Enei Bastianiniemu w końcu dopisało szczęście
Włoch przez cały rok zmagał się z kontuzją z GP Portugalii oraz specyfiką ścigania na fabrycznej maszynie. Dlatego też częściej oglądaliśmy go do tej pory w okolicach dziesiątej lokaty. Jednak na torze Sepang wszystko zagrało jak powinno. Po starcie wykorzystał on pojedynek Bagnai z Martinem. Oni za bardzo zajęli się sobą, na czym skorzystał „Bestia” oraz Alex Marquez. To pozwoliło Włochowi objąć prowadzenie i nadawać rytm. Ważne było tu zarządzanie siłą organizmu. Jednak równie ważne było trzymanie za sobą Marqueza i zarządzanie oponami pośrednimi. W tym wszystkim mistrz świata Moto2 spisał się perfekcyjnie, dzięki czemu wygrał on po raz pierwszy w MotoGP od zeszłorocznego GP Aragonii.
Pecco Bagnaia zatrzymał Martina
W ostatnich wyścigach „Martinator” sukcesywnie redukował stratę punktową do Pecco. Przed startem dzisiejszego wyścigu dzieliło ich jedenaście punktów. Jednak dziś znów ta różnica wzrosła. Na starcie ten duet za bardzo był zainteresowany swoją walką. Do tego stopnia, że koło nich przeszli Enea Bastianini i Alex Marquez. W dalszej części wyścigu Martin próbował poradzić sobie z liderem klasyfikacji, ale bezskutecznie. Dodatkowo jego szarża nie potrwała zbyt długo, ponieważ po pięciu z dwudziestu okrążeń, jego przednia opona zaczęła się przegrzewać. W takiej sytuacji zawodnik Pramac Racing musiał odpuścić pogoń za swoim liderem i musiał zadowolić się czwartą lokatą. Natomiast Bagnaia w takiej sytuacji mógł spróbować pogonić za Marquezem. Niestety jemu też ta sztuka się nie udała. W związku z tym zawodnik Ducati dowiózł trzecie miejsce przed Martinem.
Działo się też za plecami liderów
Dobry wyścig zaliczyła dziś Yamaha. Wczoraj w sprincie punktowały tylko motocykle Ducati i KTM-a. Natomiast dziś brylowali Fabio Quartararo i Franco Morbidelli. Oni powalczyli dziś z zawodnikami KTM-a i VR46 Racing, którzy zmagali się w niedzielę z przednią oponą. Dzięki temu Yamahy dowiozły piąte i siódme miejsce. Dziewiąty był dziś Fabio di Ggianantonio, który chyba jednak nie dołączy do Repsol Hondy. Najnowsze spekulacje mówią, że tam wyląduje Luca Marini, którego miejsce w ekipie Valentino Rossiego zajmie Fermin Aldeger.
Kiepski dzień zaliczyli zawodnicy Hondy, który zaliczali wgwrotki. Tylko Iker Lecuona zastępujący Rinsa w zespole LCR dojechał do mety bez wywrotki. Na „deskach” wylądowały dziś także Aprilie, które dalej mają problemy z wysokimi temperaturami w Azji, a także Brad Binder.
Klasyfikacja generalna: Bagnaia znów się oddalił
Włoch dzięki pokonaniu Martina w wyścigu, zwiększył swoją przewagę do czternastu „oczek”. Walka o mistrzostwo świata przenosi się nam do Kataru. Teoretycznie Bagnaia może zapewnić sobie obronę tytułu podczas weekendu na Lusail, na którym zawodnicy wystartują już za tydzień. Wśród zespołów dalej trwa walka o mistrzostwo zespołowe między Pramac, a VR46 Racing Team, choć ten pierwszy już może być pewny mistrzostwa. Warto jeszcze wspomnieć, że w Moto2 tytuł zapewnił sobie dziś Pedro Acosta, a więc przyszłoroczny debiutant. Pełna klasyfikacja MotoGP po GP Malezji jest dostępna po kliknięciu „zobacz także” poniżej.
Przed nami GP Kataru
Kończymy z porannym ściganiem i wracamy bliżej Europy. Już za tydzień odbędzie się GP Kataru MotoGP na wyremontowanym torze Lusail, gdzie zawodników przywita nowa nawierzchnia. W przeszłości ten obiekt przynosił nam masę ekscytujących finiszy. Ciekawe, jak będzie tym razem.
Wyniki wyścigu o GP Malezji 2023 MotoGP

Fot. MotoGP.com