Leclerc miał niewielką przewagę nad Sainzem w kwalifikacjach od czasu, gdy obaj zostali partnerami w Ferrari w 2021 roku. Mimo to Sainz odniósł dwa ostatnie zwycięstwa dla włoskiego zespołu, a nie Monakijczyk. Powracając po wycięciu wyrostka robaczkowego. Hiszpan zwyciężył również w poprzednim sezonie w Singapurze, przerywając passę Red Bulla. Mimo tych sukcesów Ferrari nie przedłużyło z nim kontraktu, a zamiast tego podpisało umowę z Lewisem Hamiltonem na rok 2025.
Sytuacja Sainza oceniona przez kolegów
Charles Leclerc stwierdził, że jego obecny kolega z zespołu nie będzie miał problemów ze znalezieniem miejsca w stawce. Na pytanie, czy uważa Sainza za niedocenianego, Monakijczyk postanowił pochwalić Hiszpana.
– Myślę, że każdy w padoku zdaje sobie sprawę z wartości Carlosa. Jest on jednym z najlepiej ocenianych kierowców w stawce Formuły 1. Zawsze, gdy był za kierownicą samochodu Formuły 1, wykazywał się ogromną siłą. Pokazał to wiele razy. Dlatego nie sądzę, żeby był niedoceniany. Myślę, że każdy zna jego wartość. Dlatego wielokrotnie mówiłem, że nie martwię się o jego przyszłość. Jestem pewien, że będzie miał wiele możliwości. Będzie musiał dokonać najlepszego wyboru dla swojej kariery – stwierdził stanowczo zdobywca 2. miejsca w GP Australii.
Norris, który był partnerem Sainza w McLarenie, zgodził się z komentarzami Leclerca. Brytyjczyk argumentował to też tym, że w 2024 roku Hiszpan jeszcze bardziej się poprawi.
– Szczerze mówiąc, myślę, że Charles dobrze to ujął. Nie ma powodu, aby ktokolwiek uważał, że jest niedoceniany. Myślę, że ci, którzy go znają, wiedzą, do czego jest zdolny. Znają jego poziom wysiłku, jego podejście i poświęcenie, aby być jednym z najlepszych, co udowodnił dzisiaj i przez ostatnie kilka tygodni – powiedział Brytyjczyk.
– Jestem pewien, że są kierowcy, którzy prawdopodobnie nie staraliby się tak bardzo i nie poświęciliby tyle czasu i wysiłku na regenerację, aby powrócić do samochodu wyścigowego. Myślę, że to tylko jeden z przykładów. Ale dla tych, którzy wiedzą, do czego jest zdolny, nigdy nie można powiedzieć, że jest niedoceniany – dodał Norris.
Sainz może czuć się doceniony
– Muszę się zgodzić z moimi dwoma ulubionymi kolegami z drużyny. Wypowiedzieli kilka miłych słów, ale zgadzam się z ich opinią. Nie czuję się niedoceniany przez ludzi, którzy znają się na tym sporcie. Co do innych osób, które być może nie mają dużej wiedzy na temat tego sportu i chcą mnie nie doceniać. Szczerze mówiąc, nie przejmuję się nimi. Ich opinia nie ma dla mnie znaczenia – podsumował tegoroczny zwycięzca GP Australii.