Connect with us

Czego szukasz?

F4

Szykuje się skandal w Hiszpańskiej F4? Junior Red Bulla może mieć poważne problemy

Enzo Deligny w Hiszpańskiej F4 rywalizował o 3. miejsce w tabeli. Francuz w finałowym wyścigu sezonu wypchnął rywala z toru, dostał za to karę przejazdu przez aleję serwisową, zignorował ją, dostał na 10 minut przed końcem zmagań dyskwalifikację i… też ją zignorował.

Enzo Deligny Hiszpańska F4
Fot. Red Bull Content Pool

Kontekst

Finał tegorocznego sezonu Hiszpańskiej F4 rozgrywany jest na torze zlokalizowanym pod Barceloną. Losy tytułu mistrzowskiego rozstrzygnęły się już w sobotę, gdy Théophile Naël zajął 3. miejsce. Za jego plecami trwała zażarta walka o wicemistrzostwo. Szansę na zakończenie roku na 2. pozycji miało trzech kierowców – Christian Ho, Enzo Deligny i Valerio Rinicella. Singapurczyk wygrywajać 2 pierwsze wyścigi tego weekendu, przybliżył się do wicemistrzostwa. Francuz tracił do Włocha zaledwie punkt.

ZOBACZ TAKŻE
Nowa świeżość. Jak Sainteloc Racing buduje wyścigowe imperium?

Co wydarzyło się w ostatnim wyścigu sezonu?

Deligny chcąc zakończyć swój debiutancki rok w bolidach w czołowej 3., musiał tylko lub aż ukończyć zmagania przez Rinicellą. Kierowca z Włoch tuż po starcie zrównał się z Francuzem, który do wyścigu ruszał z 2. pola startowego. Junior Red Bulla jeszcze na prostej startowej wypchnął swojego rywala na trawę. Kierowca MP Motorsport musiał znacząco zwolnić, aby nie rozbić się i w efekcie spadł na 7. pozycję.

Sędziowie po kilku minutach ukarali Deligny’ego karą przejazdu przez aleję serwisową. Ten jednak zignorował ją i pokazano mu czarną flagę. Czy junior Red Bulla zastosował się do dyskwalifikacji i to pomimo widocznych komunikatów? Absolutnie nie. Kierowca Camposu, jak gdyby nigdy nic, nadal uczestniczył w wyścigu. I choć przekroczył linię mety jako 2., to oczywiście na podium nie stanął. Tym samym to Rinicella został II wicemistrzem. Z kronikarskiego obowiązku warto wspomnieć, że wspomniany Ho skompletował hat-trick.

Możliwe konsekwencje

Już teraz zarówno go, jak i jego zespół może czekać wiele nieprzyjemności. Jeszcze w trakcie wyścigu poinformowano, że przedstawiciele Camposu będą musieli stawić się u sędziów. Deligny’emu grożą także wielkie konsekwencje. Takie zachowania jak to, nie są akceptowalne. Kierowca zignorował kary, w tym dyskwalifikację. Decyzję o jego losie najpewniej podejmą nie tyle sędziowie, co władze serii.

W 2021 roku we Francuskiej F4 doszło do wielkiej burzy, gdy Maceo Capietto spowodował kolizję z Estebanem Massonem w finale sezonu. Francuz dzięki niej został mistrzem, lecz później zdyskwalifikowano go z wyników całej rundy. Tu podobny środek może być zastosowany w przypadku Deligny’ego.

ZOBACZ TAKŻE
WEC: Zawodnik znany z FRECA zmienia ścieżkę kariery

Ponadto sprawą na pewno zainteresuje się Helmut Marko. Austriak nie chce, aby tego typu zachowania na torze, jak i poza nim były kojarzone z Akademią Red Bulla. Z powodu kontrowersji z „szkółką” Red Bulla w ostatnich latach żegnali się już Dan Ticktum i Juri Vips. 

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama