Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Toto Wolff planuje sprzedaż udziałów Mercedesa. O co w tym chodzi?

Toto Wolff, szef i współwłaściciel zespołu Mercedes F1, podobno prowadzi zaawansowane negocjacje w sprawie sprzedaży mniejszej części swojego 33-procentowego udziału w stajni. Ta zmiana mogłaby wpłynąć na obecną strukturę własnościową zespołu, który należy do najbardziej utytułowanych w najnowszej historii Formuły 1. Razem z koncernem Mercedes-Benz oraz brytyjską firmą INEOS, na czele której stoi Jim Ratcliffe, Wolff tworzy trójkę równoprawnych właścicieli, co zapewnia stabilną bazę dla zespołu.

toto wolff
Fot. Mercedes-AMG Petronas F1 Team

Według informacji magazynu Sportico negocjacje w sprawie sprzedaży są już w zaawansowanej fazie, co potwierdziły również źródła serwisu PlanetF1.com. Nie chodzi jednak o bezpośrednią sprzedaż części Mercedesa, lecz o przeniesienie części akcji w prywatnej spółce Wolffa, która posiada jego udział w zespole. Ta firma nosi nazwę Motorsports Investment Limited i została założona w 2013 roku na wyspie Guernsey, który działa w roli raju podatkowego dla inwestycji.

Kierownictwo spółki sprawują sam Toto Wolff oraz James Gilligan, co oznacza, że sprzedaż części udziału nie wpłynie na pozycję Wolffa w zespole ani na jego rolę dyrektora wykonawczego i szefa stajni. „Z punktu widzenia funkcjonowania zespołu w zasadzie nic się nie zmieni” – stwierdziło źródło zaznajomione z negocjacjami. Wolff pozostaje zatem kluczową postacią Mercedesa, który pod jego kierownictwem od 2013 roku osiągnął niezwykłe sukcesy, w tym liczne tytuły mistrza świata.

Struktura własności i szczegóły transakcji

Obecna struktura własnościowa Mercedesa F1 opiera się na równym podziale między trzy podmioty: koncern Mercedes-Benz, Tota Wolffa oraz INEOS pod wodzą Jima Ratcliffa. Ten model zapewnia równowagę między wsparciem technologicznym, kapitałem inwestycyjnym a przywództwem menedżerskim. Sprzedaż mniejszej części udziału Wolffa nie zakłóci zatem tej równowagi, ponieważ dotyczy jedynie jego osobistej spółki holdingowej.

Magazyn Sportico szacuje, że chodzi o sprzedaż mniejszej, mniej więcej średniej jednocyfrowej procentowej części udziału Wolffa, co wzbudziło znaczną uwagę wśród ekspertów. Z tych liczb wynika, że wartość całego zespołu Mercedes F1 oscyluje wokół sześciu miliardów dolarów, co stanowiłoby nowe maksimum w historii Formuły 1. Ta kwota przewyższyłaby dotychczasowy rekord ustanowiony przez niedawny sprzedaż zespołu McLaren, wycenionego na pięć miliardów dolarów.

Dla porównania, grupa inwestycyjna MSP Capital Partners w tym roku sprzedała swój jedną trzecią udział w stajni McLaren konsorcjum Mumtalakat i CYVN Holdings, osiągając niemal dziesięciokrotne zwielokrotnienie swojej inwestycji z 2020 roku. Wycena Mercedesa potwierdza zatem szybki wzrost wartości rynkowej zespołów Formuły 1, wsparty rosnącą globalną popularnością sportu, stabilnym modelem biznesowym oraz zwiększającymi się przychodami ze sponsoringu i praw medialnych. Ten trend pokazuje, jak Formuła 1 staje się atrakcyjną okazją inwestycyjną dla globalnych graczy.

ZOBACZ TAKŻE
Wielki powrót do kalendarza F1? Temat nagle poruszył Toto Wolff

Oficjalna reakcja i potencjalni nabywcy

Przedstawiciel Mercedesa oficjalnie wypowiedział się na temat samych negocjacji dla serwisu PlanetF1.com, podkreślając, że nie będzie komentował spekulacji. „Zarządzanie zespołem pozostaje bez zmian, a wszyscy trzej partnerzy – Mercedes-Benz, Toto Wolff i INEOS – są w pełni oddani dalszemu sukcesowi marki Mercedes w F1” – oświadczył rzecznik. Ta reakcja sygnalizuje, że zespół stara się utrzymać zaufanie kibiców i partnerów mimo tych spekulacji.

