Connect with us

Czego szukasz?

Samochody

Geely chwali się rekordem Guinnessa. Tylko, że zapomnieli o Miko Marczyku

Chińska marka Geely chwali się, że jej nowy sedan Galaxy A7 przejechał ponad 2600 kilometrów na jednym tankowaniu i trafił do Księgi Rekordów Guinnessa. Rekord został ustanowiony w ciągu pięciu dni bez uzupełniania paliwa ani ładowania baterii. Chińczycy zapomnieli jednak wspomnieć o jednym istotnym szczególe – i o pewnym czeskim samochodzie, który osiągnął jeszcze lepszy wynik znacznie prostszymi środkami.

miko marczyk skoda rekord guinessa
Fot. Facebook/Miko Marczyk

Chiński sedan Galaxy A7 trafił Księgi Rekordów

W ubiegłym roku chińska marka Geely zaprezentowała nowy model o nazwie Galaxy A7. Nie zważając przy tym, że identyczne oznaczenie od lat używane jest przez Audi. Niemcy co prawda niedawno wycofali swoje A7 z produkcji, ale nawet gdyby nie zrobili tego kroku, w Chinach raczej nie mieliby czego szukać ze swoimi roszczeniami. Ten wątek można jednak zostawić na boku, bo teraz o modelu A7 mówi się na całym świecie z zupełnie innego powodu.

Chiński sedan przez pięć dni przejechał na jednym tankowaniu i jednym ładowaniu baterii łącznie 2608,36 kilometra, co zostało oficjalnie wpisane do Księgi Rekordów Guinnessa. Wynik jest bez wątpienia imponujący, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że osiągnęło go duże, luksusowo zaprojektowane auto w atrakcyjnej cenie. Medialne doniesienia na całym świecie rozpisują się o tym wyczynie jako o czymś bezprecedensowym.

Warto jednak uważnie przyjrzeć się szczegółom wpisu w Księdze Rekordów – szczegółom, którym sama Geely ani wiele mediów nie poświęca należytej uwagi. W rubryce z dokładnym opisem wyraźnie widnieje bowiem, że chodzi o rekord pojazdu z napędem plug-in hybrid, stąd mowa zarówno o tankowaniu, jak i ładowaniu. To rozróżnienie ma ogromne znaczenie.

geely galaxy a7

Geely Galaxy A7 | Fot. Geely

Skoda Superb i 2831 km. Miko Marczyk był lepszy

Jeśli mowa o rekordowym zasięgu bez uzupełniania paliwa w szerszym znaczeniu, trzeba cofnąć się do ubiegłego roku, kiedy to Skoda ze swoim Superbem przejechała aż 2831 kilometrów na jednym baku. Co ważne, wystarczył do tego zwykły diesel i jeden prosty silnik bez żadnego wspomagania elektrycznego. Wynik jest więc wyraźnie lepszy niż ten chiński.

Skoda podała przy tym, że kierowca i samochód potrzebowali na pokonanie tej odległości jedynie trzech dni. Trasa wiodła z Polski przez Niemcy, Francję, Belgię i Holandię z powrotem do Polski, a sama jazda zajęła 28 godzin. Polski rajdowiec Miko Marczyk utrzymywał przez cały czas średnie tempo 80 km/h, a średnie zużycie paliwa wyniosło zaledwie 2,61 l/100 km.

Chiński Galaxy A7 osiągnął co prawda jeszcze niższe zużycie na poziomie 2 l/100 km, jednak należy pamiętać, że zapewne korzystał przy tym z naładowanej baterii. Co więcej, Geely potrzebowało na ustanowienie rekordu aż pięciu dni, co oznacza, że hybrydowy sedan przez większość czasu poruszał się wolniej niż Superb z silnikiem Diesla. Średnia 80 km/h osiągana przez Superbem wcale nie jest więc słabym wynikiem.

ZOBACZ TAKŻE
Opel ma plan obrony przed Chińczykami. Jest dość osobliwy

Galaxy A7 osiągnęło świetny wynik, ale kontekst ma znaczenie

Tym wszystkim nie chcemy bynajmniej umniejszać osiągnięcia chińskiej marki. Chodzi jedynie o dodanie kontekstu, który Geely woli przemilczeć. Chińczycy zasługują na uznanie przede wszystkim za to, co oferują w stosunkowo niskiej cenie. Przednie koła napędza wolnossący silnik 1.5 o mocy 112 koni mechanicznych, który osiąga sprawność termiczną na poziomie 47,26 procent, czyniąc go najefektywniejszym silnikiem spalinowym dostępnym obecnie na rynku.

Do tego dochodzi 238-konny silnik elektryczny zintegrowany ze skrzynią automatyczną, dzięki któremu oficjalne zużycie paliwa wynosi 2,67 l/100 km. Całość brzmi naprawdę przekonująco i pod względem technicznym Galaxy A7 jest pojazdem godnym uwagi. 

Księga Rekordów Guinnessa postąpiła uczciwie, prezentując osiągnięcie Geely wyłącznie jako najdłuższy zasięg pojazdu plug-in hybrid. Sama Geely tego istotnego szczegółu aktywnie nie eksponuje, bo gdyby to zrobiła, stałoby się oczywiste, że inne rozwiązania techniczne pozwalają osiągnąć więcej i to znacznie prostszymi metodami. 

\
Reklama