Marka z Ingolstadt nie ogranicza się jednak tylko do SUV-ów. W planach jest powrót kultowego supersportowego R8, tym razem jako hybryda plug-in, oraz Audi TT, które ma stać się w pełni elektryczne i czerpać inspiracje z DNA Porsche. Niemniej, Audi nie zaniedbuje swojej oferty SUV-ów – niedawno na rynku pojawiło się nowe Audi Q5, a teraz uwaga koncentruje się na większych modelach.
Od pewnego czasu po drogach na całym świecie krążą zamaskowane prototypy dużego SUV-a od Audi, które trudno jednoznacznie zidentyfikować. Wygląda na to, że możemy mieć do czynienia zarówno z trzecią generacją Audi Q7, jak i z zupełnie nowym, jeszcze większym modelem – Q9. Francuski magazyn L’argus dostarczył pierwszych wskazówek, jak mogą prezentować się te imponujące pojazdy, podsycając ciekawość fanów motoryzacji.
Audi Q7 i Q9. Dwa modele czy jeden dominator?
Plotki o debiucie Audi Q9 krążą od dawna, ale w ostatnich miesiącach nabrały tempa, sugerując, że premiera jest bliżej niż kiedykolwiek. Jeśli Q9 rzeczywiście trafi na rynek, stanie się głównym konkurentem dla BMW X7 i Mercedesa GLS – modeli, które od lat dominują w tym segmencie, zostawiając Audi w tyle. W zeszłym roku dyrektor Audi Australia, Jeff Mannering, pytany o sens wprowadzenia większego i droższego modelu Q, odpowiedział: „Tak, oczywiście. Patrząc na wolumen sprzedaży w porównaniu z innymi markami, nie jesteśmy obecni w niektórych segmentach, w których konkurencja już działa. Zobaczymy, co przyniosą najbliższe 24 miesiące”.
Audi intensywnie pracuje nad trzecią generacją Q7, największego obecnie SUV-a w swojej ofercie, którego prototypy już zostały przyłapane przez fotoreporterów. Obok nich pojawił się jednak inny pojazd z subtelnymi różnicami, co może wskazywać na przyszły model Q9. Charakteryzuje go nowy język stylistyczny Audi – szeroka, płaska osłona chłodnicy, wąskie światła do jazdy dziennej i niemal kwadratowe reflektory umieszczone nieco niżej, a także wyraźne przetłoczenia na błotnikach, nadające mu muskularny wygląd.
Z tyłu różnice również nie rzucają się w oczy na pierwszy rzut oka. Oba modele wyposażono w spojler i tylne światła, które prawdopodobnie połączy świetlna listwa. W Q7 tablica rejestracyjna znajduje się na klapie bagażnika, natomiast w drugim pojeździe umieszczono ją nad logo Audi. To sugeruje wydłużony rozstaw osi, co może przełożyć się na większą przestrzeń w trzecim rzędzie siedzeń, czyniąc Q9 bardziej praktycznym wyborem dla rodzin.

Fot. Audi
Silniki i technologia. Klasyka w nowoczesnym wydaniu
Nowe Audi Q7 i Q9 będą oparte na modularnej platformie PPC, która pozwoli na zastosowanie zarówno mikrohybrydowych, jak i hybrydowych układów napędowych plug-in, znanych już z modeli A5, Q5 i A6 najnowszej generacji. Q9 może być nieco dłuższy od obecnego Q7, którego długość wynosi 5,06 metra – szacuje się, że nowy model zbliży się do 5,20 metra, co stawia go na równi z niemieckimi rywalami. Premiera obu SUV-ów rodzinnych planowana jest na przyszły rok, co zwiastuje emocjonujący czas dla miłośników marki.
Choć Audi stawia na elektryfikację, pod maskami Q7 i Q9 wciąż znajdziemy silniki spalinowe wsparte technologią hybrydową. To rozwiązanie ma zapewnić odpowiednią moc i efektywność, jednocześnie spełniając coraz surowsze normy emisji spalin. Dla wielu kierowców będzie to złoty środek między tradycją a nowoczesnością, zwłaszcza w segmencie dużych SUV-ów, gdzie komfort i osiągi są równie ważne.
Wprowadzenie Q9 może także wpłynąć na pozycjonowanie Q7 w gamie Audi. Obecny Q7 oferuje konfigurację siedmiomiejscową, ale w przyszłości może ją porzucić, aby uniknąć wewnętrznej konkurencji z większym bratem. Taki ruch pozwoliłby na wyraźne rozgraniczenie obu modeli – Q7 jako bardziej kompaktowy wybór, a Q9 jako flagowy SUV dla tych, którzy potrzebują maksymalnej przestrzeni i luksusu.