Connect with us

Czego szukasz?

MotoGP

Biesiekirski nie pojedzie w SSP. Kolejna ofiara finansów

Piotr Biesiekirski w ostatnich latach skierował swoją karierę na ścieżkę wyścigów motocykli produkcyjnych. Ten rok miał być kolejnym krokiem naprzód, ale niestety powstrzymał go budżet.

El Polako nie pojedzie w WSS
Fot. Piotr Biesiekirski / Instagram

Plan był jasny

Po debiucie w tej klasie w 2024 roku i kilku punktowanych finiszach, planem było pozostanie w Super Sportach. Tam zawodnik z Warszawy miałby możliwość rozwijania się w kierunku ewentualnego awansu do czołowej kategorii wyścigów motocykli produkcyjnych. Niestety taki scenariusz okazał się być niemożliwy. Na drodze stanął budżet, którego nie wystarczyło na zapewnienie możliwości.

Razem z zespołem byliśmy w stanie regularnie walczyć o miejsca w punktowanej piętnastce, podczas wyścigów. Te .dzięki relacjom telewizyjnym oglądało ponad 140 milionów widzów na całym świecie. Wiedzieliśmy, jak zrobić w tym roku kolejny krok i zbliżyć się do czołowej grupy, ale aby wystartować w pełnym cyklu MŚ World Supersport. Musiałem zebrać na czas odpowiedni budżet. Niestety, nie udało nam się tego zrobić, dlatego na ten moment nie wezmę udziału w pełnym cyklu mistrzostw świata, ale nie poddajemy się – poinformował „El Polako” na swoim profilu w serwisie Instagram.

Jednocześnie zapowiedział on chęć gościnnych startów w wybranych rundach na zasadach „dzikiej karty”. Obecnie nie wiemy z jakim zespołem miałoby to nastąpić. W zeszłym roku Polak rywalizował w WSS wraz z Althea Racing.

ZOBACZ TAKŻE
Moto: Piotr Biesiekirski w mistrzostwach świata World Supersport

„Choroba”, która zaraża wielu karierom

W sportach motorowych budżet zawsze pełnił istotną rolę i od zarania dziejów różni zawodnicy przez jego brak musieli przedwcześnie odwieszać kask na kołku. Jednakże trudno się nie oprzeć wrażeniu, że w ostatnich dwóch latach dotyczy to coraz większej liczby polskich zawodników.

Przede wszystkim trzeba wspomnieć, że w końcu mamy więcej kierowców i motocyklistów reprezentujących nas na arenie międzynarodowej. I o ile problem z finansami występuje zawsze, tak przy wyższym poziomie rywalizacji koszta są jeszcze większe. Przekonał się ostatnich o tym nie tylko Piotr Biesiekirski, ale i Mateusz Kaprzyk. Były zawodnik ELMS pauzował przez to cały 2024 rok i cisza medialna na tym etapie zimy wskazje na powtórkę w tym roku. Niełatwą sytuację ma też Tymek Kucharczyk, który walczył o fotel w F3. Nadal nic nie wiemy też w temacie Kacpra Sztuki i Piotra Wiśnickiego.

Jak można temu zaradzić?

Problem jest złożony i jest on efektem głównie wieloletnich zaniedbań różnych instytucji, które mają wpływ na promocję sportu w kraju. Tego problemu nie da się rozwiązać w kilka tygodni, ani nawet miesięcy. Dlatego ważne jest zaangażowanie kibiców w aktywność pod social mediami ulubionych zawodników. Im lepsze statystyki zaprezentowane na spotkaniu z potencjalnym sponsorem, tym większa szansa otrzymanie wsparcia finansowego.

\
Reklama