Znajdź nas w social media

Czego szukasz?

Formuła 1

Początek pracy i już problemy. Budkowski musiał dementować

Marcin Budkowski, nowy szef zespołu Cadillac w Formule 1, stanął w obliczu trudnych pytań podczas swojej pierwszej konferencji prasowej na tym stanowisku. Dziennikarze obecni podczas weekendu wyścigowego GP Holandii skupili się bowiem na spekulacjach dotyczących możliwej sprzedaży ekipy. Powodem zamieszania jest federalne śledztwo prowadzone wobec Marka Waltera – głównego akcjonariusza programu Cadillac.

marcin budkowski cadillac f1
Fot. Cadillac Formula 1 Team

Skandal finansowy TWG Global a przyszłość zespołu Cadillac

Mark Walter, stojący za konglomeratem TWG Global, znalazł się w centrum federalnego dochodzenia, które odbiło się szerokim echem w świecie sportu. Niedawno pozbył się on Los Angeles Lakers – klubu nabytego zaledwie rok wcześniej za kilka miliardów dolarów – co natychmiast rozbudziło spekulacje dotyczące jego pozostałych inwestycji w sporcie. Prasa motorsportowa szybko wyciągnęła wniosek, że zespół Cadillac w Formule 1 może podzielić los koszykarskiej drużyny.

Sytuację dodatkowo komplikują doniesienia wskazujące, że Walter może być również na drodze do sprzedaży swoich udziałów w Los Angeles Dodgers – jednej z najcenniejszych drużyn baseballowych, której wartość transakcji sięgnęłaby kolejnych kilku miliardów dolarów. Właścicielowi TWG Global zarzuca się zarządzanie niezadeklarowanymi pożyczkami w czterech spośród jego przedsiębiorstw. Transakcje były ukrywane, a jako odbywające się wewnątrz grupy kapitałowej niosą za sobą większe ryzyko i powinny być komunikowane regulatorowi, jak i akcjonariuszom. Choć stajnia Cadillac F1 nie figuruje bezpośrednio w tych rejestrach, ewentualne postawienie zarzutów prawie na pewno rzuciłoby cień na powiązane TWG Motorsport.

Symptomatyczna okazała się nieobecność Dana Towrissa, dyrektora generalnego TWG Motorsport, na torze Zandvoort. Towriss nie pojawił się na miejscu, wybierając zamiast tego wyjazd do Waszyngtonu, gdzie tego samego dnia rozgrywany był wyścig IndyCar. Wiele osób odczytało tę nieobecność jako kolejny sygnał potwierdzający, że w strukturach organizacji dzieje się coś niepokojącego.

ZOBACZ TAKŻE
GP Holandii F1 2026. Harmonogram sesji, gdzie oglądać

Budkowski broni decyzji w kwestii silników i zależności od Ferrari

Pierwsza konferencja prasowa Budkowskiego nie była łatwa nie tylko ze względu na pytania o skandal finansowy. Szef ekipy musiał odpierać również zarzuty dotyczące strategii technicznej zespołu. Problem dotyczy inwestycji General Motors w technologie związane z dotychczasowymi jednostkami napędowymi, podczas gdy Formuła 1 sygnalizuje możliwy powrót do silników V8. Środki już wydane na dotychczasowy rozwój mogą zatem okazać się w dużej mierze stracone.

Budkowski przyznał otwarcie, że w najbliższej przyszłości kluczową rolę odegra zależność od Ferrari jako dostawcy silników i technologii. Jednocześnie zaznaczył, że uczestniczy już w dyskusjach dotyczących kolejnej generacji jednostek napędowych, przejmując tę rolę od swojego poprzednika, Graeme’a Lowdona, który wcześniej reprezentował Cadillac w rozmowach z producentami i innymi podmiotami zaangażowanymi w Formułę 1. Wewnętrzna reorganizacja programu silnikowego trwa, a priorytetem staje się umocnienie partnerstwa z dotychczasowym dostawcą.

Budkowski zaznaczył, że jeśli regulacje zakładające powrót do silników V8 zostaną zatwierdzone, Cadillac z pewnością zaprezentuje własną jednostkę. Na razie jednak skupianie się na kosztownej i skomplikowanej transformacji jednostki napędowej w obecnym momencie byłoby nieracjonalne. Znacznie rozsądniej jest poczekać na zatwierdzenie kolejnych przepisów technicznych i dopiero wtedy podjąć konkretne działania. Bogate doświadczenie nowego szefa – zdobyte w Prost GP, Ferrari, McLarenie i Alpine – ma pomóc w wypracowaniu właściwej drogi dla całego projektu.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja F1 2026. Aktualne zestawienie kierowców i konstruktorów

Cadillac nie jest na sprzedaż

W odpowiedzi na narastające spekulacje Marcin Budkowski zabrał także głos w sprawie sprzedaży zespołu – i zrobił to w sposób stanowczy i jednoznaczny. W jego słowach nie było miejsca na niedomówienia: „TWG nie planuje sprzedaży zespołu Cadillac ani żadnej innej części TWG Motorsport. Cadillac utrzymuje swoje długoterminowe zaangażowanie w projekt, mimo zmian w kierownictwie, które nastąpiły podczas przerwy letniej”. Budkowski podkreślił, że zmiana na fotelu szefa ekipy nie powinna być postrzegana jako sygnał alarmowy dla kibiców i partnerów.

Nowy szef stajni odniósł się też do ewentualnych kontrowersji związanych ze swoją osobą, zdecydowanie je odrzucając. „Nie sądzę, by moje przybycie do Cadillac było w jakikolwiek sposób kontrowersyjne. Nie wywodzę się z FIA, nie przychodzę też bezpośrednio z innego zespołu, więc nie widzę podstaw do jakichkolwiek kontrowersji” – stwierdził. Jego słowa miały wyraźnie uciąć spekulacje zarówno o personalnych, jak i strukturalnych turbulencjach wewnątrz ekipy.

Pozostaje jednak pytanie, na ile zapewnienia Budkowskiego wystarczą, by uspokoić obserwatorów śledzących rozwój sytuacji wokół TWG Global. Historia z Los Angeles Lakers pokazuje, że Walter potrafi podejmować radykalne decyzje dotyczące swoich inwestycji sportowych, a federalne śledztwo może wywierać na niego coraz większą presję finansową i prawną. Cadillac wkracza zatem w jeden z najtrudniejszych okresów swojej krótkiej historii w Formule 1, a świat motorsportu z uwagą obserwuje każdy kolejny krok nowego szefa stajni.

\
Reklama