W obecnej sytuacji rynkowej ekonomiczne samochody przeżywają prawdziwy renesans. Wobec zawirowań w branży i wysokich cen pojazdów, które mają dominować sprzedaż w najbliższych latach, rynek wyraźnie skłania się ku opcjom bardziej przystępnym cenowo. Najlepszym przykładem jest fenomen Dacii, której model Sandero stał się najlepiej sprzedającym się samochodem w całej Europie, łącząc rozsądną jakość z konkurencyjną ceną.
Sytuacja ta wywołuje prawdziwe przemysłowe trzęsienie ziemi w branży motoryzacyjnej, skłaniając większość producentów do wejścia w segment budżetowy, który przynosi znakomite rezultaty. Niedawno koncern Stellantis ogłosił plany reaktywacji marki Talbot jako nowej linii tanich samochodów, które mogłyby konkurować z Dacią, a teraz kolejna legendarna marka planuje swój powrót.
Chińska ekspansja i powrót europejskich legend
Na europejskim rynku motoryzacyjnym coraz silniej zaznaczają swoją obecność chińscy producenci. Wykorzystują oni swoją przewagę, wprowadzając do sprzedaży bardzo dobre produkty w cenach, z którymi europejskie marki praktycznie nie mogą konkurować. MG, Omoda czy BAIC są tego najlepszymi przykładami, a to dopiero początek – kolejne chińskie marki przybywają całymi stadami i wkrótce usłyszymy o wielu nowych nazwach w czołówkach sprzedaży.
Yugo to marka, która narodziła się w 1980 roku w byłej Jugosławii, późniejszej Serbii. W fabryce Zastava produkowano kultowy mikrosamochód Yugo 45, który był pierwszym własnym projektem z Bałkanów. Ten 3,5-metrowy pojazd, bazujący na licencji Fiata 128, wyposażony był w niewielki silnik czterocylindrowy o mocy 45 KM.
Przez lata model cieszył się ogromnym sukcesem ze względu na przystępną cenę, sprzedając się nawet w Stanach Zjednoczonych. Dostępna była również wersja kabriolet. Po oficjalnym zniknięciu marki w 2008 roku, Yugo 45 zyskał na wielu europejskich rynkach status niemal kultowego samochodu, pozostając w pamięci wielu kierowców.
Nowy rozdział w historii marki Yugo
Niemiecka firma Globo Gmbh z siedzibą w Schwäbisch Gmünd, pod kierownictwem Alexandra Bjelica, pracuje nad komercyjnym wskrzeszeniem marki. Firma już zabezpieczyła prawa do nazwy i rozpoczęła prace nad nowym projektem we współpracy z serbskim projektantem Darko Marčetą.
Nowy następca modelu Yugo 45 ma charakteryzować się stylistyką retro, wpisującą się w obecny trend rynkowy, podobnie jak odrodzone modele Renault R4 i R5 czy Fiat 500 i Microlino. W przeciwieństwie do obecnych trendów, nowy Yugo nie będzie pojazdem elektrycznym. Zamiast tego zostanie wyposażony w tradycyjny silnik benzynowy, co ma pozwolić na utrzymanie jak najniższej ceny pojazdu. Marka chce podążyć śladami Dacii, która po niemal całkowitym zniknięciu z rynku wschodniego w Rumunii, zdołała się odrodzić z wielkim sukcesem dzięki wsparciu Renault.
Marka planuje przetestować pierwszy prototyp podczas wyprawy z serbskiej fabryki w Kragujevac na Kilimandżaro w Tanzanii. Ta trasa, zaplanowana na 2026 rok, ma sprawdzić możliwości nowego samochodu i jednocześnie upamiętnić ekspedycję Zastavy z 1975 roku, podczas której pięć modeli Fiat 128 na licencji udowodniło swoją wytrzymałość jako Zastava 101.