Fatalny start
Wyniki Alpine na początku sezonu są bardzo stabilne, jednak w tym przypadku nie jest to pozytywna cecha. W trakcie premierowego weekendu w Bahrajnie kierowcy stajni z Enstone zajęli dwie ostatnie lokaty w kwalifikacjach. Wyścig nie ułożył się ani trochę lepiej, więc Pierre Gasly i Esteban Ocon wyjechali stamtąd z zerowym dorobkiem punktowym.
Niewiele lepiej sytuacja kształtowała się w Arabii Saudyjskiej. Alpine ponownie zakończyło swój udział w czasówce na pierwszym segmencie. Następnego dnia podczas Grand Prix szansy na poprawę nie otrzymał Gasly, który zmuszony był do wycofania się z wyścigu tuż po jego rozpoczęciu przez awarię skrzyni biegów. Problemy innych kierowców na torze wykorzystał Ocon, dzięki czemu zajął 13. miejsce. Strata czasowa do zespołów ze środka stawki była jednak kolosalna, co nie napawało optymizmem.
Złe wspomnienia z Melbourne
Zeszłoroczne GP Australii było bardzo nieudane dla stajni z Enstone. Początkowo wszystko wskazywało na to, że francuski zespół mógł zdobyć wówczas podwójne punkty, jednak w trakcie neutralizacji pod koniec wyścigu wydarzył się istny dramat. Mianowicie, Pierre Gasly i Esteban Ocon zderzyli się, czego skutkiem było wycofanie się z rywalizacji obu bolidów Alpine.
Jedna kolizja sprawiła, że bardzo obiecujący rezultat przekształcił się w zerowy dorobek punktowy i dodatkowe koszty związane z naprawą swoich maszyn. Czy w tym roku Alpine ma szansę wrócić do czołowej dziesiątki na torze w Melbourne? Szanse na to są nikłe, jednak warto pamiętać, że obiekt w Australii potrafi sprawiać niespodzianki.
Alpine zdaje sobie sprawę z sytuacji
Esteban Ocon wypowiedział się na temat obecnej formy jego zespołu przed GP Australii. Według Francuza każdy w ekipie dostrzega, że zaistniała sytuacja nie jest pozytywna i nikogo nie cieszy. Obecne problemy nie skreślają jednak Alpine w dalszej części sezonu.
– Oczywiście wiemy gdzie na razie jesteśmy i nie napawa nas to optymizmem. Zdajemy sobie jednak sprawę, że sezon jest długi. Pracujemy nad optymalizacją bolidu i zrozumienia naszych problemów. Jest to nasz cel i liczę, że wspólnie go osiągniemy. Wszyscy w zespole są zmotywowani do działania i to jest najważniejsze. Stawka jest obecnie bardzo ściśnięta, więc każdy mały problem wpływa na pozycję. My obecnie mamy ich najwięcej, co robi dużą różnicę. Dlatego też musimy działać i obserwować efekty, jednak na razie głównym zadaniem jest wykonanie progresu – skomentował trudne początki Ocon.