Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Lando Norris kontra Oscar Piastri. Jakie są relacje między kierowcami McLarena?

Lando Norris po weekendzie wyścigowym GP Chin podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat wewnętrznego funkcjonowania ekipy. Podkreślił, że dynamika zespołu jest pozbawiona jakichkolwiek problemów, a współzawodnictwo z Oscarem Piastrim przynosi korzyści w postaci lepszych wyników na torze. Jego wypowiedzi rzucają światło na to, jak McLaren radzi sobie z zarządzaniem dwoma utalentowanymi kierowcami, którzy jednocześnie współpracują i rywalizują.

norris piastri relacje
Fot. McLaren

Na konferencjach prasowych Norris wyróżnia się szczegółowymi i rozbudowanymi odpowiedziami, które często wykraczają poza ramy zadanych pytań. W odróżnieniu od bardziej lakonicznych wypowiedzi innych kierowców, on zagłębia się w temat, zwłaszcza gdy jest mowa o McLarenie. Po wyścigu w Chinach skrupulatnie wyjaśnił, że relacje między nim a Piastrim są zdrowe i niezakłócone, co świadczy o sile zespołu.

„Mogliśmy swobodnie się ścigać” – zapewnił Norris, odnosząc się do rywalizacji z kolegą z zespołu. Przyznał, że nie miał tempa, by dogonić Piastri’ego, który jechał znakomicie i w pełni zasłużył na swoje zwycięstwo. Tego typu otwartość i szczerość w ocenie sytuacji na torze pokazuje, jak Norris postrzega dynamikę w McLarenie.

Rywalizacja, która napędza sukces

Norris odniósł się także do wcześniejszego wyścigu w Australii, gdzie pojawiały się dyskusje na temat strategii zespołu. Wyjaśnił, że choć przez dwa okrążenia kierowcy utrzymywali swoje pozycje, przez resztę wyścigu mieli pełną swobodę w walce na torze. „Jestem pewien, że prędzej czy później dojdzie do bardziej zaciętych pojedynków” – stwierdził z przekonaniem, dodając, że zarówno on, jak i Piastri są podekscytowani taką perspektywą, choć może towarzyszyć temu lekka nerwowość.

Kierowca McLarena podkreśla, że zespół z zadowoleniem przyjmuje wewnętrzną rywalizację, widząc w niej szansę na poprawę osiągów. W przeciwieństwie do Red Bulla, gdzie widoczna jest wyraźna dysproporcja między kierowcami, w McLarenie obaj zawodnicy wzajemnie się napędzają. Według Norrisa taka sytuacja sprzyja rozwojowi zespołu i pozwala osiągać lepsze rezultaty.

„Obaj jesteśmy rywalami, którzy chcą wygrywać, ale jednocześnie sobie pomagamy” – przyznał Norris. Ta równowaga między współpracą a konkurencją zaowocowała dobrym wynikiem obu kierowców podczas weekendu w Chinach. McLaren zdaje sobie jednak sprawę, że musi pozostać czujny, bo konkurencja nie śpi.

ZOBACZ TAKŻE
Zarobki kierowców F1 2025. Dysproporcje są ogromne, ale nie mogą dziwić

Wyścig z czasem i rywalami

Norris otwarcie mówi o tym, że choć on i Piastri spędzają razem czas i dobrze się dogadują, obaj dążą do tego, by udowodnić swoją wyższość nad drugim. „To nieuniknione i nie musimy tego ukrywać” – stwierdził, wskazując na naturalną ambicję, która kieruje każdym kierowcą Formuły 1. Taki stan rzeczy nie tylko nie szkodzi zespołowi, ale wręcz go wzmacnia.

McLaren, jak zauważa Norris, czerpie korzyści z faktu, że obaj kierowcy są na podobnym poziomie i motywują się nawzajem do lepszej jazdy. „Dzięki temu obaj osiągnęliśmy w ten weekend lepsze wyniki” – powiedział, podkreślając, że obecna strategia zespołu sprawdza się w praktyce. Jednak przyszłość wymaga od nich ciągłego doskonalenia, bo przewaga może szybko stopnieć.

„Jak zauważył Oscar, w każdej chwili inny zespół może wprowadzić ulepszenia i dogonić nas szybciej, niż się spodziewamy” – ostrzega Norris, przywołując przykład zeszłorocznego sukcesu McLarena, który zaskoczył konkurencję. Jego słowa są przypomnieniem, że w Formule 1 nie ma miejsca na stagnację – zespół musi nieustannie iść naprzód, by utrzymać swoją pozycję.

\
Reklama