Wszystko rozpocznie się tradycyjnie w Australii, na torze Albert Park, gdzie zespoły zmierzą się po raz pierwszy w nowym roku. Chociaż rewolucja w konstrukcji podwozi i jednostek napędowych zaplanowana jest dopiero na przyszły rok, sezon 2025 nie będzie całkowicie wolny od zmian. Wprowadzone korekty są jednak subtelne i mają na celu dopracowanie istniejących regulacji, które zadebiutowały wraz z nową generacją bolidów w 2022 roku.
Obecne zasady, mimo że w dużej mierze stabilne, były w ostatnich latach poddawane drobnym poprawkom. Wprowadzenie nowych samochodów w 2022 roku zapoczątkowało erę, w której FIA (Międzynarodowa Federacja Samochodowa) musiała reagować na pojawiające się wyzwania techniczne. Sezon 2025 to kolejny etap tych działań, mający na celu utrzymanie równowagi między innowacyjnością a bezpieczeństwem.
Walka z „porpoisingiem” i stabilizacja bolidów
Jedną z największych zmian technicznych w ostatnich latach wprowadzono w 2023 roku, kiedy to obniżono wysokość podłogi i bocznic bolidu o 15 mm, a „gardziel” dyfuzora podniesiono o 10 mm. Te modyfikacje były odpowiedzią na problem „porpoisingu” – efektu pionowych oscylacji, który pojawił się w 2022 roku po debiucie nowych przepisów. Dzięki wprowadzeniu pomiarów oscylacji udało się ograniczyć nadmierne ruchy bolidów, co przełożyło się na ich stabilniejszy i bardziej przewidywalny występ na torze.
Te zmiany okazały się skuteczne, co sprawiło, że FIA nie zdecydowała się na kolejne radykalne kroki w kolejnych sezonach. Stabilizacja osiągów bolidów pozwoliła zespołom skupić się na dopracowywaniu aerodynamiki w ramach istniejących ram regulacyjnych. Niemniej jednak w 2024 roku pojawiły się nowe kontrowersje związane z elastycznością elementów aerodynamicznych, co wywołało gorące dyskusje w środowisku Formuły 1.
FIA, choć początkowo ostrożna, zareagowała na naciski zespołów i częste wykorzystywanie elastycznych komponentów. W efekcie postanowiono wprowadzić dodatkowe regulacje na sezon 2025, które mają ukrócić sporne praktyki. Zmiany te idą w parze z innymi inicjatywami, takimi jak nowe systemy chłodzenia dla kierowców, co pokazuje, że federacja myśli nie tylko o technologii, ale i o ludziach za kierownicą.
Systemy chłodzenia i reakcja na ekstremalne warunki
Wprowadzenie systemów chłodzenia dla kierowców to odpowiedź na wydarzenia z zeszłorocznego Grand Prix Kataru, gdzie ekstremalne upały zmusiły kilku zawodników do skorzystania z pomocy medycznej. Nowe rozwiązanie zostanie aktywowane podczas wyścigów w trudnych warunkach klimatycznych, aby zminimalizować ryzyko zdrowotne związane z wysokimi temperaturami. To krok w stronę poprawy bezpieczeństwa, który zyskał szerokie poparcie w paddocku.
Decyzja o wdrożeniu tych zmian była wynikiem nacisku ze strony zespołów, które apelowały o złagodzenie wpływu ekstremalnych warunków na kierowców. FIA uznała, że zdrowie zawodników jest priorytetem, zwłaszcza w obliczu coraz bardziej wymagającego kalendarza wyścigów. Systemy chłodzenia to nie tylko techniczna nowinka, ale także dowód na elastyczność federacji w reagowaniu na realne problemy.
Regulacje na sezon 2025 obejmują także drobne korekty w konstrukcji bolidów, które mają związek z wspomnianymi wcześniej kontrowersjami wokół elastyczności aerodynamiki. Wprowadzenie tych zmian pokazuje, że FIA stara się zachować równowagę między innowacyjnością a sprawiedliwością rywalizacji. Sezon 2025 będzie więc swoistym pomostem między obecnymi zasadami a nadchodzącą rewolucją w 2026 roku.
Nowe regulacje dla przednich i tylnych skrzydeł
Kluczowym elementem zmian na sezon 2025 są nowe przepisy dotyczące przednich i tylnych skrzydeł, które mają rozwiać spory wokół elastyczności tych komponentów. W 2024 roku elastyczne skrzydła wywołały wiele kontrowersji, a zespoły zaczęły szukać sposobów na obejście istniejących limitów. FIA zareagowała, wprowadzając bardziej rygorystyczne testy, które wejdą w życie już od pierwszego wyścigu w Australii.
Tylne skrzydło będzie teraz poddawane nowym próbom na elastyczność – główna część nie może uginać się więcej niż o 6 mm pod wpływem siły, a górna klapka o więcej niż 7 mm przy obciążeniu poziomym. Dodatkowo maksymalne ugięcie tylnej krawędzi skrzydła ograniczono do 3 mm, co ma zapobiec wykorzystywaniu efektów aerodynamicznych w sposób niezgodny z duchem przepisów.
Zmiany dotyczą także wymiarów tylnego skrzydła – szczelina między jego elementami została zmniejszona z zakresu 10-15 mm do 9,4-13 mm, przy zachowaniu maksymalnej wartości 85 mm przy otwartym systemie DRS. Nowe regulacje eliminują także możliwość stosowania efektu „mini-DRS”, który zespół McLaren z powodzeniem wykorzystał w Baku. Od teraz skrzydło może mieć tylko dwie pozycje: DRS włączony i wyłączony, a odstęp między elementami musi pozostać stały.
Precyzja w systemie DRS i testy przedniego skrzydła
Nowe przepisy techniczne, a konkretnie artykuł 3.10.10, określają, że system DRS będzie miał wyłącznie dwie pozycje – przed i po aktywacji – a czas przejścia między nimi nie może przekraczać 400 milisekund. To rozwiązanie ma na celu zwiększenie precyzji i wyeliminowanie wszelkich szarych stref w wykorzystywaniu tego mechanizmu. FIA chce w ten sposób zapewnić, że DRS pozostanie narzędziem ułatwiającym wyprzedzanie, a nie polem do technicznych manipulacji.
Testy elastyczności przedniego skrzydła wejdą w życie nieco później, bo od weekendu wyścigowego Grand Prix Hiszpanii, dając zespołom czas na dostosowanie swoich konstrukcji. Maksymalne ugięcie pionowe zostanie zredukowane z 15 mm do 10 mm przy obciążeniu 1000 N, a krawędzie elementów skrzydła będą mogły uginać się maksymalnie o 5 mm przy 60 N – w Barcelonie limit ten zostanie dodatkowo zaostrzony do 3 mm. Te zmiany mają na celu zwiększenie spójności w stosowaniu przepisów aerodynamicznych.
Wszystkie te modyfikacje pokazują, że sezon 2025 będzie okresem przejściowym, w którym FIA dopracowuje obecne regulacje przed wielką zmianą w 2026 roku. Zespoły będą musiały wykazać się kreatywnością w ramach zaostrzonych limitów, co zapowiada interesującą walkę technologiczną na torze. Dla kibiców to okazja, by śledzić, jak Formuła 1 ewoluuje w stronę przyszłości, nie tracąc nic ze swojej emocjonującej natury.