Connect with us

Czego szukasz?

IMSA SportsCar

Liczne transfery kierowców IMSA na sezon 2025 oraz Daytonę 24

Grudzień jest bardzo intensywnym okresem dla fanów IMSA, którzy ciągle zasypywani są ogłoszeniami składów na następny sezon. Specjalnie dla was przygotowaliśmy zatem obfity artykuł, który podsumowuje liczne newsy z zeszłego tygodnia.

Wspólne zdjęcie całej stawki 2024
Fot: IMSA

Główne informacje z klas prototypów

Głównym tematem ostatnich dni były liczne rotacje w składzie BMW. Przede wszystkim, Kevin Magnussen postanowił wrócił do wyścigów długodystansowych po kolejnym zakończeniu kariery w F1. Tym razem nie wybrał jednak Cadillaca czy Peugeota, a BMW. Ponadto, dowiedzieliśmy się o odejściu pary weteranów – Maxime’a Martin (który przechodzi do Mercedesa) oraz Bruno Spenglera. Natomiast ze składu LMDh bezceremonialnie wyparowali Connor de Phillippi oraz Jesse Krohn. Pełna rozpiska programu BMW wygląda zatem następująco:

Zmiany zachodzą również w Porsche. Rzekomo, Gianmaria Bruni także utracił status kierowcy fabrycznego. Mimo to, Włoch dalej będzie jeździł dla Protona w klasie GTP, u boku Neela Janiego. Jest to bardzo ciekawa informacja w obliczu plotek, że ekipa #5 miała zrezygnować ze startów w sezonie 2025 IMSA.

Znacznie bardziej pozytywne wieści dostarczyło nam Meyer Shank Racing. Kakunoshin Ohta wystąpi za kierownicą Acury #93 podczas Daytony 24 (jako czwarty zawodnik) oraz Six Hours of The Glen i Battle on The Bricks (zastępując Alexa Palou). Dla wielu osób, które po raz pierwszy słyszą o tym zawodniku – Japończyk jest podopiecznym Hondy oraz wielokrotnym zwycięzcą wyścigów Super Formula.

Dane Cameron, kolejny do niedawna zawodnik fabryczny dla niemieckiej marki, także znalazł sobie fotel. Tegoroczny mistrz klasy GTP dołączy do AO Racing w LMP2. Nazwiska jego partnerów zespołowych są równie znane – PJ Hyett, Johnny Edgar oraz Christian Rasmussen. Szef ekipy AO wykona pełen sezon IMSA, tegoroczny mistrz ELMS u boku Roberta Kubicy wystąpi w rundach długodystansowych, a kierowca Ed Carpenter Racing w IndyCar zapisany jest wyłącznie na Daytonę.

Pratt Miller Motorsports będzie jednym z nowych rywali AO w klasie LMP2. Ich skład jest dość ciekawy, gdyż połączy Pietro Fittipaldiego (byłego kierowcę IndyCar), Calluma Ilotta (powracającego kierowcę IndyCar), Jamesa Roe (aktualnego kierowcę Indy NXT) oraz Chrisa Cumminga (weterana z brązową licencją). Brazylijczyk i Kanadyjczyk wykonają cały sezon, Irlandczyk rundy MEC, a Brytyjczyk tylko Daytonę.

Informacyjny zamęt zespołów GT

Jeżeli chodzi o oddział GTD Pro, PMM zmieniło zaledwie jednego kierowcę. Nico Varrone zastąpi Earla Bambera w roli dodatkowego zawodnika na rundy MEC. Przyczyniła się do tego decyzja Nowozelandczyka o poszerzeniu własnego udziału w kategorii GTP. Stałymi zawodnikami Corvetty nadal będą Antonio Garcia, Alexander Sims, Tommy Milner oraz Nicky Catsburg z Dani Juncadellą jako kierowcą długodystansowym dla ekipy #3.

