Najlepszy kierowca: Oliver Bearman
Brytyjczyk był bardzo bliski wygranej już w Bahrajnie. Jednak został wówczas ukarany za wielokrotne złamanie limitów toru. Co los zabrał w Azji, oddał mu w Belgii. Kierowca Premy znakomicie odnalazł się w zamieszaniu na pierwszym okrążeniu, bowiem zdołał awansować na 2. miejsce. Następnie aktualny mistrz Włoskiej F4 jeszcze przed czerwoną flagą zdołał objąć prowadzenie, po tym jak minął Brada Benavidesa. Junior Ferrari po wznowieniu rywalizacji zdołał odskoczyć rywalom i dzięki temu odniósł swój pierwszy triumf w karierze.
A maiden win to remember for Ollie Bearman! 👏🏆👊
And, he’s now firmly in the fight for the championship too! 👀#BelgianGP #F3 @OllieBearman pic.twitter.com/9UP2UTv1Pz
— Formula 3 (@FIAFormula3) August 27, 2022
Podium uzupełnili Roman Stanek i Aleksandr Smolyar. Obydwaj zawodnicy w drodze po swoje miejsca stoczyli znakomity pojedynek, z którego górą wyszedł Czech.
Najlepszy zespół: Trident
Włoska stajnia zaliczyła bardzo dobre zawody. Jonny Edgar pierwotnie został sklasyfikowany na 2. pozycji. Brytyjczyk w późniejszym rozrachunku spadł na 4. miejsce. Było to pokłosie spowodowania kolizji z Franciem Colapinto w szykanie Les Combes. Jednakże dzięki tej sytuacji, na 2. miejsce w klasyfikacji awansował Roman Stanek. Dla kierowcy z Czech to trzeci finisz na podium w tym sezonie. Szansę na znakomity rezultat miał także Zane Maloney. Zawodnik z Barbadosu zderzył się z Oliverem Goethe przez co musiał wycofać się z wyścigu. Choć zdarzenie wyglądało groźnie to na szczęście obaj zawodnicy wyszli z tego bez szwanku.
Największe zaskoczenia: William Alatalo, David Vidales, Brad Benavides
Cała trójka spisała się znakomicie. Fin po starcie z 13. pozycji stopniowo przebijał się do przodu. Pomimo reprezentowania najsłabszej ekipy w stawce, Alatalo wycisnął wszystko co się da ze swojej maszyny. To zaowocowało 6. lokatą – najwyższą w jego dotychczasowych startach w F3.
David Vidales to kierowca, który wielokrotnie w tym sezonie pokazał, że uwielbia przebijać się przez stawkę. Hiszpan po starcie z 18. pola startowego, idealnie odnalazł się w kompletny chaosie. Na ostatnim okrążeniu wyrwał z rąk Brada Benavidesa 7. miejsce. Tym samym ekipa Campos do swojego dorobku punktowego dopisała 4, jakże cenne oczka.
Wspomniany Amerykanin zalicza jak na razie weekend życia. Podopieczny zespołu Carlin w kwalifikacjach wywalczył znakomitą 10. lokatę. Były kierowca FRECA do sobotniej rywalizacji przystępował z 3. miejsca. Benavides przez pewien czas prowadził nawet w wyścigu, lecz musiał potem uznać wyższość rywali. Ostatecznie zawodnik z USA wpadł na metę jako 8., dzięki czemu zgarnął swoje premierowe punkty w F3.
Największy pechowiec: Juan Manuel Correa
W 2019 roku zawodnik ten omal tu nie zginął. Teraz 3 lata później, Amerykanin stanął przed ogromną szansą na wygranie zawodów właśnie w Belgii. Kierowca ART Grand Prix znakomicie wystartował i na moment objął prowadzenie. Jego szczęście nie trwało jednak długo. W szykanie Les Combes w tył jego bolidu uderzył Zak O’Sullivan, co doprowadziło do przebicia opony w jego bolidzie. Tym samym junior Saubera pożegnał się z nadzieją na znakomity rezultat.
Totalne zamieszanie na starcie
Zawody F3 w Belgii praktycznie zawsze obfitują w wiele przetasowań. Nie inaczej było i tym razem. Już na pierwszym okrążeniu zderzyli się Zak O’Sullivan i Juan Manuel Correa. Obaj zawodnicy tym samym stracili szanse na wygraną. W tym samym zakręcie doszło do kontaktu pomiędzy Franciem Colapinto a Jonnym Edgarem. W wyniku tego incydentu, Argentyńczyk obrócił się i spadł na sam koniec stawki. Pech nie ominął także Kaylena Fredericka. Amerykanin został uderzony przez jednego z rywali, przez co w jego bolidzie doszło do urwania się zawieszenia. Z kolei na początku 2. okrążenia z toru wypadł Christian Mansell, co wywołało neutralizację.
Czerwona flaga
Na 7. okrążeniu doszło do bardzo niebezpiecznej kolizji. Oliver Goethe i Zane Maloney zderzyli się w końcowej części toru. Następnie ta dwójka z impetem wpadła w bandy, a kierowca z Barbadosu przekoziołkował. Choć zdarzenie wyglądało bardzo groźnie, to zarówno reprezentant Camposu jak i Tridentu, wyszli cało ze zdarzenia. Biorąc pod uwagę siłę uderzenia, banda w tamtym miejscu rozczłonkowała się. Tym samym sędziowie postanowili przerwać rywalizację.
Continually thankful for the advancements in safety in our sport 🙏
Both Zane Maloney and Oliver Goethe were cleared by the medical centre after this heavy impact crash#BelgianGP #F3 pic.twitter.com/HwujIhsLlO
— Formula 3 (@FIAFormula3) August 27, 2022
Wielka czwórka?
Wygrana Bearmana, pozwoliła mu na zbliżenie się do czołówki. Brytyjczyk z dorobkiem 90 punktów, zajmuje 4. miejsce w klasyfikacji generalnej kierowców. Przed nim plasują się Hadjar (106), Martins (104) i Leclerc (101). W tabeli zespołów Prema nie ma sobie równych. Trwa za to zażarta walka o 2. lokatę. Szanse na nią mają ART Grand Prix, Hitech Grand Prix, MP Motorsport i Trident. Tu się jeszcze wiele wydarzy.
Co nas czeka dalej?
F3 czeka jeszcze jeden wyścig na torze w Belgii. Odbędzie się on w niedzielę, 28 sierpnia, o godzinie 8:45. Z pole position ruszy do niego Caio Collet. Warto jednakże zwrócić uwagę na kierowców z miejsc 3 i 4. Francesco Pizzi i Oliver Goethe sprawili gigantyczną niespodziankę. Czy ta dwójka po raz kolejny w tym sezonie pozytywnie zaskoczy? Przekonamy się o tym już niebawem.