Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Ford i Red Bull. Co się stanie, jeśli Max Verstappen odejdzie?

Ford deklaruje niezachwiane zaangażowanie w Formułę 1 oraz współpracę z Red Bullem, nawet jeśli Max Verstappen zdecyduje się opuścić zespół po 2025 roku. Mark Rushbrook, szef Ford Performance, podkreśla, że partnerstwo z Red Bullem to strategiczny krok, który opiera się na długoterminowej wizji. Ta wizja nie jest uzależniona od obecności pojedynczych kierowców, lecz od siły całego zespołu.

ford max verstappen
Fot. Red Bull Content Pool

Rushbrook zaznacza, że współpraca z Red Bullem została nawiązana z myślą o potencjale zespołu jako całości. Ford nie wiąże swoich planów wyłącznie z Verstappenem, choć docenia jego wartość dla projektu. Firma zdaje sobie sprawę, że zmiany w składzie osobowym są naturalną częścią motorsportu, co dotyczy zarówno kierowców, jak i kluczowych postaci, takich jak Christian Horner czy Adrian Newey.

Mimo spekulacji o przyszłości Verstappena, Ford pozostaje spokojny o swoje miejsce w Formule 1. Rushbrook podkreśla, że celem jest budowa najsilniejszego zespołu z najlepszymi ludźmi, niezależnie od tego, kto zasiądzie za kierownicą. To podejście pozwala marce zachować stabilność i kontynuować przygotowania do nadchodzących wyzwań.

Ford i Red Bull Powertrains w natarciu na sezon 2025

Przygotowania do sezonu 2026, który przyniesie nowe regulacje w Formule 1, idą pełną parą, a Ford i Red Bull Powertrains są w centrum tych zmian. Rozwój nowej jednostki napędowej, zgodnej z przepisami na 2026 rok, to ogromne wyzwanie, ale projekt postępuje zgodnie z planem. Mark Rushbrook przyznaje, że nie wszystkie cele udaje się osiągnąć od razu, co jest naturalne w tak skomplikowanym procesie.

Rushbrook w rozmowie z Motorsport.com podkreśla, że wewnętrzne cele Forda są realizowane w zadowalającym tempie. Zespół zdaje sobie sprawę z trudności związanych z przygotowaniem nowej jednostki napędowej, ale pozostaje optymistyczny. Ford traktuje ten projekt jako szansę na wielki powrót do królowej motorsportu, co dodatkowo motywuje inżynierów.

Choć prace nad jednostką napędową są priorytetem, Ford nie traci z oczu dynamiki w zespole Red Bulla. Firma wierzy w zdolności techniczne zespołu i jego potencjał do osiągania sukcesów, nawet w obliczu zmian personalnych. To zaufanie opiera się na bliskiej współpracy z kluczowymi postaciami, takimi jak Pierre Waché, który kontynuuje rozwój techniczny Red Bulla.

ZOBACZ TAKŻE
Samochody elektryczne Forda z dodatkową ochroną. Co obejmuje?

Max Verstappen jest kluczowy, ale nie niezastąpiony

Przyszłość Maxa Verstappena w Red Bullu budzi wiele emocji, zwłaszcza w kontekście spekulacji o możliwym transferze do Mercedesa lub Astona Martina. Choć Holender ma kontrakt z zespołem do 2028 roku, jego odejście nie zachwieje planami Forda. Mark Rushbrook podkreśla, że zaangażowanie Forda w projekt opiera się na sile całego zespołu, a nie na pojedynczym kierowcy.

Verstappen jest jednak ceniony nie tylko za swoje umiejętności sportowe, ale także za podejście, które inspiruje zespół. Rushbrook nazywa go mistrzem, który podnosi poziom każdego elementu zespołu, od mechaników po inżynierów. Ford otwarcie przyznaje, że chciałby, aby Verstappen pozostał w zespole po 2026 roku, ale jest przygotowany na każdą ewentualność.

Zapytany o obawy związane z potencjalnym odejściem Verstappena, Rushbrook z uśmiechem odpiera sugestie o strachu. Podkreśla, że zespół robi wszystko, by Red Bull Powertrains-Ford odnosił zwycięstwa, co obejmuje działania na rzecz zatrzymania takich talentów jak Verstappen. Jednak nawet w przypadku jego odejścia Ford nie zamierza się wycofać – firma pozostaje w pełni oddana swojemu celowi.

Forma Red Bulla budzi pytania

Obecna forma Red Bulla, która nie jest już tak dominująca jak w poprzednich sezonach, budzi pytania o przyszłość zespołu. Mark Rushbrook przypomina jednak, że w motorsporcie okresy dominacji często przeplatają się z chwilami słabości. Ford wierzy, że Red Bull ma ludzi zdolnych do powrotu na szczyt, a obecne trudności są jedynie częścią cyklu.

Rushbrook wskazuje, że zespół Red Bulla wciąż dysponuje ogromnym potencjałem, który pozwoli mu odzyskać przewagę. Ford pozostaje w stałym kontakcie z kluczowymi postaciami w Milton Keynes, w tym z Pierre’m Wache, co wzmacnia ich wiarę w przyszłe sukcesy. Sezon 2026, choć będzie pierwszym bez wpływu Adriana Neweya, nie budzi w Fordzie niepokoju.

Celem Forda jest wspieranie Red Bulla w dążeniu do zwycięstw, zarówno w krótkiej, jak i długiej perspektywie. Firma zdaje sobie sprawę, że motorsport wymaga cierpliwości i elastyczności, ale jest przekonana, że wspólny projekt z Red Bullem przyniesie oczekiwane rezultaty. To podejście pozwala Fordowi patrzeć w przyszłość z optymizmem, niezależnie od bieżących wyzwań.

\
Reklama