ZOBACZ TAKŻE
Inter Europol mistrzem LMP2 w IMSA. Porsche wygrało GTP

Do klasy GTD Pro na stałe dołączy ekipa DragonSpeed, która wypróbowała tę kategorię podczas Petit Le Mans. Aktualnie ich jedynym potwierdzonym zawodnikiem jest, dobrze nam znany z Inter Europolu, Albert Costa. Kto zastąpi Hiszpana w Conquest Racing? Będzie to fabryczny zawodnik Ferrari – Daniel Serra. Na kolejny rok w samochodzie #34 pozostają natomiast Manny Franco (pełny sezon) oraz Cedric Sbirrazzuoli (MEC). Giacomo Altoe, który zadebiutował w barwach Conquest na torze Road America, powróci z kolei na Daytonę.

To wcale nie koniec długiej listy popularnych nazwisk w klasie GTD. Tak jak spekulowano, Pipo Derani dołączy do debiutującego zespołu DXDT Racing. Pierwszy zawodnik fabryczny Genesis wystąpi za kierownicą Corvetty #36 podczas Daytony. Jego partnerami będą Salih Yoluc, Charlie Eastwood i Alec Udel.

Zmiany w wieloklasowych ekipach

Swój pełen skład ujawniło również Heart of Racing. W samochodzie #007 kategorii GTD Pro zasiądą kierowcy fabryczni Astona Martina – Ross Gunn, Roman De Angelis, Alex Riberas oraz Marco Sorensen. Przed 12 Hours of Sebring ekipa ta wymieni model Vantage GT3 na Valkyrię AMR-LMH. Zach Robichon, Tom Gamble, Mattia Drudi i Casper Stevenson będą natomiast reprezentować zespół w pełnoetatowej ekipie GTD. Nie dowiedzieliśmy się jednak, jaka jest skala programu każdego z wymienionych zawodników.

Podobnie jak w GTP, Wayne Taylor Racing lekko odmieniło swoją ekipę GTD. Danny Formal (pełny sezon) oraz Graham Doyle (MEC) pozostaną przy tych samych stanowiskach w Lamborghini #45 na rok 2025. Trent Hindman przejmie natomiast rolę pełnoetatowego kierowcy od Kyle’a Marcelliego, który wykona tylko Daytonę.

Niewielkie zmiany zaszły też w Wright Motorsports. Elliott Skeer oraz Adam Adelson ponownie wykonają cały sezon. Tom Sargent dołączy do nich na rundy długodystansowe, a Ayhancan Guven dopełnia skład samochodu #120 na 24-godzinny season-opener.

Sporą niespodziankę zaoferował nam Pfaff Motorsports. Po zaledwie jednym, bardzo nie udanym sezonie z McLarenem 720S, Kanadyjczycy zmieniają swój samochód na Huracana GT3. Do Jamesa Hinchcliffe’a w aucie #9 dołączą fabryczni zawodnicy Lamborghini – Jordan Pepper, Marco Mapelli oraz Andrea Caldarelli. Wymiar ich programów nie został podany.

 

Prawdziwe gwiazdy zobaczymy jednak w Corvettcie #91. Trackhouse Racing weszło we współpracę z TF Sport, aby przygotować wyjątkową ekipę na wyłącznie 24-godzinny klasyk. Scott McLaughlin (kierowca IndyCar), Shane van Gisbergen (wielokrotny mistrz Supercars, a aktualnie kierowca NASCAR), Connor Zilish (młoda gwiazda IMSA oraz NASCAR) i Ben Keating (jeden z najszybszych „brązów” na świecie) powinni być głównymi faworytami do zwycięstwa w klasie GTD Pro.

Skąd te wszystkie newsy?

Tak liczną falę ogłoszeń w pewnym sensie wymusiła czwartkowa publikacja listy startowej Rolex 24. Wciąż jednak możemy się z niej dowiedzieć kilku ciekawych rzeczy. Na przykład, AF Corse oraz SunEnergy1 zmieniły nazwy swoich ekip. Samochód #88 w klasie LMP2 wystąpi jako „Pecom Racing”. Tymczasem Mercedes z kategorii GTD Pro otrzymał tytuł „75 Express”.

Jeżeli chodzi o kierowców, lista startowa potwierdziła skład Lamborghini w czołowej klasie. Mirko Bortolotti, Romain Grosjean, Edoardo Mortara oraz Daniil Kvyat otworzą sezon w samochodzie #63. Przez aktualne problemy Lamborghini oraz Iron Lynx reszta ich programu pozostaje dużą zagadką.

