Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Oficjalnie: Sainz w Williamsie. Vowles postawił na doświadczenie

Williams Racing przyczyniło się do ułożenia kolejnych puzzli w układance transferowej na 2025. Carlos Sainz dołączy do brytyjskiej ekipy jako partner zespołowy Alexa Albona.

Oficjalnie Albon i Sainz w Williamsie w 2025
Fot. Carlos Sainz

Hiszpan znalazł otwarte drzwi

Przyszłość Sainza w F1 po odejściu z Ferrari z końcem bieżącego sezonu to było jedno z ważniejszych pytań tegorocznego rynku transferowego. Początkowo wydawało się, że możliwości będzie wiele. Zaś sam zawodnik z Madrytu będzie mógł przebierać w ofertach. W końcu niedługo po ogłoszeniu transferu Hamiltona do Scuderii, wybuchła afera obyczajowa w Red Bull Racing. Jedną z jej konsekwencji mogło być odejście Maxa Verstappena. Dodatkowo przyszłość Sergio Pereza też pozostaje niejasna. Zaś wspomniany Hamilton zwolnił na przyszły rok miejsce w Mercedesie, do którego przymierzano między innymi Sainza.

Niestety rzeczywistość wszystko zweryfikowała. Nie pomogło nawet zwycięstwo w GP Australii po wycięciu wyrostka. Z każdym tygodniem opcje zaczęły się kurczyć i ostatecznie padło na Williams Racing. Niekorzystnie na jego możliwości wpłynęła także forma Ferrari, w którym Hiszpan radzi sobie gorzej od Charlesa Leclerca. Dlatego syn rajdowego mistrza świata musiał ostrożnie podchodzić do rozmów, ponieważ wiedział, że jego pozycja w negocjacjach wcale nie była tak mocna, jakby sobie tego życzył. Oprócz ekipy z Grove, w grę wchodził także powrót do Alpine, pod warunkiem, że zespół z Enstone zabezpieczy umowę na silniki Mercedesa. Jeśli chodzi o Audi to najgłośniej mówiło się o takim transferze minionej wiosny. Potem temat ucichł, co mogło mieć coś wspólnego z zamieszaniem, jakie miało tam miejsce w ostatnich miesiącach.

James Vowles, szef Williamsa, wykorzystał okazję do sprowadzenia jednego z najlepszych w tej chwili kierowców na rynku. Kontrakt zapewnił hiszpańskiemu kierowcy starty w sezonach 2025-2026. Jednocześnie istnieje opcja przedłużenia, jak i zapewne inne zabezpieczenia w razie wolnych kokpitów w czołówce.

Carlos Sainz dziękuje Williamsowi

Z przyjemnością ogłaszam, że dołączam do Williams Racing. Nie jest tajemnicą, że tegoroczny rynek kierowców był wyjątkowo złożony. Z różnych powodów i że trochę czasu zajęło mi ogłoszenie mojej decyzji. Jestem jednak w pełni przekonany, że Williams jest właściwym miejscem dla mnie, aby kontynuować moją podróż w F1. Jestem niezwykle dumny z dołączenia do tak historycznego zespołu. Ostatecznym celem przywrócenia Williamsa tam, gdzie jego miejsce, na czele stawki, jest wyzwanie, które podejmuję z ekscytacją i pozytywnością. Jestem przekonany, że ten zespół ma wszystkie właściwe składniki, aby ponownie zapisać się w historii – oświadczył Hiszpan.

Chcę podziękować Jamesowi Vowlesowi i zarządowi za zaufanie i determinację. Ich solidne przywództwo i przekonania odegrały ważną rolę w podejmowaniu przeze mnie decyzji. Naprawdę wierzę, że sednem każdego odnoszącego sukcesy zespołu są jego ludzie i kultura. Williams jest synonimem dziedzictwa wyścigów. Fundamenty projektu, który nas czeka, są bardzo mocne i nie mogę się doczekać, aby od przyszłego roku stać się jego częścią – dodał kierowca Ferrari.

Sensacyjny debiut coraz bardziej prawdopodobny

Carlos Sainz zdecydowanie nie trzymał klucza do tegorocznego rynku, gdyż ten w styczniu wyrwał mu Lewis Hamilton. Nadal jednak ruch Hiszpana ma wpływ na dalsze możliwe zdarzenia. Teraz nasza uwaga skupi się na Andrei Kimim Antonellim. Przede wszystkim dlatego, że w tygodniach dniach FIA ogłosiła złagodzenie wymogów dotyczących superlicencji i teraz 17-letni zawodnicy również mogą ją otrzymać uznaniowo od federacji. Prawdopodobnie w Sauberze swoje miejsce utrzyma Valtteri Bottas. Zaś w Alpine obok Gasly’ego może wylądować Jack Doohan lub nawet Paul Aron. Najważniejszą jednak sprawą jest teraz przyszłość fotela Sergio Pereza w Red Bull Racing.

\
Reklama