Connect with us

Czego szukasz?

MotoGP

GP Portugalii MotoGP: Maverick Vinales zwycięski w sprincie, którego nikt nie chciał wygrać | Analiza

Cóż to był za wyścig! Tor, na którym przed rokiem zadebiutował format sprinterski, ponownie dostarczył nam wspaniałe widowisko. Maverick Vinales triumfował po prawdziwej batalii z Marciem Marquezem oraz Jorge Martinem.

Maverick Vinales na torze Algarve (2)
Fot. Maverick Vinales (Instagram)

Walka o wygraną usiana błędami 

Od samego początku na torze Algarve zapanował chaos. Maverick Vinales objął prowadzenie w pierwszym zakręcie, lecz wyjechał zbyt szeroko. Pozycję lidera przejął zatem Jack Miller, który zaliczył rewelacyjny start z piątej pozycji. Australijczyk również nie utrzymał prowadzenia zbyt długo, gdyż po paru okrążeniach podążania za nim, Pecco Bagnaia wyskoczył mu na wewnętrzną w ostatnim zakręcie.

Wydawało się, że dwukrotny mistrz MotoGP dowiezie do mety spokojne zwycięstwo, typowo w jego stylu. Włoch wybudował sobie aż sekundę prowadzenia, lecz popełnił powszechny dziś wśród liderów błąd. Tylne koło jego Ducati agresywnie uniosło się na hamowaniu do pierwszego zakrętu, przez co niemal się rozbił. Bagnaia wrócił na tor na czwartej pozycji i o wygranej mógł już tylko pomarzyć.

ZOBACZ TAKŻE
GP Portugalii MotoGP: Enea Bastiatnini zdobył pole position w wyrównanych kwalifikacjach | Analiza

Po maratonie błędów, na cztery okrążenia do mety, w walce o zwycięstwo pozostawali Maverick Vinales, Jorge Martin oraz Marc Marquez. Trójka ta nieustannie wymieniała się pozycjami przez cały wyścig, a teraz przyszedł czas na ostateczny bój. Zgodnie z dzisiejszym trendem, o wszystkim zadecydował, jakże by inaczej, błąd. Jorge Martin znajdował się tuż za Maverickiem Vinalesem, po czym przestrzelił zakręt nr 13 w samej końcówce.

Zawodnik Aprilii mógł już od tamtej pory oddychać spokojnie. Hiszpan dowiózł do mety swoje inauguracyjne zwycięstwo po odejściu z Yamahy, zostając pierwszym zawodnikiem we współczesnej erze MotoGP, który triumfował dla trzech różnych producentów. Co prawda dokonał to w sprincie, a nie głównym wyścigu, lecz wnioskując po czystej euforii w garażu Aprilii, mało kogo to interesuje.

Podium sprintu MotoGP w Portimao

Fot. MotoGP (Twitter)

Za jego plecami, Jorge Martin oraz Marc Marquez stoczyli genialny pojedynek na ostatnim okrążeniu. Ośmiokrotny mistrz świata wepchnął się pod łokieć zeszłorocznego wicemistrza i wywiózł go szeroko. W ten oto sposób zwieńczył on fascynującą przygodę z ósmego pola startowego do drugiej pozycji na mecie sprintu.

Mieszane uczucia wśród zdobywców punktów

Punkty do klasyfikacji generalnej zdobyła dziś jeszcze szóstka zawodników, ale tylko część z nich będzie z siebie dumna. Do zadowolonej grupy z pewnością należą Pedro Acosta i Fabio Quartararo, którzy przebili się przez stawkę po słabych startach. Aż pięć miejsc na swojej drodze do punktów zyskał również Aleix Espargaro.

Tą samą radością nie mogą się podzielić Pecco Bagnaia, Jack Miller oraz Enea Bastianini. Dwójka z nich walczyła dziś o wygraną i straciła ją przez własne błędy, tudzież brak tempa w przypadku Australijczyka. Natomiast zdobywca pole position spadł na odległe szóste miejsce w trakcie startu i utknął tam na resztę sprintu. 

Początek sprintu MotoGP w Portimao

Fot. Pedro Acosta (Twitter)

Fatalny występ Hondy oraz wielu innych

Cztery Hondy zajęły dziś cztery ostatnie pozycje w kwalifikacjach. Sprint nie okazał się dla japońskiego producenta ani trochę bardziej łaskawy. Joan Mir ukończył wyścig wyłącznie przed Franco Morbidellim (który nie wziął udziału w całych testach przedsezonowych przez kontuzję) oraz Augusto Fernandezem (który znajduje się teraz w ogromnym dołku formy).

Takaaki Nakagami oraz Luca Marini zajęli natomiast ostatnie dwie pozycje, a Johann Zarco wylądował na długiej liście „DNF-ów”. Oprócz niego na deskach znaleźli się dziś Brad Binder, Alex Rins oraz Fabio Di Giannantonio. Ta trójka, w przeciwieństwie do Francuza, realnie miała jednak szansę na punkty. Pracownicy VR46 powinni być dzisiaj szczególnie zawiedzeni, gdyż bez dwóch zdań było ich stać na dobry rezultat, a przez słabe występy obu zawodników kończą sobotę z zerem na koncie. 

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać MotoGP w 2025 roku w Polsce? [transmisja, stream, live]

Co następne?

To nie koniec weekendu MotoGP. Przed nami główna część show w postaci wyścigu na pełnym dystansie. Motocyklowe Grand Prix Portugalii rusza jutro, 24 marca, o godzinie 15:00. Przedtem czekają nas rozgrzewka MotoGP oraz wyścigi Moto3 i Moto2. Transmisja będzie dostępna na kanale telewizyjnym Polsat Sport Premium 2 oraz w intrenecie, za pośrednictwem stron Polsat Sport oraz Polsat Box Go.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać MotoGP w 2025 roku w Polsce? [transmisja, stream, live]

Wyniki sprintu MotoGP GP Portugalii 2024

Wyniki sprintu MotoGP w Portugalii 2024

Fot. Igor Długosz, Świat Motorsportu

\
Reklama