Connect with us

Czego szukasz?

Samochody

Watykan kupił flotę „aut”. Będą jeździły maksymalnie 45 km/h

Watykan, najmniejsze suwerenne państwo na świecie, właśnie zawarł porozumienie z Fiatem w sprawie dostarczenia floty elektrycznych mikrosamochodów Topolino i trójkołowego Tris. Łącznie 30 pojazdów zasili watykański tabor w ramach ambitnego programu, który ma na celu osiągnięcie całkowicie bezemisyjnej floty przed końcem tej dekady.

fiat watykan
Fot. Fiat

Najmniejsze auto dla najmniejszego państwa

Watykan zajmuje zaledwie 0,44 kilometra kwadratowego i zamieszkuje go mniej niż 900 osób. To państwo-miasto, będące siedzibą Stolicy Apostolskiej, właśnie podjęło decyzję, która przyciągnęła uwagę całego świata. Do oficjalnej floty dołączy Fiat Topolino – elektryczny mikrosamochód. Zbieżność rozmiarów między pojazdem a państwem, które go przyjmuje, sprawiła, że ta współpraca stała się globalną ciekawostką, kryjącą jednak bardzo poważne przesłanie dotyczące przyszłości mikromobilności.

Topolino – co po włosku oznacza „myszka” – to czterokołowiec o długości zaledwie 2,53 metra, wyposażony w silnik elektryczny o mocy 8 KM, osiągający maksymalną prędkość 45 km/h i zasięg 74 kilometrów. Pojazd powstał w ramach współpracy Stellantis i Fiata, dzieląc platformę z Citroënem Ami, jednak włoka marka nadała mu charakterystyczny styl nawiązujący do legendarnego Topolino z 1936 roku oraz elementy przywołujące ducha włoskiej dolce vita. 

Dla tak kompaktowego terytorium jak Watykan parametry techniczne Topolino okazują się więcej niż wystarczające. Wewnętrzne przejazdy rzadko kiedy przekraczają kilkaset metrów, co sprawia, że zasięg 74 kilometrów jest wręcz luksusem. Co istotne, Watykan dysponował już minimalną infrastrukturą ładowania – kilkoma punktami o mocy 22 kW – co znacznie ułatwia wdrożenie nowej floty bez konieczności ponoszenia dużych dodatkowych nakładów finansowych.

ZOBACZ TAKŻE
Używana Cupra Formentor (KM7) - silniki. Który jest najlepszy?

Watykan stawia na elektryfikację

Decyzja o wprowadzeniu Topolino do floty nie jest wyłącznie gestem symbolicznym ani estetycznym kaprysem. Stanowi integralną część szerszej strategii nazwanej „Ecological Conversion 2030″, w ramach której Państwo Watykańskie dąży do stworzenia w pełni bezemisyjnego parku maszynowego przed końcem dekady. Porozumienie obejmuje łącznie 30 pojazdów mikromobilności: część z nich to właśnie Topolino, a pozostałe to Fiat Tris – elektryczny trójkołowiec o komercyjnym przeznaczeniu, nawiązujący stylistycznie do klasycznego Piaggio Ape.

Podział zadań między obydwa modele jest bardzo konkretny i przemyślany. Topolino będzie służył personelowi do przemieszczania się między poszczególnymi siedzibami i biurami watykańskimi, natomiast Tris trafi w ręce ogrodników dbających o słynne Ogrody Watykańskie. To rozróżnienie pokazuje, że inicjatywa ma charakter nie tylko wizerunkowy, lecz przede wszystkim praktyczny i dostosowany do rzeczywistych potrzeb operacyjnych najmniejszego państwa świata.

ZOBACZ TAKŻE
Hybrydowy Fiat Panda - problemy. Jakie są najczęstsze?

Testy za murami

Podczas niedawnej próby zorganizowanej przez markę wewnątrz watykańskich murów konwój Fiatów Topolino eskortowany przez Żandarmerię Watykańską przejechał krętymi drogami biegnącymi za Bazyliką Świętego Piotra. Wrażenia z jazdy są surealistyczne. Strome podjazdy, ciasne zakręty i tak krótkie odcinki proste, że osiągnięcie maksymalnych 45 km/h przed koniecznością hamowania okazuje się niemal niemożliwe. 

Spokój watykańskich prywatnych dróg, pozbawionych ruchu ulicznego i wybojów, kontrastuje jednak radykalnie z tym, co czeka za murami. Po wyjeździe na chaotyczne ulice Rzymu mały czterokołowiec musi zmierzyć się z miejską dżunglą, korzystając ze swoich atutów: zwrotności na wąskich uliczkach i rozmiarów, które przydają się podczas parkowania. Brak wspomagania kierownicy, brak centralnego lusterka wstecznego i skromna moc silnika wymagają jednak znacznie większej koncentracji niż spokojna jazda wewnątrz Watykanu.

\
Reklama