Connect with us

Czego szukasz?

IMSA SportsCar

24h Daytona 2024 na półmetku. Świetna postawa Inter Europolu

Na półmetku trwającego 24h Daytona możemy powiedzieć, że sporo się wydarzyło. Było sporo neutralizacji po kolizjach. W GTP dobrze sobie radzi Cadillac, a Inter Europol Competition w LMP2 caly czas walczy o wygraną.

Duet Cadillaca walczy o wygraną 24h Daytona 2024
Fot. Michael Levit / IMSA

Cadillac nie ma litości dla rywali

Po starcie na czele utrzymał się Pipo Derani w #31 Action Express, który konsekwentnie prowadził przez większość pierwszej połowy tego wyścigu. Nie oznacza to jednak, że na czele nic się nie dzieje. Otóż często dochodziło tam do zmiany pozycji. Na prowadzeniu mieliśmy już Acurę #10 WTR Andretti. Tam Ricky Taylor z mocno obciążonym samochodem robił co mógł, ale i tak koniec końców musiał uznać wyższość swoich rywali.

Na czele klasy GTP stale co jakiś czas dochodzi do zmian, szczególnie, gdy do gry wchodzą pit stopy pod zieloną, bądź żółtą flagą. Jednak obecnie wygląda to na zapowadany przed wyścigiem marsz Cadillaca po pierwszą wygraną od 2020 roku.

Obecnie głównym rywalem amerykańskiego producenta jest Porsche Penske. Zarówno #6, jak i #7 potrafią zagrozić #31 i #01. U niemieckiego producenta mocno w pierwszych godzinach brylowali odpowiednio Nick Tandy i Felipe Nasr.

Jeśli chodzi o Acurę to #10 w trakcie godzin porannych polskiego czasu napotkała na problemy, które zmusiły ją do zatrzymania samochodu w trzecim zakręcie. Obecnie jest ona na torze i traci sto okrążeń do liderów.

Sporo oscylacji w klasyfikacji klasy mają za sobą BMW. Duet M Hybrid V8 momentami zamykał stawkę, a na innych jego etapach obydwa samochody kręciły się w czołowej piątce.

Aktualizacja 8:50:

BMW #24 oraz Cadillac #01 w krótkich odstępach czasu stanęły na torze wywołując neutralizację. Obydwa auta wypadły już z walki o zwycięstwo.

ZOBACZ TAKŻE
Glickenhaus SCG 007C. Alfa Romeo mogła pojechać w Le Mans?

Inter Europol Competition prowadzi w LMP2 podczas jego pogromu

Nick Bulle na starcie w #52 ograł Bena Keatinga i objął prowadzenie dla IEC stowarzyszonego z PR1/Mathiasen. Natomiast wspomniany Amerykanin w kolejnych minutach stracił kilka pozycji, które potem odrobił. Ogólnie samo tempo polskiej załogi jest świetne niezależnie od tego, kto prowadzi samochód piekarzy. Na półmetku zawodów ich tempo daje polskim kibicom wiarę w to, że IEC może walczyć o końcowy sukces na mecie pod warunkiem, że załoga dalej będzie trzymać się z dala od kłopotów.

Pamiętajmy jednak, że konkurencja w tej klasie jest mocna. Na nich naciska #18 TDS z Rileyem #74, w którym momentami błyszczał Felipe Massa. Z walki o wygraną absolutnie nie można wykluczyć jeszcze #04 Algarve Pro, a także #2 United Autosports, które obecnie prowadzi Ben Keating.

ZOBACZ TAKŻE
Co słychać w Hypercarach i GTP? Pracowita zima przed Daytoną

LMP2 przejęło rolę LMP3

Pierwsze godziny upłynęły nam też pod znakiem neutralizacji, które głównie wywoływały załogi LMP2. Pierwsza przerwa w rywalizacji to akurat #78 Lamborghini z GTD, ale zaraz potem Denis Andersen wyrzucił z wyścigu #14 Lexusa, a więc ówczesnego lidera GTD Pro. Jednocześnie na poboczu szykany Le Mans „spotkały się” trzy inne załogi tej klasy.

Niedługo potem swoje trzy grosze dorzucił Stephen Thomas, który rozbił #11 TDS na owalnej części toru. Jednak Najwięcej rozrywki w tym aspekcie dostarczył nam Willsey z Sean Creech Motorsport, który wystawia Ligiera. Ten zawodnik w ciągu kilkunastu minut wielokrotnie obracał się na torze, co raz wywołało nam neutralizację. Zaś potem jego auto doznało awarii. Obecnie w walce o prowadzenie w LMP2 pozostaje nam sześć z trzynastu samochodów.

Inter Europol przed APR i United Autosports w 24h Daytona

Fot. Richard Dole / IMSA

Corvette przewodzi rywalizacji w GTD Pro

W obydwu klasach GT zaczęło się od prowadzenia Lexusa przed Ferrari. Jednak potem w wyniku zamieszania, 14-tka pożegnała się z prowadzeniem i walką o jakikolwiek mocny wynik. W kolejnych godzinach mieliśmy sporo przetasowań, które są typowe dla tej klasy. Na półmetku w GTD Pro prowadzi Corvette #3 przed Ferrari #62 Risi Competitzione, które po drodze zaliczyło karę. Za nimi mamy Lamborghini #19 Iron Lynx, a także drugie Corvette z numerem #4.

Z problemami wieku dziecięcego obecnie boryka się Ford. Zarówno #64, jak i #65 zmaga się z tempem, które nie jest najlepsze. Do tego pojawiły się problemy z „bagażnikiem”, którego poszycie rozpadło się w obydwu autach jeszcze przed nastąpieniem nocnej części wyścigu.

W GTD po kiepskich kwalifikacjach dobrze radzi sobie Mercedes, który na półmetku prowadzi z załogami #32 i #57. Za nimi mamy McLarena #70 Inception Racing.

Wyniki 24h Daytona 2024 po dwunastu godzinach rywalizacji

Inter Europol Competition walczy o zwycięstwo w 24h Daytona 2024

Fot. IMSA

Reklama