Dla zespołu z Faenzy rozpoczyna się bardzo oczekiwany sezon. Zmiana przepisów technicznych zawsze otwiera nowe możliwości i właśnie dlatego wielu ekspertów oraz kibiców z niecierpliwością przygląda się temu, co pokaże nowy bolid VCARB03 w rękach Liama Lawsona oraz bardzo młodego, debiutującego w Formule 1 Arvida Lindblada.
Sytuacja w Red Bullu zmienia się diametralnie – Yuki Tsunoda, który jeszcze niedawno był pełnoprawnym kierowcą siostrzanego zespołu, został zdegradowany do roli kierowcy rezerwowego całej grupy Red Bull.
Zmiana warty w juniorskim programie Red Bulla
Decyzja o daniu szansy Arvidowi Lindbladowi dojrzewała od dłuższego czasu. Kiedy stało się jasne, że Isack Hadjar otrzyma miejsce w innym projekcie, Red Bull błyskawicznie zareagował i postawił na 17-letniego Brytyjczyka. Jednocześnie Yuki Tsunoda stracił dotychczasową pozycję w hierarchii zespołu.
Japończyk, który przez kilka lat był filarem Racing Bulls, teraz staje się jedynie rezerwowym całej grupy Red Bull. To bardzo wyraźny sygnał, że presja na wyniki w wykonaniu młodych kierowców z programu Red Bulla jest obecnie ekstremalnie wysoka.
Sam Lindblad doskonale zdaje sobie sprawę, że dostaje szansę, jakiej większość kierowców nigdy nie otrzymuje – i że niepowodzenie może bardzo szybko zamknąć mu drzwi do dalszej kariery w Formule 1.
Ewolucja marki i nowa filozofia zespołu według Petera Bayera
Peter Bayer, szef zespołu, podkreślił podczas prezentacji, że nowa odsłona wizualna jest odzwierciedleniem głębokiej ewolucji marki Visa Cash App Racing Bulls – zarówno jako zespołu sportowego, jak i marki lifestyle’owej.
Wybór Detroit jako miejsca premiery nie był przypadkowy – to symboliczny gest wobec nowego partnera technologicznego, czyli Forda. Bayer zaznaczył, że zespół świadomie włącza do projektu twórców internetowych, społeczność fanów oraz różne subkultury, chcąc budować autentyczną więź z młodym pokoleniem.
„Chcemy być zespołem, który stawia kulturę na równi z wynikami sportowymi. To połączenie tego, co robimy na torze i poza nim” – stwierdził stanowczo Bayer.

Fot. Red Bull Content Pool
Biało-czarno-niebieska ewolucja i mocny akcent na współpracę z Fordem
Podstawowym kolorem pozostała klasyczna biel, ale w 2026 roku znacznie więcej powierzchni pokrywa głęboka czerń typu „carbon black”. Intensywny, ciemny błękit stał się trzecim dominującym akcentem i pojawia się w strategicznych miejscach: na płetwach, nosie, masce silnika, sidepodach oraz w okolicach wydechów.
Alan Permane, drugi kluczowy menedżer zespołu, podkreślił, że wejście w erę 2026 razem z Fordem od samego początku projektu Red Bull Ford Powertrains to strategiczna decyzja, która ma zapewnić stabilną pozycję w nowej epoce Formuły 1. „To połączenie najwyższej klasy inżynierii, innowacji i prawdziwego DNA wyścigowego. Jesteśmy dumni z tego, co wspólnie stworzyliśmy i nie możemy się doczekać, aż zobaczymy to na torze” – mówił Permane.
Samochód pokazowy zaprezentowany w Detroit miał przednie i tylne zawieszenie typu push-rod. Jest to jednak rozwiązanie raczej poglądowe – prawdziwy obraz techniczny poznamy najprawdopodobniej dopiero podczas drugiej tury testów na torze w Sakhir.
Liam Lawson w swoim komentarzu podkreślał, że zaprezentowanie nowego malowania właśnie w Detroit nadaje całemu projektowi dodatkowy, symboliczny wymiar. „Historia innowacji tego miasta idealnie współgra z tym, co budujemy na przyszłość” – zakończył Brytyjczyk.