Connect with us

Czego szukasz?

IMSA SportsCar

Cadillac zdominował GP Long Beach. Zamieszanie w końcówce

GP Long Beach ponownie stanęło pod znakiem zamieszania na torze. W trakcie wyścigu mieliśmy trzy neutralizacje, z czego ostatnia z nich przyniosła nam restart w ostatnich dziesięciu minutach wyścigu.

Chip Ganassi Racing odczarowało pecha w GTP w Long Beach
Fot. Jake Galstad / IMSA

Cadillac był dziś w innej lidze

Cokolwiek by się nie wydarzyło to obydwa prototypy V-Series.R były gotowe na wszystko. Na starcie Pipo Derani w #31 obronił prowadzenie, a na drugim miejscu dołączył do niego Sebastien Bourdais w #01. Dalej za nimi ustawił się Nick Yelloly w #25 BMW. Brytyjczyk próbował rozdzielić duet Cadillaca, ale te próby spełzły na niczym. Dodatkowo tym samochodem BMW zainteresowani się jadący za nim duet Porsche Penske, który uporał się z nim kilka okrążeń później.

W takim wyścigu kluczem do zwycięstwa jest umiejętność walki na torze w sposób, który nie zakończy się wizytą w ścianie. Niestety błędów nie ustrzegło się kilku kierowców, jak Louis Deletraz w Acurze #40 MSR, który wpadł samochodem w ścianę w pierwszym zakręcie w połowie wyścigu. Sobotnie  GP Long Beach stało pod znakiem neutralizacji. Najpierw wywołał ją Brendan Irbe z #70 Inception Racing z GTD, a potem wspomniany Szwajcar. Takie sytuacje oraz pit stopy ze zmianą kierowców i opon miały decydujący wpływ na losy wyścigu. W ich trakcie #01 przeskoczyła #31 na prowadzeniu. Tym samym Renger van der Zande wyjechał na tor przed Jackiem Aitkenem.

W drugiej połowie wyścigu znów mocno napierały na nich Porsche i BMW. Jednakże ci rywale co rusz napotykali n problemy. Najpierw strata czasu w traffiku, a potem, na dwadzieścia minut przed metą, w ostatnim zakręcie Lorenzo Spinelli doprowadził do karambolu, który chwilowo zatkał tor. Ucierpiały na tym obydwa Porsche Penske, a także #25 BMW. Przy czym #25 przypłaciła to znaczącymi uszkodzeniami samochodu, przez które auto wylądowało w ścianie. To zdarzenie wywołało nam ostatnią neutralizację, która zakończyła się wznowieniem na dziesięć minut przed metą. Ono jednak nie przyniosło nam zbyt wielu zmian na czele, dzięki czemu Cadillac wygrał pierwszy raz w tym sezonie. Zaś drugi raz w erze GTP triumfowało #01 Chip Ganassi Racing.

ZOBACZ TAKŻE
Kolles wróci z dwoma autami? Kogo wybierze Cadillac? Hyperploty

Lexus niepokonany w GTD

Vasser Sullivan przystępował do tego wyścigu z pole position dla głównej załogi #14 i drugiej lokaty dla gościnnie jadajcej #12. Jednak jedna z tych załóg już na starcie zarobiła karę przejazdu przez aleję serwisową za zerwanie szyku startu lotnego przed minieciem zielonej flagi. W tej klasie #14 była nie do zatrzymania na dystansie całego wyścigu. Natomiast trzeba pochwalić BMW Turner Motorsports za wywalczenie drugiej lokaty. Podium uzupełnił Mercedes Preston Motorsports. Natomiast w czołowej szóstce znalazł się jeszcze Ford Mustang Proton Competition oraz Corvette zespołu AWA.

Za miesiąc kolejny  sprint w Monterey na Laguna Seca

Dopiero trzynastego maja czekają nas kolejne zmagania IMSA SportsCar Championship. Trzynastego maja samochody GTP spotkają się z GTD Pro i GTD w walce na legendarnym torze Laguna Seca. Wyścig na torze, który niedawno temu obronił się przed zamknięciem przez skargi nowych mieszkańców okolicy potrwa dwie godziny i czterdzieści minut.

Wyniki GP Long Beach 2024 IMSA SportsCar Championship

Cadillac i Lexus wygrały GP Long Beach 2024 IMSA

Fot. Alkamel IMSA

Reklama