Całe szczęście, damski oddział zespołu nie musi się o nic przejmować. Ich ekipa GTD na sezon 2025 jest już potwierdzona. Słynne trio Michelle Gatting, Rahel Frey i Sarah Bovy wykona kolejną kampanię długodystansową w Ameryce. Natomiast Karen Gaillard – która w 2024 dołączyła do Iron Dames w Michelin Le Mans Cup – wystąpi razem z weterankami ekipy podczas Daytony. 

Oprócz tego, ujawnione zostały dwa nazwiska z JDC-Miller Motorsports: Tijmen van der Helm oraz Bryce Aron. Angaż Amerykanina jest bardzo ciekawy, gdyż ma tylko 21 lat, zaledwie srebrną licencję wyścigową, a na co dzień rywalizuje w Indy NXT.

ZOBACZ TAKŻE
Początek "platynowej ery" | Podsumowanie sezonu WEC 2024

Wracając do ekip GTD…

Korthoff Competition Motors ogłosiło swój skład dopiero po publikacji listy startowej. Kenton Koch wykona kolejny sezon IMSA, a jego nowymi partnerami będą Seth Lucas, Max Goetz (tylko MEC) Daniel Morad (tylko Daytona).

W samochodzie #20 Proton Competition zobaczymy dwójkę kierowców Porsche – Thomasa Preininga i Richarda Lietza – oraz parę zawodników Iron Lynx – Matteo Cressoniego oraz Claudio Schiavoniego. Ekipa ta przystąpi wyłącznie do Daytony, w klasie GTD Pro. Podobny program przygotowało GetSpeed. Do wcześniej ogłoszonego Anthony’ego Bartone w Mercedesie #69 dołączą Luca Stolz i Fabian Schiller, czyli weterani niemieckiej marki. Ponadto, Maxime Martin zaliczy swój debiut dla srebrnych strzał podczas Daytony.

Jeżeli chodzi o Gradient Racing, aktualnie znamy tylko jednego z ich kierowców. Będzie nim Joey Hand, który po sezonie 2024 utracił swój fabryczny fotel w Fordzie GTD Pro. Jego doświadczenie będzie jednak bardzo użyteczne dla ekipy #66, która postanowiła wymienić Acurę NSX na nowego Mustanga.

Ostatnia para zespołów GTD, których skład ujawniła lista startowa Daytony, to AF Corse oraz Turner Motorsports. W aucie #21 wystąpią znani kierowcy Ferrari – Simon Mann, Lilou Wadoux, Alessandro Pier Guidi oraz Kei Cozzolino. Na sprawdzone nazwiska stawia także partner BMW. Robby Foley, Patrick Gallagher, Jake Walker oraz Jens Klingmann ponownie będą prowadzić samochód #96.

Zaskakująca nieobecność

Kogo natomiast nie zobaczymy w Daytonie? Na liście startowej o dziwo brakuje Risi Competizione. Amerykański partner Ferrari nie dość, że wycofał się z pełnoetatowej rywalizacji w IMSA, odsiedzi także 24-godzinny klasyk. Włoską markę w klasie GTD Pro reprezentować będzie wyłącznie DragonSpeed.

Jeżeli chodzi o nieobecności kierowców – tylko pięć samochodów zostało wpisanych na listę startową bez ani jednego, potwierdzonego zawodnika. Są to Paul Miller Racing #1 i #48, Vasser Sullivan Racing #12 i #14 oraz Triarsi Competizione #021.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać IMSA Sportscar w 2025 roku? [transmisja, live, stream]

Oprócz tego, zdecydowana większość ekip jest już gotowa na otwarcie nowych mistrzostw. Niemalże dokładnie za miesiąc zespoły przystąpią do Roar Before the 24, czyli elegancko nazwanych testów przedsezonowych. Tydzień później, w weekend 23-26 stycznia, odbędzie się jeden z najważniejszych wyścigów długodystansowych świata. Jeżeli nic się nie zmieni, transmisja powinna być dostępna za darmo, poprzez oficjalny kanał IMSA na YouTube. Relację z wyścigu oczywiście wykona również MotoHigh.

\
Reklama