Pecco Bagnaia podołał presji
Fabryczny zawodnik Ducati przystępował do tego wyścigu z pole position po tym, jak Maverick Vinales otrzymał karę przesunięcia o trzy pola za zignorowanie flagi z pomarańczowym dyskiem w porannej rozgrzewce. To było spore ułatwienie w kontekście bezpośredniej walki z Jorge Martinem o mistrzostwo świata. Po starcie Włoch doskonale ruszył utrzymując prowadzenie, co było niezwykle istotne dla jego komfortu psychicznego. Choć na jego plecach „usiadł” Martin to ten nie zabawił tam zbyt długo. Wprawdzie Hiszpan był bardzo szybki i miał on szanse na atak na lidera. Jednak po trzech okrążeniach „Martinator” popełnił błąd na hamowaniu, który wypchnął go w czołówki. Potem pretendent do mistrzowskiego tytułu próbował wrócić do czołówki, ale kolizja z Markiem Marquezem zakończyła jego walkę o tytuł.
W takiej sytuacji Bagnaia nie musiał już kalkulować odnośnie tego, gdzie musiałby ukończyć zmagania, aby obronił mistrzowską koronę. Od tamtego momentu mógł on już skupić się wyłącznie na pogoni za zwycięstwem. I ta poszła mu wyśmienicie pomimo konkurencji, jaka znalazła się za jego plecami. Najpierw doganiał go duet KTM-a. Jednak najpierw Brad Binder popełnił błąd oraz otrzymał karę oddania pozycji po kolizji z Alexem Marquezem. Natomiast Jack Miller zdołał przejąć prowadzenie. Jednak kilka okrążeń później Australijczyk wywrócił się w dziesiątym zakręcie po uślizgu przedniej opony w dziesiątym zakręcie.
Dalej wcale nie było łatwiej, ponieważ doganiać go zaczęli Fabio di Giannantonio oraz Johann Zarco. Ten duet przebył długą drogę w pogoni za liderem, którego złapali na ostatnich okrążeniach. W takiej sytuacji „Diggia” musiał zaryzykować i kilka razy zaatakować za wszelką cenę. Omal nie skończyło się to wywrotką na ostatnich metrach. Ostatecznie wygrał Pecco Bagnaia, który został mistrzem świata MotoGP w sezonie 2023. Zaś podium uzupełnili Fabio di Giannantonio i Johann Zarco.
To był wyścig na mniejszą ilość błędów
Tradycyjnie wyścigi w Walencji obfitują w spore ilości wywrotek i dziś było podobnie. Całą puszkę pandory otworzył Marco Bezzecchi, który wywrócił się na starcie po kontakcie z Marquezem. Natomiast następnymi w kolejce byli wspomniany Marquez do spółki z Martinem. Tym razem to zawodnik Pramac Racing spowodował zdarzenie, które rozstrzygnęło nam losy tegorocznego mistrzostwa świata. Natomiast potem mieliśmy chwilę przerwy, a potem do tego grona dołączył Jack Miller wraz z duetem ekipy GasGas, Alexem Rinsem i Eneą Bastianinim.
Klasyfikacja generalna MotoGP: Pecco Bagnaia mistrzem świata sezonu 2023
Ostatecznie Włoch okazał się być najlepszym zawodnikiem tego sezonu. Fabryczny zawodnik Ducati pomimo trudności w trakcie sezonu okazał się niepokonany w sezonie 2023. Podopieczny akademii Valentino Rossiego obronił mistrzostwo sprzed roku. Włącznie z tytułem z Moto2 z 2018 roku to już jest jego trzeci tytuł mistrzowski w Motocyklowych Mistrzostwach Świata. Tytuł wśród zespołów wywalczyło Pramac Racing, jako pierwsza ekipa niezależna w historii. Natomiast czwarty raz z rzędu klasyfikację konstruktorów. Z kolei w Moto2 ostatecznie triumfował Pedro Acosta. Zaś w najmniejszej klasie, a więc Moto3, mistrzem został Jaume Masia. Pełną klasyfikację znajdziecie w osobnym materiale, do którego odsyłamy przez poniższy odnośnik.
Przed nami zima i czas podsumowań
To była ostatnia tegoroczna runda sezonu 2023 w MotoGP. Teraz czeka nas przerwa w ściganiu do marca, kiedy to kampanię 2024 otworzy nam GP Kataru. Najpierw jednak we wtorek odbędzie się test posezonowy, gdzie niektórzy zawodnicy pojawią się na nowych dla siebie maszynach. Marc Marquez przetestuje Ducati GP23, a Franco Morbidelli odda Yamahę Alexowi Rinsowi, a sam wskoczy na Ducati Pramac Racing. Natomiast w najbliższych dniach poznamy oficjalnie przyszłość Luki Mariniego i Fabio di Giannantonio. Zaś my w najbliższych dniach podsumujemy dla was miniony sezon MotoGP.
Wyniki wyścigu o GP Walencji 2023 MotoGP

Fot. MotoGP.com
Aktualizacja godzina 17:30
W związku z karami za przekroczenie regulacji odnośnie ciśnień opon, Fabio di Giannantonio otrzymał karę trzech sekund. W związku z tym Włoch stracił podium i spadł na czwarte miejsce. Na drugą lokatę awansował Johann Zarco, a trzecie miejsce zdobył Brad Binder.