Connect with us

Czego szukasz?

MotoGP

Agresja Martina pomogła wygrać Bastianiniemu sprint w Tajlandii | Analiza

Losy dzisiejszego sprintu zostały zadecydowane na starcie. Agresywny atak Jorge Martina w pierwszym zakręcie podarował Enei Bastianiniemu prowadzenie oraz wygraną.

Enea Bastianini Sprint MotoGP w Tajlandii 2024
Fot: Michelin Motorsport / X (Twitter)

Bark w bark od samego startu

Jorge Martin nie patyczkował się na pierwszym okrążeniu dzisiejszego sprintu. Hiszpan zrównał się z Eneą Bastianinim na dojeździe do pierwszego zakrętu, po czym spróbował zaatakować jeszcze kolejnego zawodnika Ducati. Hiszpan bardzo opóźnił hamowanie i tym samym wywiózł Pecco Bagnaię oraz też samego siebie poza tor. Zgodnie z powiedzeniem „Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta”, Bastianini niespodziewanie objął dzięki temu pozycję lidera. Natomiast pretendenci do tytułu spadli na P2 oraz P5.

ZOBACZ TAKŻE
Bagnaia na pole position w GP Tajlandii. Festiwal wywrotek w Q2

Przewaga osiągów Desmosedici GP24 była dziś absolutnie niepodważalna. Martin bez większych problemów, w zaledwie kilka okrążeń uporał się z Pedro Acostą a następnie Marciem Marquezem. Nawet jeśli zawodnik KTMa sprawiłby mu problem, to i tak zaliczył on wywrotkę niedługo później. Już na półmetku sprintu Martin znajdował się w cieniu Bagnaii, a jego tempo było ewidentnie lepsze. Na ramionach 3-krotnego mistrza świata zgromadziła się zatem presja, której efektem był błąd w zakręcie nr 5. Wicemistrz sezonu 2023 wykorzystał słabą linię swojego rywala i wstrzelił się na wewnętrzną w T7. Choć manewr dokończył lekkim wyjazdem na pobocze, sędziowie nie kazali mu oddać pozycji.

Tymczasem daleko z przodu…

Największym beneficjentem pojedynku Martin vs Bagnaia bez dwóch zdań był Enea Bastianini. Przyszłoroczny zawodnik GasGas komfortowo prowadził przez cały wyścig i zdobył dość niespodziewaną wygraną. Wbrew oczekiwaniom, Włoch stał się jednym z faworytów do zwycięstwa w jutrzejszym Grand Prix, lecz ponownie wiele będzie zależało od startu. 

Walkę o drugie miejsce zakończyła dopiero flaga w szachownicę. Po wyprzedzeniu Bagnaii presja spadła na Martina, który był o włos od uzyskania kary Long Lap za przekraczanie limitów toru. Hiszpan do samego końca sprintu musiał bardzo się pilnować, a w jednym momencie wydawało się, że motocykl #89 faktycznie wyjechał poza tor. Ostatecznie, sędziowie nie dopatrzyli się przewinienia. 

 

Pozostałe punktowane pozycje zajęli bracia Marquez, Morbidelli, duet VR46 oraz Binder. Najbardziej spostrzegawczy zauważyli na tej liście coś wyjątkowego. Zawodnicy Ducati napisali dziś historię, gdyż cała ósemka motocykli Desmosedici zajęła czołowe osiem pozycji. Do tej pory nigdy się to nie wydarzyło, zarówno w sprintach jak i Grand Prix. Ostatni raz podobna sytuacja miała miejsce z ośmioma zawodnikami Hondy w Barcelonie w 1996 roku.

Na finisz w punktach bez dwóch zdań zasłużyli dziś Fabio Quartararo oraz Johann Zarco. Choć kwalifikacje w ich wykonaniu były genialne, tak niestety duet Francuzów zaliczył katastrofalny start. Po błędach na pierwszym kółku zajmowali oni P14 oraz P17, a mimo to obaj przekroczyli linię mety w czołowej dwunastce. 

Zapowiedź GP Tajlandii

Jutrzejszy wyścig na torze Chang będzie absolutnie kluczowy dla walki o tytuł. Startując z pole position, Pecco Bagnaia ma świetną okazję do nadrobienia kilku punktów w stosunku do Jorge Martina i tym razem nie może jej zaprzepaścić. Jeżeli Hiszpan znowu ukończyłby przed Włochem, to Bagnaia musiałby liczyć na duży błąd swojego rywala w Malezji lub Walencji, aby móc jeszcze wygrać tytuł. Już teraz Martin prowadzi z przewagą 22. punktów, co oznacza, że drugie miejsce w każdym z finałowych wyścigów tego sezonu wystarczy mu do wygrania mistrzostw. Presja spoczywa na ramionach fabrycznego zawodnika Ducati.

Nie zapominajmy również, że bez skrupułów w tę walkę chętnie wmieszałby się Marc Marquez. 8-krotny mistrz świata z każdym kolejnym wyścigiem jest co raz szybszy na motocyklu Desmosedici. Jego pojedynki z Martinem i Bagnaią mogą przechylić szalę na korzyść, któregoś z nich.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać MotoGP w 2025 roku w Polsce? [transmisja, stream, live]

Podczas jutrzejszego Grand Prix bardzo ciekawym wątkiem będą też występy francuskich zawodników na japońskich motocyklach. Johann Zarco oraz Fabio Quartararo po raz kolejny dokonali cudów w kwalifikacjach, przedostając się do Q2 mimo słabych osiągów swoich maszyn. Biorąc pod uwagę problematyczny weekend KTMa i Aprilii, mają oni szanse na niezłe punkty. Wszystkiego dowiemy się jutro po godzinie 10:00 na antenie Polsatu Sport Premium 2 lub na stronie internetowej Polsatu Sport.

Wyniki sprintu MotoGP w Tajlandii

Wyniki sprintu MotoGP w Tajlandii

Fot: Igor Długosz, Świat Motorsportu

\
Reklama