Starcie tytanów w rekordowej czasówce
Dzisiejsze kwalifikacje były popisem umiejętności Pecco Bagnaii oraz Jorge Martina. Na początku Q2 lider klasyfikacji generalnej wykonał okrążenie o aż pół sekundy szybsze niż jego rywal. Czas 1:56.5 wydawał się niemożliwy do pokonania. Próbując jeszcze bardziej idealnie przejechać tor Sepang, Hiszpan popełnił błędy na swoich dwóch finałowych okrążeniach. Fenomenalny wynik Martina zadziałał jednak na Bagnaię jak płachta na byka. Istnym cudem, Włoch poprawił rezultat Hiszpana o kolejne 0.2 sekundy i wyrwał mu z rąk pole position do Grand Prix Malezji. Jego najlepszy czas okrążenia przebił zeszłoroczny rekord toru o aż 1.1s.
A gdzie podziała się reszta stawki? Różnica pomiędzy Bagnaią a trzecim miejscem wyniosła… 0.9 sekudny. Pretendenci do tytułu byli dziś we własnej lidze. Co ciekawe, zawodnikiem który uzupełnił pierwszy rząd był Alex Marquez. Po kilku słabszych występach, mistrz Moto2 odbudował swoją formę. Franco Morbidelli, Marc Marquez oraz Enea Bastianini (mimo wypadku) uzupełnili czołową szóstkę dla Ducati.
Gwiazdami tych kwalifikacji były też japońskie motocykle. Po raz dopiero drugi w tym sezonie obie Yamahy zdołały bezpośrednio awansować do Q2. W ich ślady poszedł Johann Zarco, który zaliczył fenomenalne okrążenie pod koniec pierwszej części czasówki. Z pomocą tunelu aerodynamicznego od Aleixa Espargaro, Francuz wykonał najszybszy czas sesji. Tym samym, odebrał Pedro Acoście awans do Q2. Ostatecznie, japońscy bohaterzy wywalczyli ósmą, dziewiątą oraz jedenastą pozycję startową.
Dużą niespodziankę sprawił nam też Andrea Iannone. Włoch zastępuje w ten weekend Fabio Di Giannatonio, który przeszedł operację ręki i został wykluczony z reszty sezonu. W swojej pierwszej sesji kwalifikacyjnej od ponad pięciu lat, Iannone był zaledwie 0.3 sekundy wolniejszy od partnera zespołowego. Szokująco szybko dostosował się do maszynerii MotoGP po kilku latach jazdy w Superbike.
Wyniki kwalifikacji do Grand Prix Malezji 2024

Fot: Igor Długosz, Świat Motorsportu
Ostatni zwrot akcji w walce o tytuł?
Jakby emocji nam brakowało, pogoda postanowiła dodać coś od siebie. Na pięć minut przed startem sprintu zaczęło padać. Całe szczęście dla pretendentów do tytułu, mżawka nie zamieniła się w mocniejszy deszcz. Kiedy zgasły czerwone światła, Martin zaliczył nieco lepszy start od Bagnaii. Hiszpan oraz Włoch zrównali się na dojeździe do pierwszego zakrętu, lecz wewnętrzna linia dała zawodnikowi Pramaca przewagę.
Na wyjściu z T2 do głównych faworytów dołączył Marc Marquez. Tak, starszy z dwójki braci, gdyż ten młodszy słabo ruszył z trzeciej pozycji startowej. Przez następne 2.5 okrążenia „trzech muszkieterów” sezonu 2024 jechało koło w koło, jak przyklejeni do siebie. Nie było tam miejsca na najmniejszy błąd, gdyż rywale od razu by go wykorzystali. Presja zatem urosła i Pecco Bagnaia nie mógł jej już znieść. Dwukrotny mistrz MotoGP upadł w zakręcie numer 9 i być może pozbawił się trzeciego tytułu.
THAT COULD BE IT! 🚨
THAT COULD BE THE MOMENT WHERE @PECCOBAGNAIA LOSES THE 2024 #MotoGP WORLD CHAMPIONSHIP! 💥#MalaysianGP 🇲🇾 pic.twitter.com/LC8AmtSm2t
— MotoGP™🏁 (@MotoGP) November 2, 2024
Reszta sprintu niestety nie była zbyt ciekawa. Martin odniósł komfortowe zwycięstwo, dzięki któremu jest już o krok od mistrzostwa. Mimo słabego tempa w treningach, Marc Marquez zdobył zaskakujące P2. Czołową piątkę uzupełnili Enea Bastianini, Alex Marquez oraz… Fabio Quartararo. Tor Sepang wydaje się w tym roku pasować motocyklowi YZR-M1 bardziej niż którykolwiek inny. Ostatnie punktowane pozycje padły łupem Franco Morbidelliego, Brada Bindera oraz Jacka Millera i Pedro Acosty, którzy walczyli do ostatnich zakrętów.
Mistrzowskie permutacje
Przez wypadek Pecco Bagnaii, Jorge Martin już jutro może zostać mistrzem świata sezonu 2024 MotoGP. Jego przewaga nad fabrycznym zawodnikiem Ducati wynosi 29 punktów. Jeżeli Martin zdobędzie w jutrzejszym Grand Prix 8 oczek więcej niż Bagnaia, to całkowicie nie będzie musiał się przejmować wyborem toru na ostatnią rundę. Przykładowo, może tego dokonać poprzez wygranie wyścigu, z Pecco na trzecim miejscu lub niższej. Jeżeli Martin przekroczy linię mety jako drugi, będzie on potrzebował piątego miejsca Bagnaii. W przypadku, kiedy fabryczny zawodnik Ducati ponownie nie ukończy zmagań, reprezentant Pramaca zagwarantuje sobie tytuł zaledwie ósmym miejscem. Nastawmy kilka budzików na godzinę 8:00, gdyż jutrzejszego Grand Prix Malezji nie można ominąć!
Wyniki sprintu MotoGP w Malezji 2024

Fot: Igor Długosz, Świat Motorsportu