Rzecznik prasowy Mazdy, cytowany przez Autocar, wyjaśnił, że za wycofaniem modelu stoi „połączenie różnych czynników”. Najważniejsze z nich to zdecydowanie niewystarczający popyt na największych europejskich rynkach oraz konieczność przekierowania ograniczonych zasobów produkcyjnych w kierunku modeli lepiej odpowiadających aktualnym oczekiwaniom klientów.
Historia MX-30, która rozpoczęła się w 2019 roku, ostatecznie okazała się jednym z najmniej udanych rozdziałów w najnowszej historii Mazdy. Ani klasyczna wersja elektryczna, ani później wprowadzona odmiana z rotacyjnym range extenderem nie zdołały zdobyć akceptacji rynku.
Innowacyjna koncepcja, która nie przekonała klientów
Wersja R-EV zadebiutowała w styczniu 2023 roku i była technicznie bardzo ciekawą propozycją. Mały silnik Wankla pełnił rolę generatora prądu, ładując akumulator o stosunkowo niewielkiej pojemności. Dzięki temu samochód oferował około 85 km zasięgu w trybie czysto elektrycznym, a po uruchomieniu silnika spalinowego – realną możliwość pokonania ponad 650 km bez konieczności ładowania.
Pomysł miał rozwiązać największy problem wczesnych elektryków – lęk przed zasięgiem i koniecznością częstego szukania ładowarek. Mazda postawiła na nietypową, lecz logiczną koncepcję – mały akumulator + niezawodny range extender zamiast coraz większych i coraz droższych baterii.
Mimo technicznej elegancji rozwiązania, klienci europejscy nie byli przekonani. W Wielkiej Brytanii sprzedano zaledwie 678 egzemplarzy wersji R-EV – to liczba wyraźnie niższa nawet od bardzo skromnych rezultatów klasycznej wersji elektrycznej (1872 sztuki), która sama w sobie była już komercyjną porażką.
Zmiana strategii – Mazda odchodzi od własnych, odważnych eksperymentów
Wycofanie MX-30 R-EV nastąpiło niedługo po tym, jak Mazda zakończyła sprzedaż całkowicie elektrycznej wersji w wielu kluczowych krajach europejskich (Wielka Brytania, Niemcy, Hiszpania, Holandia) oraz w Stanach Zjednoczonych – wszystko jeszcze pod koniec 2024 roku. Przyczyną były nie tylko małe zasięgi, ale przede wszystkim cena postrzegana jako zdecydowanie zbyt wysoka w stosunku do oferowanych możliwości.
Początkowo Mazda próbowała ratować model właśnie poprzez wprowadzenie wersji z range extenderem – rozwiązania, które w 2025–2026 roku zaczyna być coraz popularniejsze u innych producentów. Niestety i ten ruch nie przyniósł oczekiwanego odbicia sprzedaży.
Obecnie japońska marka wyraźnie zmienia kurs. Stawia na bardziej konwencjonalną elektryfikację – wprowadza nowe modele oparte na platformach zewnętrznych (współpraca z chińskim Changanem – m.in. Mazda6e i CX-6e) oraz rozwija własne projekty elektryczne, których seryjna realizacja najprawdopodobniej nastąpi dopiero w okolicach 2028 roku lub później. Eksperyment z MX-30 można już uznać za definitywnie zamknięty. W Polsce model zniknął już z oferty marki na mazda.pl.