Wagener, znany ze swojego śmiałego podejścia, nie szczędził słów krytyki, oceniając propozycje konkurencji jako przestarzałe i nieprzystające do oczekiwań współczesnych kierowców. Jego wypowiedzi uwypukliły napięcia między trzema markami, które od lat rywalizują o palmę pierwszeństwa w segmencie premium.
Salon w Monachium stał się areną, na której Mercedes, Audi i BMW zaprezentowały swoje wizje przyszłości motoryzacji. Szczególną uwagę przyciągnęły projekty wnętrz, które mają wyznaczać trendy w nadchodzących latach, a wypowiedzi Wagenera rzuciły nowe światło na tę rywalizację.
Ostra krytyka wnętrza Audi Concept C
Gorden Wagener szczególnie surowo ocenił wnętrze Audi Concept C, stwierdzając, że „wygląda, jakby zostało zaprojektowane w 1995 roku”. Według szefa designu Mercedesa, propozycja Audi jest zbyt zachowawcza i oferuje „zbyt mało technologii”, co kłóci się z wizerunkiem innowacyjności, jaki marka z Ingolstadt chce promować. Jego słowa były zaskakujące, zwłaszcza że Wagener w przeszłości pracował dla Grupy Volkswagen, do której należy Audi.
Zdaniem Wagenera, wnętrze Concept C nie spełnia oczekiwań, jakie powinien realizować model koncepcyjny w 2025 roku. Takie pojazdy mają być wizytówką nowoczesnych rozwiązań cyfrowych i technologicznych, a projekt Audi, w jego opinii, nie dorasta do tego standardu.
Krytyka ta jest tym bardziej znamienna, że Audi stara się pozycjonować jako lider w dziedzinie minimalistycznego, ale funkcjonalnego designu. Wagener jasno dał do zrozumienia, że jego marka obrała inną drogę, stawiając na zaawansowane technologie i bardziej odważne podejście do projektowania wnętrz.

Audi Concept C | Fot. Audi
BMW pod ostrzałem. „Zbyt skomplikowane”
BMW również nie uniknęło krytyki ze strony Wagenera, który skomentował wnętrze modelu Neue Klasse iX3, określając je jako „rozpraszające” i „nadmiernie skomplikowane”. Szef designu Mercedesa uznał, że układ ekranów i elementów sterujących w elektrycznym SUV-ie BMW jest nieintuicyjny i utrudnia kierowcom komfortowe korzystanie z pojazdu.
Mimo że Wagener deklaruje zamiłowanie do „hiperanalogowego” podejścia, podkreślił, że ekrany odgrywają kluczową rolę w nowoczesnych samochodach. „Nie można ignorować ekranów. Mały ekran sugeruje, że samochód jest mały, co w modelach koncepcyjnych nie ma sensu” – stwierdził, krytykując podejście BMW do projektowania interfejsów.
Dla Wagenera przyszłość wnętrz samochodów premium to połączenie dużych, cyfrowych powierzchni z ergonomicznym i ludzkim podejściem. Powrót do designu zdominowanego przez fizyczne przyciski i ograniczoną digitalizację uważa za niepraktyczny w masowej produkcji.

BMW iX3 | Fot. BMW
Walka o prymat w designie w klasie premium
Wypowiedzi Wagenera odbiły się szerokim echem, podkreślając zaciętą rywalizację między Mercedesem, Audi i BMW. Marki te walczą nie tylko o przewagę technologiczną i rozwój elektromobilności, ale także o emocjonalny odbiór swoich projektów i wizerunek marek premium. Krytyka Wagenera była nietypowym przejawem otwartej konfrontacji w branży, która zwykle unika bezpośrednich ataków.
Mercedes stawia na imponujące rozwiązania, takie jak gigantyczny ekran Hyperscreen w modelu GLC, podczas gdy Audi koncentruje się na minimalizmie połączonym z funkcjonalnością, a BMW eksperymentuje z immersyjnymi interfejsami w linii Neue Klasse. Te różnice w podejściu do designu świadczą o różnorodności strategii, ale także o presji, by wyróżnić się na rynku.
Salon w Monachium pokazał, że wnętrza samochodów stały się kluczowym polem bitwy w segmencie premium. Wypowiedzi Wagenera nie tylko podgrzały atmosferę, ale także zwiększyły zainteresowanie kolejnymi ruchami niemieckich producentów, którzy z pewnością nie zamierzają ustąpić w tej rywalizacji.