Connect with us

Czego szukasz?

Biznes

Odeszła prawdziwa legenda Toyoty. To on zmienił całą branżę

Hiroshi Okuda, legendarny prezes i dyrektor generalny Toyota Motor Corporation w latach 1995–2006, zmarł 12 sierpnia w wieku 93 lat. Jego śmierć wstrząsnęła światem motoryzacji, bo to właśnie on stał za decyzją, która na zawsze zmieniła oblicze branży – wprowadzeniem na rynek pierwszego seryjnego samochodu hybrydowego. Człowiek, który odważył się postawić na elektryfikację wtedy, gdy nikt jeszcze w to nie wierzył, odszedł jako jeden z największych wizjonerów w historii przemysłu motoryzacyjnego.

toyota hybryda pierwsza generacja
Fot. Toyota

Człowiek, który przejął Toyotę w trudnych czasach

Hiroshi Okuda był postacią mniej rozpoznawalną niż członkowie rodziny Toyodów, od których pochodzi nazwa marki, lecz jego wpływ na koncern okazał się równie przełomowy. Stanowisko prezesa objął w połowie lat 90. ubiegłego wieku, kiedy Japonia zmagała się z głęboką stagnacją gospodarczą, a Toyota była postrzegana jako zbyt konserwatywna i pozbawiona dynamizmu. Okuda wniósł do zarządzania styl bezpośredni, energiczny i oderwany od skostniałych tradycji korporacyjnych.

Jego strategia opierała się na dwóch filarach: intensywnej innowacji technologicznej oraz błyskawicznej ekspansji globalnej. Uznał, że tylko te dwa elementy mogą zapewnić koncernowi długoterminową rentowność i pozycję lidera na coraz bardziej konkurencyjnym rynku. Zamiast czekać na sprzyjające warunki zewnętrzne, postanowił sam je kreować – co w tamtych realiach wymagało wyjątkowej odwagi i dalekowzroczności.

Pod jego rządami Toyota przestała być firmą, która reaguje na zmiany, i stała się firmą, która te zmiany wywołuje. Okuda rozumiał, że przyszłość motoryzacji nie leży w doskonaleniu silnika spalinowego, lecz w odważnym poszukiwaniu zupełnie nowych rozwiązań napędowych. To przekonanie stało się fundamentem decyzji, która weszła do historii motoryzacji.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez AUTOMOTO TF1 (@automoto_tf1)

Prius i narodziny seryjnej hybrydy

W połowie lat 90. ubiegłego stulecia silnik spalinowy niepodzielnie królował w motoryzacji, a ceny paliw nie osiągnęły jeszcze swoich historycznych szczytów. Większość producentów samochodów traktowała napęd hybrydowy jako kosztowny eksperyment bez realnych szans na komercyjny sukces. Okuda myślał inaczej – i to właśnie ta różnica zdań z branżowym mainstreamem okazała się kluczowa.

Pod jego kierownictwem Toyota nie tylko nie wstrzymała prac nad projektem Priusa, ale wręcz znacząco przyspieszyła harmonogram jego realizacji. Okuda osobiście naciskał na zespół inżynierów, by skrócili czas rozwoju i wprowadzili samochód na rynek jeszcze przed końcem XX wieku. Efektem tej decyzji był debiut pierwszego Priusa w 1997 roku – auta wyposażonego w rewolucyjny system Hybrid Synergy Drive, łączący benzynowy silnik o cyklu Atkinsona z napędem elektrycznym, baterią niklowo-wodorkową i bezprecedensową przekładnią planetarną.

Decyzja ta uczyniła Toyotę absolutnym pionierem technologii hybrydowej. To, co wówczas wydawało się ogromnym ryzykiem finansowym, z perspektywy lat okazało się jedną z najlepszych inwestycji w historii motoryzacji. Toyota wyprzedziła o kilkadziesiąt lat surowe europejskie normy emisji CO2 dla floty i zbudowała technologiczną przewagę, której konkurenci nie byli w stanie nadrobić przez wiele lat.

ZOBACZ TAKŻE
Niespodziewany lider eksportu do Chin. To nie Volkswagen ani Toyota

Globalna ekspansja i rewolucja przemysłowa

Dziedzictwo Okudy wykracza daleko poza sferę inżynierii napędów. Jako strateg biznesowy doskonale rozumiał, że demokratyzacja czystej technologii wymaga masowej skali produkcji i obecności na wszystkich kluczowych rynkach świata. W czasie jego kadencji Toyota otworzyła nowe fabryki w Europie i Ameryce Północnej, pokonując bariery celne i dostosowując produkcję do lokalnego popytu. Dzięki tej strategii takie modele jak Toyota RAV4 czy Toyota Corolla stopniowo przyjęły hybrydowe układy napędowe i stały się prawdziwymi światowymi bestsellerami.

Okuda konsekwentnie stosował zasady Kaizen – filozofii ciągłego doskonalenia – oraz optymalizacji inwestycji, co pozwoliło na sukcesywne obniżanie kosztów produkcji podzespołów elektrycznych i modułów mocy. W ten sposób dopłata za hybrydyzację stała się akceptowalna dla przeciętnego nabywcy. Jego nastawienie na zwinność korporacyjną sprawiało, że Toyota nigdy nie zasypiała na laurach w momentach sukcesu. Okuda dbał o stały strumień inwestycji w badania nad akumulatorami, zelektryfikowanymi przekładniami, a z czasem także w technologię ogniw paliwowych na wodór, która dała życie modelowi Toyota Mirai. Wyznaczył tym samym kierunek, którym japoński gigant podąża do dziś.

ZOBACZ TAKŻE
Toyota rezygnuje z liftingów modeli. Zamiast nich klienci dostaną coś ważniejszego

Trwały ślad w dzisiejszej mobilności

Patrząc na dzisiejszą motoryzację, gdzie efektywność energetyczna i redukcja śladu węglowego stanowią oś strategii wszystkich liczących się producentów, wyraźnie widać piętno Hiroshiego Okudy. Jego zarządzanie dowiodło, że stopniowa elektryfikacja na masową skalę jest nie tylko możliwa, ale i opłacalna z punktu widzenia biznesu. Bez jego determinacji w połowie lat 90. historia nowoczesnej elektromobilności wyglądałaby zupełnie inaczej.

Dzisiejsza pozycja Toyoty jako globalnego lidera rynku zelektryfikowanych pojazdów zawdzięcza bardzo wiele tamtej odważnej decyzji z 1997 roku. Transformacja energetyczna całego sektora motoryzacyjnego opiera się na fundamentach przemysłowych, architekturach zarządzania energią elektryczną i globalnej wizji, które Okuda budował przez całą swoją karierę. Żaden inny pojedynczy menadżer nie wywarł równie długotrwałego wpływu na kierunek rozwoju napędów samochodowych. Jego śmierć to ogromna strata nie tylko dla Toyoty i Japonii, ale dla całego świata motoryzacji. Wizjonerzy tej klasy nie rodzą się często. I właśnie dlatego jego dziedzictwo będzie żyć w każdym hybrydowym samochodzie, który wyjeżdża dziś z fabryki.

\
Reklama