Connect with us

Czego szukasz?

MotoGP

Jorge Martin zdominował sobotnie zmagania w Phillip Island. Potworny wypadek Bezzecchiego i Vinalesa | Analiza

Za nami dość pamiętna sobota. Nietypowe warunki pogodowe zamieszały pozycjami na starcie, a w sprincie zobaczyliśmy natomiast sporo wyprzedzania oraz też wypadków. Jedyne co było w stu procentach w normie, to dominacja Jorge Martina.

Jorge Martin Australia 2024
Fot: Jorge Martin / X (Twitter)

Specyficzne kwalifikacje

Tak jak dzień wcześniej, w drugiej sesji treningowej, zawodnicy MotoGP mierzyli się z przesychającym po ulewie torem. Choć opony typu slick były oczywistym wyborem, warunki do jazdy zdecydowanie nie sprzyjały motocyklistom. Co za tym idzie, wyniki dzisiejszych kwalifikacji są pełne niespodzianek.

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na pole position Marca Marqueza. Najważniejsze były jednak okrążenia w samej końcówce. Wtedy to najlepszy rezultat dowiózł Jorge Martin. Zawodnik Pramaca nie tylko stawił czoła Marquezowi. Hiszpan absolutnie zniszczył całą stawkę, ustanawiając czas o aż 0.6 sekundy szybszy niż ktokolwiek inny.

ZOBACZ TAKŻE
MotoGP ogłasza rewolucyjny kalendarz na sezon 2025

Dopiero piąty, pomiędzy Marco Bezzecchim a Franco Morbidellim, znalazł się Pecco Bagnaia. Jego partner zespołowy wcale nie był dużo lepszy. Enea Bastianini uratował swój weekend wydostając się z Q1, lecz w drugiej części czasówki zajął jedynie P10.

Nietypowe warunki pogodowe kompletnie rozproszyły zawodników Aprilii. Vinales oraz Fernandez zdobyli niespodziewane miejsca w czołówce, kiedy Espargaro i Savadori wylądowali na samych tyłach stawki. Sporą dysproporcję można również zauważyć pomiędzy reprezentantami Yamahy, lecz należy podkreślić, że Alex Rins wywalczył sobie awans do Q2 jeszcze podczas treningu.

W pewnym momencie byliśmy niemal pewni, że w drugiej fazie kwalifikacji znajdzie się również Pedro Acosta. Zawodnik GasGasa dominował Q1, ale tylko w początkowej fazie tej sesji. Kiedy warunki były najlepsze, Hiszpan rozczarował tak jak pozostałe motocykle KTMa. O dziwo, bliżej awansu znaleźli się Luca Marini oraz Johann Zarco za sterami Hondy.

Wyniki kwalifikacji do Grand Prix Australii 2024

Wyniki kwalifikacji do Grand Prix Australii 2024

Fot: Igor Długosz, Świat Motorsportu

Sprint pełen akcji od pierwszego okrążenia

Vinales ruszył dość słabo, a Marc Marquez kompletnie przestrzelił zakręt numer 1. Co za tym idzie, ostatnie dwie pozycje w czołowej trójce przejęli Bezzecchi i Bagnaia. Absolutnie rewelacyjnie wystartowali natomiast fabryczni zawodnicy KTMa. Binder oraz Miller awansowali kolejno z P11 i P16 na P4 oraz P10.

Przemieszana po starcie stawka zagwarantowała nam mnóstwo akcji przez resztę wyścigu. Marquez nie zwlekał z czasem i od razu zaczął swoją szarżę. 8-krotny mistrza świata w ekstremalnie szybkim tempie przebijał się z powrotem do czołówki, średnio wyprzedzając jednego rywala na okrążenie. Aż ciężko w to uwierzyć, lecz już na półmetku sprintu wrócił na drugą pozycję, choć po starcie zajmował dopiero ósme miejsce.

Tymczasem urzędujący mistrz świata wędrował w przeciwnym kierunku. Bagnaia nie dość, że stracił pozycję wicelidera, to w ślady Marqueza poszedł jeszcze Enea Bastianini. „Bestia” zdecydowanie nie miał tempa Hiszpana, lecz świetny start zagwarantował mu walkę w czołówce. Jego partner zespołowy musiał natomiast oglądać się za siebie. W końcówce sprintu czołowa trójka uciekała Bagnaii, którego głównym rywalem stał się Marco Bezzecchi.

Zawodnik VR46 powoli zbliżał się do swojego rodaka i oczekiwaliśmy pomiędzy nimi kolejnej wymiany pozycji. Podobny pomysł miał też jednak Vinales. Odbudowujący się reprezentant Aprilii wykonał udany atak na starcie przedostatniego okrążenia. Nikt nie mógł jednak przewidzieć, co chwilę później nastąpi. W brudnym powietrzu za motocyklem RS-GP, Bezzecchi kompletnie stracił przyczepność, a następnie wpadł na swojego rywala w najszybszej części toru… Obaj upadli na asfalt przy oszałamiającej prędkości 230 km/h. Całe szczęście, żaden z nich nie odniósł kontuzji, a tak przynajmniej wskazują wstępne badania.

Na mecie…

Kiedy za jego plecami trwała istna wojna, Jorge Martin dowiózł bardzo komfortowe zwycięstwo. Bez cienia wątpliwości, Hiszpan był dziś zdecydowanie najlepszym zawodnikiem na torze, któremu nikt nie potrafił zagrozić. Podium uzupełnili Marc Marquez oraz Enea Bastianini. Czwarte miejsce Pecco Bagnaii oznacza, że Włoch stracił kolejne sześć punktów do swojego rywala w klasyfikacji generalnej.

Aktualnie piątą pozycję zajmuje Fabio Di Giannantonio. Aktualnie, gdyż wobec Włocha prowadzone jest dochodzenie w sprawie ciśnień opon. Potencjalna kara ośmiu sekund (standardowa w tych przypadkach) zepchnęłaby go o dwie pozycje w dół. Tak czy siak, niespodziewany punkty zdobyli na pewno Raul Fernandez, Aleix Espargaro oraz Augusto Fernandez. Trójka Hiszpanów wykorzystała liczne incydenty swoich przeciwników. Przysłużyła się do tego nie tylko kolizja Vinales – Bezzecchi, ale też trzy oddzielne wywrotki zawodników KTMa, którzy mają za sobą katastrofalny dzień. Z tą samą pomocą, Luca Marini zdobył niespodziewane P10 jako lider „japońskiego pucharu”. 

AKTUALIZACJA: Fabio Di Giannatonio otrzymał karę ośmiu sekund za nieprawidłowe ciśnienia opon.

Pogoda dalej będzie stanowić wyzwanie

Prognozy na niedzielę nie zapowiadają się dużo lepiej niż na sobotę. Podczas jutrzejszego Grand Prix deszcz oraz silny wiatr dalej będą krążyć wokół toru Phillip Island. Tak trudne warunki powinny być dla fanów świetną zachętą, aby nastawić budziki na 05:00 i obejrzeć Grand Prix Australii na żywo. Wyścig transmituje Polsat Sport za pośrednictwem kanału Premium 2 oraz własnej strony internetowej.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać MotoGP w 2025 roku w Polsce? [transmisja, stream, live]
Wyniki sprintu MotoGP w Australii

Fot: Igor Długosz, Świat Motorsportu

\
Reklama