Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Testy F1: Ostatni dzień. W całej stawce będzie ciasno | Analiza

Ostatni dzień testów. Rano najszybszy czas wykręcił Charles Leclerc. Po południu najlepszy był Max Verstappen. Williams i Alpine pokazali dobrą formę. Były też niespodzianki – rozbite szkło i autobus na torze. Jak zapowiada się nadchodzący sezon? Podsumowujemy testy. 

George Russell Bahrajn testy f1 Mercedes
Fot. Mercedes-AMG PETRONAS F1 Team / X

Sesja poranna – Ferrari na czele stawki

W trakcie pierwszych dwóch dni testów pogoda była raczej niekorzystna i nieprzewidywalna, z opadami deszczu i niską temperaturą. Dzisiaj warunki poprawiły się, wyszło słońce i temperatura powietrza oraz toru podniosła się. Nadal jednak było dość wietrznie. Warto o tym wszystkim wspomnieć, ponieważ wpływa to na ogólny obraz osiągów i wyników. 

Charles Leclerc testy f1 Bahrajn dzień 3

Fot. Scuderia Ferrari HP / X

W Astonie Martinie nastąpiła zmiana kierowców. Za kierownicę rano miał wsiąść Lance Stroll, aby Fernando Alonso mógł przejeździć swoją pierwszą sesję popołudniową i wykonać symulację wyścigu. Jednak zespół poinformował, że Kanadyjczyk źle się poczuł w nocy i w zamian zastąpił go dwukrotny mistrz świata. Z kolei Red Bull już wprowadził ulepszenia. Mechanicy zamontowali nowy nos i przednie skrzydło.

Najszybsze czasy kierowcy wykręcili z samego rana, bo temperatura toru pod koniec sesji sięgnęła 33°C. Później nie byli więc w stanie polepszyć czasów pod koniec ze względu na wysoką degradację. 

Czterdzieści pięć minut przed końcem sędziowie wywiesili czerwoną flagę. Pękł jeden z paneli w boksie startowym dyrektora wyścigu i rozbite szkło poleciało na tor. Na szczęście przerwa nie trwała długo i po paru minutach zespoły mogły testować dalej.

 

Charles Leclerc wykręcił najlepszy czas (1:30.811), drugi był Kimi Antonelli, a czołówkę zamknął Lando Norris. Pierwsza dziesiątka – z wyjątkiem Alexa Albona, który użył mieszanki C2 – osiągnęłą swoje najszybsze okrążenia na oponach C3. Na koniec sesji F1 testowała procedury startu, czerwonej flagi i wirtualnego samochodu bezpieczeństwa. 

f1 testy bahrajn dzień 3 sesja poranna kwalifikacje

Fot. F1

ZOBACZ TAKŻE
Testy F1: Hamilton i Sainz na czele tabeli drugiego dnia w Bahrajnie

Sesja popołudniowa – Mercedes i Red Bull znajdują formę

Już na samym początku sesji na chwilę pojawiła się czerwona flaga, bo na pobocze wjechał autobus turystyczny. Niedługo potem Pierre Gasly w Alpine ustanowił szybki czas i przez kolejne cztery godziny prezentował bardzo dobrą formę. 

 

Red Bull spędził pierwszą godzinę w garażu i musiał trochę skorygować swój plan testowy. Nowe skrzydło i nos początkowo sprawiły Maxowi Verstappenowi problemy przy wejściach w zakręty, ale później zespołowi udało się zoptymalizować wszystkie części i Holender kręcił bardzo dobre czasy.

 

Aston Martin zaliczył trudną połowę sesji, bolid cierpiał na dość dużą podsterowność. Po zmianach w garażu, długie przejazdy Strolla wyglądały nieznacznie bardziej optymistycznie. Po przejechaniu 34 okrążeń, nastąpiła nieoczekiwana zmiana. Stajnia z Silverstone, ku zdziwieniu wielu, zdecydowała się zmienić kierowców. Nie było to planowane, ale ekipa poinformowała, że Kanadyjczyk ponownie źle się poczuł. Godzinę przed końcem testów za kierownicę wsiadł Fernando Alonso. 

Alex Albon w Williamsie również się wyróżnił, wykręcając bardzo przyzwoity czas na długich przejazdach na oponach C3. Esteban Ocon i Max Verstappen obrócili się na torze, ale obyło się bez konsekwencji. Haas ponownie realizował własny program i wykonywali symulację wyścigów z pełnym bakiem. 

Ostatecznie najszybszy w sesji był George Russell, za nim Max Verstappen, natomiast trzecią lokatę zajął Alex Albon. Pierwszą piątkę zamknęli Oscar Piastri i Pierre Gasly. 