Dotychczas nie potwierdzono, kto jest konkretnym zainteresowanym zakupem części udziału Wolffa, ale według kilku dobrze poinformowanych źródeł potencjalnym nabywcą mógłby być George Kurtz, dyrektor generalny firmy technologicznej CrowdStrike. Ta spółka należy do długoterminowych partnerów zespołu Mercedes, co ułatwiłoby integrację nowego inwestora w istniejącej strukturze. Firma Kurtza specjalizuje się w cyberbezpieczeństwie, co mogłoby przynieść dodatkowe synergie w zakresie sponsoringu i technologii.

Według szacunków wartość sprzedawanej części udziału oscyluje wokół 100 milionów dolarów, co dla Tota Wolffa stanowi stosunkowo małą część jego całkowitego udziału w zespole, którego wartość szacowana jest na około dwa miliardy dolarów. Gdy Wolff w 2013 roku wchodził do Mercedesa z 30-procentowym udziałem, zespół był wyceniany na 165 milionów dolarów – od tamtej pory jego wartość wzrosła o ponad 1,8 miliarda. Ten wzrost podkreśla sukces inwestycji Wolffa i długoterminową strategię zespołu.

Strategiczne znaczenie sprzedaży i sukcesy zespołu

Z biznesowego punktu widzenia może to być strategiczny krok, którego celem jest częściowe spieniężenie długoterminowej inwestycji bez wpływu na pozycję Wolffa w zespole. Jego prawa głosu ani funkcje wykonawcze nie zostaną w żaden sposób naruszone, co zapewnia ciągłość kierownictwa. To podejście pozwala Wolffowi zachować pełną kontrolę nad kierunkiem rozwoju Mercedesa, jednocześnie zyskując płynność na inne działania.

Pod kierownictwem Wolffa Mercedes przekształcił się w najbardziej utytułowany zespół nowoczesnej ery Formuły 1, gdzie w latach 2014–2021 zdobył osiem tytułów wśród konstruktorów i siedem wśród kierowców. Tym samym stworzył jedną z najbardziej dominujących serii w historii mistrzostw, co wzmocniło markę Mercedes na skalę globalną. Zespół może się ponadto pochwalić wyjątkowo zdrowym bilansem finansowym, odzwierciedlającym efektywne zarządzanie i atrakcyjność dla inwestorów.

W 2024 roku Mercedes odnotował przychody w wysokości 858 milionów dolarów, co oznacza wzrost rok do roku o 16 procent, przy zysku netto sięgającym 158 milionów dolarów. Dzięki temu stajnia znalazła się wśród najbardziej dochodowych marek w świecie motorsportu. Sam Wolff należy do najlepiej opłacanych menedżerów w padoku, z roczną pensją tuż poniżej 4,5 miliona funtów, plus premie i dywidendy z udziału własnościowego. Ta stabilność finansowa podkreśla, dlaczego Mercedes jest tak atrakcyjny dla inwestorów.

Symboliczny krok bez fundamentalnych zmian

Jeśli transakcja dojdzie do skutku, będzie to raczej symboliczny niż przełomowy krok, który pozwoli Wolffowi częściowo spieniężyć swoją niezwykle udaną inwestycję. Nadal zachowa bowiem kontrolę nad Mercedesem, z jasną ambicją przywrócenia zespołu na sam szczyt Formuły 1, gdzie kiedyś dominował. Ten ruch mógłby ponadto przyciągnąć nowych partnerów, wzmacniając zespół w erze rosnącej konkurencji.

Ogółem te spekulacje podkreślają dynamikę w dziedzinie własności zespołów F1, gdzie wartości szybko rosną dzięki globalnemu zainteresowaniu. Dla Wolffa oznacza to, że nawet po latach sukcesów pozostaje kluczową figurą, zdolną prowadzić zespół przez wyzwania. Kibice Mercedesa mogą oczekiwać, że struktura zespołu pozostanie stabilna, z naciskiem na ambicje sportowe.

W kontekście szybko zmieniającego się motorsportu ten potencjalny sprzedaż pokazuje, jak udane inwestycje w F1 stają się źródłem długoterminowego bogactwa. Decyzja Wolffa mogłaby zainspirować innych menedżerów do podobnych kroków, bez zagrożenia dla ciągłości operacyjnej zespołu.

\
Reklama