Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Russell mówi wprost. Mercedes rozmawia z Verstappenem

Sensacyjne wyznanie Georga Russella wstrząsa F1. Max Verstappen może zamienić Red Bulla na Mercedesa. Brytyjczyk gotowy na rywalizację.

George Russell Max Verstappen Mercedes F1
Fot. Mercedes F1 Team

Russell potwierdza spekulacje o transferze Verstappena

George Russell zasugerował, że między Mercedesem a Maxem Verstappenem toczą się poważne rozmowy. Brytyjski kierowca podsycił tym samym spekulacje o możliwym transferze holenderskiego mistrza do zespołu z Brackley. Wypowiedź Russella padła podczas konferencji prasowej przed Grand Prix Austrii, gdzie z typową dla siebie otwartością odpowiadał na pytania dziennikarzy.

Choć Russell nie przedstawił żadnych przełomowych informacji dotyczących własnej przyszłości w Mercedesie, jego słowa wystarczyły, aby ponownie rozbudzić spekulacje – nie tylko o nim samym, ale przede wszystkim o Maxie Verstappenie. Brytyjczyk wydawał się spokojny mimo niepewnej sytuacji kontraktowej, co może sugerować, że czuje się pewnie swojej pozycji w zespole.

Sytuacja wokół Mercedesa staje się coraz bardziej intrygująca, zwłaszcza że kontrakty zarówno Russella, jak i jego zespołowego kolegi Kimiego Antonelliego wygasają w tym roku. To sprawia, że niemiecka ekipa stoi przed kluczowymi decyzjami dotyczącymi składu kierowców na przyszłe sezony.

ZOBACZ TAKŻE
Dlaczego Mercedes zwleka z przedłużeniem kontraktu Russella?

Pewność siebie mimo niepewnej przyszłości

Na pytanie Sky Sports F1 o postępy w negocjacjach kontraktowych Russell odpowiedział:

– Tak, trochę tak. Ale na razie nie ma żadnych wielkich nowości.

Pomimo braku konkretnych ustaleń, Brytyjczyk zachowuje spokój, mając ku temu dobre powody. Jego tegoroczne wyniki mówią same za siebie – zwycięstwo w Kanadzie, pięć miejsc na podium i czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej, zaledwie 19 punktów za Verstappenem.

Russell podkreślił swoją pewność siebie.

– Myślę, że z wynikami, które teraz osiągam – i które odpowiadają temu, co prezentowałem w poprzednich latach – nie mam absolutnie żadnego powodu do obaw. Jednocześnie przyznał, że podpisanie kontraktu przyspieszyłoby rozwiązanie całej sytuacji

– Ale oczywiście pomogłoby, gdyby pióro było już na papierze. Zobaczymy – skwitował Brytyjczyk.

Mercedes obecnie zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji konstruktorów, choć walka o tę pozycję pozostaje otwarta. Stabilna forma Russella stanowi mocny argument w negocjacjach kontraktowych, pokazując jego wartość dla zespołu w trudnym okresie transformacji po odejściu Lewisa Hamiltona.

Mercedes celuje w najlepszych kierowców

Największe poruszenie wywołała wzmianka Russella o Verstappenie. Nie po raz pierwszy zasugerował, że rozmowy między holenderską gwiazdą Red Bulla a Mercedesem rzeczywiście się toczą. „Mercedes chce wrócić na szczyt – a kiedy chcesz wrócić na szczyt, musisz mieć najlepszych kierowców, najlepszych inżynierów, najlepszy zespół w boksach. I właśnie do tego dąży Mercedes” – stwierdził Russell.

Brytyjczyk dodał: „Więc jest całkowicie normalne, że toczą się rozmowy z kierowcami takimi jak Verstappen”. Te słowa padają w czasie, gdy relacje między Russellem a Verstappenem nie są pozbawione napięć. Obaj kierowcy kilkakrotnie starli się na torze w ostatnim półroczu – zarówno fizycznie, jak i werbalnie.

Russell jednak bagatelizuje te incydenty: „To dla mnie nawet nie jest temat. Kiedy ścigasz się z najlepszymi i najbardziej agresywnymi, musisz stać twardo i mieć łokcie na zewnątrz – dawać tyle, ile daje rywal. To moje podejście, gdy ścigam się z kimś jego kalibru. Ale ostatecznie skupiam się na sobie. Walczę o siebie, o swój zespół. A jeśli kilka razy spotkaliśmy się z Maxem w ostatnich miesiącach, to po prostu tak wyszło”.

ZOBACZ TAKŻE
Flavio Briatore ujawnia kierunek Alpine. Nowy szef zespołu i ambicje na sezon 2026

Dwa miejsca do obsadzenia w Mercedesie

Być może najbardziej intrygującym aspektem całej konferencji prasowej było to, że Russell nie mówił tylko o własnej przyszłości. Dyskretnie wspomniał, że Mercedes nie ma jeszcze jasności co do drugiego fotela – mimo że często mówiono tylko o zastępstwie za Hamiltona. To sugeruje, że niemiecka ekipa może rozważać szersze zmiany w składzie.

Russell ujawnił fragment rozmowy z szefostwem: „To mi jasno powiedział, że według niego prezentuję wyniki na poziomie najlepszych. I według jego słów – nie moich – jest tylko jeden kierowca, o którego wynikach można dyskutować. Więc nie mam żadnych obaw o swoją przyszłość”. Jednocześnie przyznał, że w każdym zespole są dwa miejsca i szef musi rozważyć, kto będzie tymi dwoma kierowcami.

Podczas gdy Formuła 1 przygotowuje się do kolejnego weekendu wyścigowego w Spielbergu, wydaje się, że za kulisami toczy się znacznie ważniejsza bitwa – o to, kto w 2026 roku zasiądzie w srebrnych bolidach. Russell daje jasno do zrozumienia, że niezależnie od tego, kto będzie jego partnerem zespołowym, jest gotowy do walki. Nawet z Maxem Verstappenem.

\
Reklama