Connect with us

Czego szukasz?

IndyCar

Pato O’Ward bohaterem kibiców w Mid-Ohio | Analiza

Inauguracyjny wyścig ery hybrydowej IndyCar zapowiadał się na spore rozczarowanie. Wtedy jednak pojawił się Patricio O’Ward na swoim pomarańczowym rumaku, który zgotował fanom wspaniały finisz Honda Indy 200.

Pato O'Ward Mid-Ohio 2024
Fot: Arrow McLaren IndyCar Team (Twitter)

Faworyci rozczarowują w kwalifikacjach

Team Penske oraz Chip Ganassi Racing to duet zespołów, który w pierwszej kolejności testował silniki hybrydowe. Ich wpływ na rozwój nowych jednostek był znaczący i wszystkim wydawało się, że uzyskają oni sporą przewagę nad rywalami. Wyniki kwalifikacji stanowiły zatem dużą niespodziankę. Scott Dixon, Will Power oraz Josef Newgarden odpadli już w pierwszej części czasówki. Poza Fast 12 znaleźli się też Felix Rosenqvist oraz Santino Ferrucci, którzy przyzwyczaili nas w tym roku do dobrych występów w soboty. Debiutujący Toby Sowery spędził natomiast połowę swojej sesji w boksie Dale Coyne Racing z powodu awarii.

Alex Palou i Scott McLaughlin uratowali honory swoich ekip za sprawą pole position oraz siódmego miejsca. Hiszpan triumfował w kwalifikacjach z przewagą zaledwie 0.0024s nad Pato O’Wardem. Nigdy w historii tego formatu różnica między kierowcami z pierwszego rzędu nie była tak mała. Równie szokujący co ta statystka okazał się zdobywca P3 – David Malukas. Już w swojej drugiej sesji kwalifikacyjnej po kontuzji zawodnik MSR rywalizuje na przodzie stawki. Imponujące P5 wywalczył również Marcus Armstrong. Jak jednak na złość, akurat w ten weekend otrzymał on karę sześciu pozycji przesunięcia na starcie. Nadprogramowe wymiany silników miały też miejsce w bolidach Felixa Rosenqvista i Pietro Fittipaldiego.

Wyniki kwalifikacji do Honda Indy 200 at Mid-Ohio 2024

Wyniki kwalifikacji do Honda Indy 200 at Mid-Ohio 2024

Fot: Igor Długosz, Świat Motorsportu

Kluczowy moment w walce o tytuł

Honda nie mogła w gorszy sposób rozpocząć inauguracyjnego wyścigu ery hybrydowej. Już na okrążeniu formującym bolid Scotta Dixona doznał awarii. Drugi wicelider klasyfikacji generalnej zakończył swój występ, za nim ten się nawet realnie zaczął. Nowozelandczyk będzie teraz potrzebował passy kilku dobrych wyścigów, aby wrócić na czoło stawki. Całe szczęście dla Ganassi, ich młodsza gwiazda nie doświadczyła żadnych problemów. Alex Palou komfortowo poprowadził kierowców do pierwszego zakrętu. Żadna z pozycji w Top 4 nie uległa zmianie na starcie. 

Tylko sześciu kierowców rozpoczęło dzisiejszy wyścig na mieszance alternatywnej. Wszyscy z nich startowali ze środka stawki, z nadzieją na odzyskanie pozycji za sprawą bardziej przyczepnych opon. Żadnemu z tych zawodników nie udało się jednak wykonać tego zadania i już po dziesięciu okrążeniach odwiedzali aleję serwisową. Wraz z nimi u mechaników pojawiło się kilku kierowców z końca stawki, ryzykujących ze strategią. W międzyczasie do wyścigu powrócił Scott Dixon, którego bolid został naprawiony po powrocie do garażu. 

ZOBACZ TAKŻE
Jak działa debiutujący system hybrydowy w IndyCar?

Liderzy zupełnie nie mieli powodu, aby się tymi zawodnikami przejmować. Alex Palou kompletnie zdominował pierwszy stint – Pato O’Ward zjechał do alei serwisowej ze stratą siedmiu sekund do Hiszpana, a David Malukas aż szesnastu. Jakby tego było mało, Meksykanin został przytrzymany w swoim boksie przez inny bolid, a pół-Litwinowi zgasnął silnik, co kosztowało go mnóstwo pozycji. 

