Kolejne podium do kolekcji
Podczas pierwszego wyścigu tego weekendu Włoskiej F4 na torze Monza, Kacper Sztuka po raz czwarty w tym sezonie stanął na podium. Cieszynianin po starcie z 4. lokaty awansował o jedno oczko, a następnie minął Marcusa Amanda. Do końca wyścigu jechał tuż za Charliem Wurzem, lecz finalnie nie zdołał wyprzedzić Austriaka. Dodatkowo w samej końcówce zawodów minął go Alex Dunne. 16-latek zdołał jednak odeprzeć szalone ataki Rafaela Camary i tym samym zakończył zmagania na 3. lokacie. O przebiegu tych zmagań polski kierowca opowiedział nam nieco więcej.
– Start był dosyć dobry zarówno reakcja jak i samo ruszenie. Udało się, więc przebić na 3. pozycję. Z tego powodu jestem zadowolony z początku wyścigu. Później wyprzedziłem Marcusa w ostatnim zakręcie. On chyba nie spodziewał się tego, więc postanowiłem go tam minąć. Następnie chciałem zbudować przewagę nad 3. kierowcą i z tego powodu nie atakowałem Charliego. No i odjechaliśmy, ale chwilę potem była neutralizacja. Tak naprawdę całe zmagania były przerywane. Nie naliczyłem ile było samochodów bezpieczeństwa, ale było za dużo. Potem miałem na ogonie Alexa i kiedy mnie mijał, nie próbowałem walczyć. W zespole mamy takie zasady, że w takich sytuacjach jeździmy czysto. W tej sytuacji musiałem czekać na dalszy rozwój wyścigu. Głównie przez zbyt dużą ilość neutralizacji nie udało się wygrać. Kilka razy byłem [minimalnie – przyp. red.] na prowadzeniu, ale nie dowiozłem tego. Jednak jestem zadowolony z podium. W klasyfikacji kierowców awansowałem na 4. miejsce i z tego się cieszę – ocenił swój występ specjalnie dla MotoHigh.pl.
Cele na niedzielę
Po tym sukcesie protegowany US Racing chce iść za ciosem. Sztuka celuje bowiem w kolejne finisze w okolicach podium.
– W niedzielę powinno być deszczowo, stąd trzeba zmienić nastawienie. Tempo w tych warunkach było znakomite, więc patrzę na to z optymizmem. Do drugiego wyścigu startuję 12., a do trzeciego 6. Cele są takie. Rano spróbuję wbić się do czołowej 5., a po południu możliwe jest nawet podium i przy odpowiednim zamieszaniu wygrana – zakończył Sztuka.
Jak się okazało drugi wyścig został odwołany z powodu szalejącej ulewy. Wszystko wskazuje jednak na to, że ostatnia rywalizacja tego weekendu odbędzie się zgodnie z planem.