Connect with us

Czego szukasz?

Samochody

Samochód Hondy i Sony ma kłopoty. Ogromne straty jeszcze przed premierą

Japońscy giganci technologiczni łączą siły w motoryzacji. Efekt? Rekordowe straty i pytania o przyszłość elektrycznej rewolucji.

Afeela Honda Sony
Fot. Afeela

318 milionów euro strat przed premierą rynkową

Uruchomienie nowej firmy motoryzacyjnej to wyzwanie, które doskonale ilustruje przypadek modelu Afeela. Ten elektryczny samochód, będący owocem współpracy Honda i Sony, notuje straty przez dwa kolejne lata podatkowe, mimo że jeszcze nie trafił do sprzedaży. Historia tego projektu sięga już dekady wstecz, choć wydaje się, jakby partnerstwo obu japońskich gigantów zostało ogłoszone wczoraj.

Proces rozwoju Afeela trwa znacznie dłużej, niż pierwotnie zakładano, choć światełko w tunelu już widać – premiera zaplanowana jest na koniec bieżącego roku. Droga do tego momentu okazuje się jednak niezwykle kosztowna, a straty finansowe osiągają astronomiczne rozmiary. Wspólne przedsięwzięcie Sony Honda Mobility musi zmierzyć się z brutalnymi realiami rynku motoryzacyjnego.

Według danych opublikowanych przez agencję Bloomberg, w roku podatkowym zakończonym w marcu joint venture odnotowało straty w wysokości 52 miliardów jenów, co przekłada się na około 318 milionów euro. To kwota, która robi wrażenie sama w sobie, ale jeszcze bardziej szokuje fakt, że jest ponad dwukrotnie wyższa niż straty z poprzedniego roku podatkowego, które wyniosły 20,5 miliarda jenów, czyli około 120 milionów euro.

ZOBACZ TAKŻE
Honda Civic Type R kończy żywot w Europie. Specjalna edycja na finał

Twarde liczby, ale bez paniki – taka jest cena innowacji

Przedstawione dane finansowe mogą budzić niepokój, jednak nie odbiegają od normy w branży motoryzacyjnej. Utworzenie nowej firmy samochodowej zawsze wiąże się z ogromnymi nakładami, a każde wprowadzenie nowego pojazdu na rynek generuje straty w początkowej fazie. Szczególnie dotyczy to okresu przed rozpoczęciem produkcji seryjnej i otwarcia kanałów sprzedaży, kiedy to przedsiębiorstwo ponosi jedynie koszty, nie generując przychodów.

Dopiero po uruchomieniu sprzedaży rozpoczyna się proces odrabiania strat, choć w przypadku Afeela sytuacja może być bardziej skomplikowana. Tatsuo Yoshida, starszy analityk Bloomberg Intelligence, wyjaśnia, że mimo iż Sony Honda Mobility ustala wyższe ceny w celu pokrycia kosztów, może to nie wystarczyć do pełnego zrównoważenia poniesionych wydatków. Pokrycie wysokich kosztów rozwojowych wyłącznie poprzez sprzedaż może okazać się wyzwaniem przekraczającym możliwości firmy.

Cena modelu została ustalona na poziomie 89 900 dolarów, co stanowi znaczącą kwotę, zwłaszcza dla marki bez wcześniejszej historii rynkowej. Afeela wkroczy tym samym do segmentu premium pojazdów elektrycznych, gdzie będzie musiała konkurować z uznanymi markami o ugruntowanej pozycji. Pozyskanie klientów od takich gigantów jak Tesla, BMW, Mercedes czy Audi może okazać się niezwykle trudne, szczególnie wobec ekspansji chińskich producentów na rynki globalne.

ZOBACZ TAKŻE
Honda ZR-V już w Polsce. Znamy ceny zupełnie nowego modelu

Afeela stawia na technologię i luksus

Model Afeela to w pełni elektryczny sedan, którego oferta obejmuje dwie wersje wyposażenia. Bazowa wersja Origin, wyceniona na wspomnianych 89 900 dolarów, zawiera trzyletnią darmową subskrypcję wybranych funkcji. W pakiecie znajduje się system Afeela Intelligent Drive – zaawansowany zestaw systemów wspomagania kierowcy wykorzystujący kamery, radary, czujniki ultradźwiękowe oraz technologię LiDAR. Dodatkowo klienci otrzymają dostęp do Afeela Personal Agent oraz pakietu rozrywki.

Topowa wersja Signature kosztuje 102 900 dolarów i oferuje bogatsze wyposażenie standardowe. W cenie znajdują się 21-calowe felgi, system rozrywki dla pasażerów tylnych siedzeń oraz centralny system monitorowania z kamerą. To pozycjonowanie cenowe jasno wskazuje, że Sony i Honda celują w najbardziej wymagający segment rynku, gdzie technologia i luksus idą w parze.

Pod względem technicznym model produkcyjny zachowa charakterystykę prototypu. Napęd stanowią dwa silniki elektryczne – po jednym na każdą oś – zapewniające napęd na wszystkie koła i łączną moc 482 KM. Chociaż producent nie podał szczegółowych danych o osiągach, potwierdzono zastosowanie baterii o pojemności 91 kWh, która ma zapewnić zasięg wynoszący 483 kilometry na jednym ładowaniu.

\
Reklama