Bahrajn testy f1 sesja popołudniowa kwalifikacje

Fot. F1

Podsumowanie testów – jakie wnioski możemy wyciągnąć?

Od wysuwania pochopnych wniosków raczej należy się wstrzymać. Testy przedsezonowe są właśnie po to, co sugeruje ich nazwa – aby zespoły mogły przetestować nowe bolidy, wypróbować najlepsze ustawienia, kombinacje specyfikacji, opon czy przeprowadzić symulacje. Teamy sprawdzają też, co nie działa, szukają limitów i optymalnych okien działania. Każdy realizuje własne programy testowe. 

Max Verstappen Red Bull testy f1 dzień 3

Fot. Red Bull Content Pool / Max Verstappen

W tym roku obraz sytuacji z pewnością jest też zaburzony, bo pogoda w Bahrajnie była wyjątkowo chłodna przez pierwsze dwa dni testów. Niska temperatura i deszcz to czynniki, które trzeba uwzględnić, bo wpływają na osiągi. 

Mając to wszystko na uwadze, trudno powiedzieć jednoznacznie, kto ma największą przewagę nad rywalami. Zarówno w czołówce stawki jak i w środku różnice są niewielkie. Z pewnością będzie ciasno, czego spodziewają się wszyscy szefowie zespołu. 

 

Najwięcej okrążeń zrobił Mercedes (458), a najmniej Aston Martin (306). Zespoły mają teraz czas na to, aby przeanalizować zebrane dane i popracować nad ewentualnymi poprawkami. 

Czołówka i środek stawki 

McLaren miał najmniej problemów podczas testów. Przez wielu uważani są za faworytów i nie ma co ukrywać, długie przejazdy i szybkie okrążenia wskazują, że MCL39 to mocny i konkurencyjny model. 

Jeżeli chodzi o Ferrari, Charles Leclerc przyznał, że zmienne warunki pogodowe sprawiły, że zespołowi trudno było porządnie zrozumieć bolid. Wczoraj i dzisiaj mieli problemy z balansem i stabilnością. Z pewnością jest to szybkie auto, co wskazują dobre wyniki Monakijczyka i Lewisa Hamiltona. W zeszłym sezonie SF-24 sprawiało trudności z rozgrzaniem opon do właściwej temperatury podczas zimniejszych Grand Prix. Nie wiemy, czy udało im się ten problem rozwiązać.

Lando Norris testy f1 Bahrajn McLaren

Fot. McLaren F1 / X

Podobnie przedstawia się Mercedes. Sam bolid wydaje się szybki, ale wiemy, że w zeszłym roku najlepsze wyniki osiągali podczas chłodniejszych wyścigów. Długie przejazdy sugerują, że mogą mieć potencjalnie problem z wysoką degradacją opon. Jeżeli chodzi o Red Bulla, to Max Verstappen mówił o znacznej poprawie w stosunku do RB20, co sugerują czasy przejazdów. Kierownictwo zespołu zaznaczyło, że podczas testów nie zaprezentowali swoich wszystkich możliwości. 

W środku stawki również jest konkurencyjnie. Wyróżniają się Williams i Alpine, szczególnie w porównaniu do pozycji, w jakiej znajdowali się w zeszłym roku. Widać, że zejście do minimalnej wagi dużo im pomogło. Alex Albon zdradził, że bolid jest teraz stabilniejszy i mniej wrażliwy na podmuchy wiatru. 

 

Trudno ocenić formę Astona Martina, ponieważ wykonali najmniej okrążeń ze wszystkich zespołów. Pierwszy dzień testów wyglądał obiecująco i po samych onboardach Fernando Alonso widać było, że AMR25 jest znacznie bardziej przewidywalny i łatwiejszy w prowadzeniu. Czwartek i piątek w ich wykonaniu przedstawiał się raczej chaotycznie, a sam bolid sprawiał więcej problemów. Ostatecznie nie wykonali symulacji kwalifikacji ani wyścigu. 

Haas realizował własny program i nie zwracał uwagi na innych. Racing Bulls nie wyróżnili się specjalnie. Natomiast najgorzej przedstawia się Stake. Wygląda na to, że nie poczynili większego postępu przez zimę. 

Testy dobiegły końca. Sytuacja w Australii może przedstawiać się zupełnie inaczej, na co wpłyną m.in. inna charakterystyka toru i warunki pogodowe. Tak naprawdę zobaczymy, kto będzie najszybszy dopiero podczas kwalifikacji. 

\
Reklama