

Przed nami ostatnie trzy wyścigi MotoGP, które odbędą się tydzień po tygodniu i wyłonią nam mistrza świata sezonu 2023. Tym trzecim przystankiem od końca będzie Malezja, a dokładniej tor Sepang.

Bagnaia nadal przed Martinem przed trzema wyścigami do końca
Fot. Ducati

Herman Tilke wykazał się projektując tor Sepang

Przed nami ściganie w szczególnych warunkach. Przede wszystkim, w ten weekend i w GP Kataru zawodnikom towarzyszyć będą ogromne upały. To oznacza, że motocykliści startujący w zawodach muszą być gotowi na ściganie w niezwykle trudnych warunkach. Do tego w Malezji, na torze Sepang, zdarzają się opady deszczu i to dość często. Dlatego w trakcie weekendu zespoły będą musiały często spoglądać w niebo i obserwować sytuację meteorologiczną. Ta może sprawić, że wyniki któregoś z wyścigów mogą zostać wywrócone do góry nogami.

Z drugiej strony sam obiekt jest naprawdę wyśmienity i rekompensuje on pewne niedogodności. Chociażby zadbana infrastruktura, w tym padok, czy gładka nawierzchnia. Teraz jednak skupmy się na samej nitce tego obiektu. Ta charakteryzuje się na prawdę dobrym „flow”. To znaczy, że zakręty tworzą sensowną całość i ładnie przechodzą z jednego w drugi. Zaczynamy od długiej prostej, która prowadzi nas do dwóch nawrotów, najpierw lewy, potem prawy. Drugi jest tu ciaśniejszy od pierwszego, ale obydwa zapewniają możliwość ataku na rywala. Potem mamy długi prawy zakręt, który podda testowi na wytrzymałość tylną oponę, która może się tam sporo ślizgać. Dalej mamy prawy zakręt numer cztery, który jest świetną okazją do ataku. Natomiast potem następują po sobie lewy w dół i prawy pod górę zakręt piąty i szósty. Po nich mamy dwa prawe zakręty, które są dość „techniczne”. W Moto3 możemy zobaczyć tam sporo ataków. Natomiast w MotoGP raczej można tam sobie ustawić rywal do dziewiątki będącej nawrotem.

Potem następują po sobie dość długie i techniczne zakręty prowadzące nas do piętnastego zakrętu. Po nim mamy długą, blisko kilometrową prostą. Całość kończy nawrót, który jest wyprofilowany do zewnątrz i z niego zawodnicy wypadają na kilometrową prostą startową.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać MotoGP w 2025 roku w Polsce? [transmisja, stream, live]

W walce o mistrzostwo już nie ma miejsca na błędy

GP Malezji to trzecia od końca runda sezonu 2023 MotoGP. Biorąc pod uwagę różnicę punktową na poziomie trzynastu „oczek” między Bagnaią, a Martinem, trzeba powiedzieć, że nikt z tej dwójki nie może czuć się bezpiecznie. Widać teraz, że obydwaj ci zawodnicy są obecnie równi sobie pod względem formy. Bagnaia prowadzi nadal w mistrzostwach i po serii gorszych weekendów od GP Katalonii do GP Indii, wrócił on w trzech kolejnych rundach do walki o wygrane. Problem polega na tym, że zawodnik Ducati dopuścił do siebie Jorge Martina, który już nie traci siedemdziesięciu punktów, a zaledwie trzynaście. Dodatkowo Hiszpan regularnie teraz zdobywa pole position i wygrywa wyścigi. Chociażby w Tajlandii, dwa tygodnie temu, zdobył on komplet punktów, wygrywając w sobotę i niedzielę. Natomiast Pecco w tym czasie zdobył aż czternaście punktów mniej od swojego rywala. Wygląda to niezbyt ciekawie dla obrońcy mistrzostwa świata sprzed roku, ale jego walka o zwycięstwo w Tajlandii w niedzielę dodaje mu otuchy.

Spójrzmy teraz w głąb stawki. Warto będzie obserwować to, jaką formę w końcówce sezonu pokaże Brad Binder. Zawodnik KTM-a poprawił swoją formę w dwóch ostatnich weekendach i można się spodziewać po nim chęci wygrania w Malezji czy Katarze. Do tej pory tylko raz motocyklista z RPA zakończył sezon bez zwycięstwa. Zobaczymy czy w tym roku uda mu się jeszcze odnieść zwycięstwo. Dalej za nim zainteresowanie swoją osobą może wzbudzić Johann Zarco, który po tym sezonie żegna się z rodziną Ducati. Tak samo z Ducati pożegna się Fabio Di Giannantonio. Włoch od kilku rund regularnie walczy w czołowej dziesiąte, a w GP Australii po raz pierwszy wywalczył on podium w klasie królewskiej. Zobaczymy czy i kiedy Honda ogłosi zatrudnienie „Diggii” w Repsol Hondzie. Obecnie wygląda on na najpoważniejszego kandydata.

Na koniec walka o nie bycie ostatnim

W dalszych rejonach stawki interesować będzie nas rywalizacja niekoniecznie wśród zawodników, ale wśród producentów. Aktualnie najsłabszymi motocyklami w stawce są Honda i Yamaha. I co ciekawe, na czwartym i piątym miejscu mamy rzeczywiście bardzo zażarty pojedynek. Średnio co dwie rundy dokonuje się zamiana pozycji między nimi. Oczywiście dla Japonii nie jest to powód do dumy. Jednak drużyna producenta, który zdoła ostatecznie pokonać swojego rywala, będzie mogła odtrąbić „sukces”, jakim jest nie bycie ostatnim.

Wyścig o GP Malezji wystartuje 12 listopada, po godzinie 08:00 czasu polskiego. Natomiast 0 06:15 Pedro Acosta powalczy o przypieczętowanie mistrzostwa świata w Moto2. Dzień wcześniej, a więc w sobotę 11 listopada, po 08:00 czasu polskiego wystartuje sprint MotoGP. W trakcie całego weekendu zapowiadane są opady deszczu i burze.

\
Reklama