Niespodziewany finisz

Pierwsze 50 okrążęń tego wyścigu nie należało do zbyt ekscytujących. Co rusz ktoś wykonywał pit stop, ktoś może wyprzedzał w środku stawki, a my tymczasem przysypialiśmy. Nasz wieczór uratował jednak Pato O’Ward. Kierowca McLarena nagle zaczął doganiać lidera w trakcie drugiego stintu. Tuż przed finałową turą pit stopów zajmował on całą objętość lusterek Palou. Meksykanin przechytrzył dwukrotnego mistrza IndyCar odwiedzając aleję serwisową jedno okrążenie wcześniej. W połączeniu z nieco wolnym pit stopem Hiszpana, O’Ward objął prowadzenie na 24 kółka do mety.

Urzędujący mistrz IndyCar szybko pozbierał się po swoich błędach. Do końca wyścigu siedział na tylnym skrzydle McLarena i czyhał na jego błąd. Nawet z pomocą push-to-pass, debiutującej hybrydy oraz dublowanych aut nie potrafił jednak wyprzedzić O’Warda na tak ciasnym torze jak Mid-Ohio Sports Car Course. Meksykanin w widowiskowy sposób wyjechał z ostatniego zakrętu bokiem i zdobył równie spektakularne zwycięstwo w Honda Indy 200. Jest to de facto pierwsza wygrana McLarena w IndyCar od dwóch lat. O ile O’Ward triumfował w inauguracyjnej rundzie sezonu w St. Petersburgu, tak jego sukces był bezpośrednim skutkiem dyskwalifikacji Josefa Newgardena. 25-latek zasłużył sobie dziś na ogromne gratulacje, gdyż jego wspaniały występ uratował dość nudny wyścig.

ZOBACZ TAKŻE
Kontrowersyjna dyskwalifikacja Penske. Newgarden i McLaughlin tracą trofea z St. Petersburga, O'Ward nowym zwycięzcą

Finałowe miejsce na podium zgarnął Scott McLaughlin. Dobra strategia Team Penske pozwoliła mu pokonać Coltona Hertę oraz Marcusa Ericssona z Andretti. Na pochwałę szczególnie zasłużył dziś duet juniorów. Christian Rasmussen po raz pierwszy w karierze ukończył wyścig IndyCar w czołowej dziesiątce, a Toby Sowery zdobył szokujące P13 w swoim całkowitym debiucie, bez wcześniejszych testów. Brytyjczyk może stać się teraz ważnym elementem układanki transferowej, gdyż Dale Coyne Racing od dawna nie miało tak udanego wyścigu. 

Po wpadce w alei serwisowej, David Malukas przekroczył linię mety dopiero jako dwunasty. Dwie pozycje niżej ukończył Felix Rosenqvist, jego partner zespołowy. Meyer Shank Racing zaliczyło rozczarowujący występ przed domową publicznością. Słaby dzień ma też za sobą Josef Newgarden, który dojechał do mety na P25. Główną przyczyną tego była słaba strategia oraz wycieczka poza tor. Na trawie w samej końcówce znalazł się też Romain Grosjean. Co jednak ciekawe, przez cały wyścig nie zobaczyliśmy neutralizacji. 

Rozpoczynamy decydującą fazę sezonu

Do końca sezonu pozostaje osiem rund, z czego zaledwie dwie odbędą się na tradycyjnych obiektach. Dwa wyścigi na torze Iowa Speedway rozpoczną „owalne tournee”, które ma potencjał wywrócić tabelę do góry nogami. Kierowcy tacy jak Josef Newgarden oraz Pato O’Ward z pewnością zacierają ręce na widok reszty kalendarza. To będzie dla nich idealna okazja, aby włączyć się do walki o tytuł. Meksykanin szczególnie powinien być postrzegany jako faworyt tej części mistrzostw, gdyż swoją wygraną awansował na trzecie miejsce w tabeli. Do liderującego Alexa Palou traci 70 punktów.

Wyniki Honda Indy 200 at Mid-Ohio 2024

Wyniki Honda Indy 200 at Mid-Ohio 2024

Fot: Igor Długosz, Świat Motorsportu

Reklama