Litrowy EcoBoost dołącza do Pumy ST
Przypomnijmy, że obecnie Puma ST dostępna jest jedynie z 1,5-litrowym silnikiem EcoBoost i 6-biegowym manualem o mocy maksymalnej 200 KM. Wkrótce jednak wiele się zmieni. Do oferty dołączy bowiem Puma ST MHEV bazująca na litrowym silniku EcoBoost, którego moc maksymalna wynosi jednak aż 170 KM. Co więcej, samochód jest sparowany z automatyczną skrzynią biegów Powershift.
Ford zaznacza, że nowa wersja usportowionej Pumy to tak naprawdę kompromis pomiędzy dwoma światami – dynamiką znaną z aktualnej wersji modelu oraz codziennej użyteczności, z której słynie z kolei standardowa Puma. Zużycie paliwa wynosi 6,3 litra na 100 kilometrów według WLTP, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h to 7,4 sekundy.

Fot. Ford
W Ford Performance podobno mocno się gimnastykowali
Przedstawiciele Forda tłumaczą, że użyli całego doświadczenia zespołu Ford Performance, aby utrzymać sportowy charakter samochodu bez uszczerbku dla walorów praktycznych. Musimy przyznać, że jesteśmy niezwykle ciekawi jazd testowych, które potwierdzą te słowa albo im zaprzeczą. Obecna wersja Pumy ST jest bowiem absolutnie wyjątkową propozycją, dającą ogrom radości z jazdy, nawet przy krótkich podróżach. Jednocześnie sportowa konfiguracja wyklucza jakikolwiek komfort podróżowania tym samochodem na dłuższych trasach. Samochód daje więc mnóstwo frajdy, ale z pewnością nie polecilibyśmy go żadnej rodzinie jako jedyny pojazd w domu.
Teraz ma się to zmienić, ale wiele sportowych elementów ma pozostać bez zmian. To przede wszystkim dostrojone jak w standardowej Pumy ST belka skrętna i stabilizatory oraz sprężyny zawieszenia ze zmiennym kierunkiem działania. Sztywność skrętną belki skrętnej tylnego zawieszenia zwiększono aż do 2000 Nm/stopień. To wzrost o ponad 50% w porównaniu z parametrami zawieszenia tylnego standardowej Pumy.
Puma ST z Powershift korzysta też z tego samego systemu aktywnego zaworu wydechowego, który zastosowano w standardowej Pumie ST. Dzięki temu uzyskuje wyższe osiągi i charakterystyczną nutę sportowego silnika podczas przyspieszania. Aktywny zawór, kontrolowany poprzez tryby jazdy, pozostaje zamknięty w trybach Normal i Eco. Otwiera się jednak oczywiście w trybie Sport, wzmacniając sportowe brzmienie.

Fot. Ford
Połączenie dwóch światów
Najbardziej oczywistą zmianą jest jednak automatyczna przekładnia Powershift, której do tej pory w Pumie ST nie było. Myli się jednak ten, kto myśli, że inżynierowie Forda po prostu przenieśli automat ze standardowej Pumy. Powershift zmodernizowano bowiem na potrzeby nowej Pumy ST przez zmianę parametrów oprogramowania, które przyczyniają się do uzyskania jak najwyższych osiągów i oszczędności.
Przełożenie przekładni kierowniczej układu Pumy ST z Powershift wynosi 11,4:1 i jest prawie o 25% szybsze, niż w wersji standardowej Pumy. Udało się to uzyskać dzięki połączeniu specjalnej konstrukcji przednich zwrotnic z drążkami kierowniczymi i przekładnią listwy zębatej. Zapewnia ono lepszą reakcję podczas skręcania, a dodatkowo współpracuje z układem Torque Vectoring Control.
ZOBACZCIE RÓWNIEŻ: Ford Puma 2023 – wszystko, co powinniście wiedzieć. Silniki, hybryda, wersje, ceny
Ford chwali się także wszechstronnością modelu – pomimo wskazanych elementów z obecnej Pumy ST, nowa wersja będzie mogła się także pochwalić funkcjonalnością standardowej Pumy. To przede wszystkim 456 litrów standardowej pojemności bagażowej oraz 80-litrowy MegaBox pod podłogą bagażnika. Puma ST ze skrzynią Powershift znajdzie się w ofercie w gamie sześciu kolorów – wśród nich z dostępnym wyłącznie dla tej wersji lakierem Azura Blue. Na zdjęciach wygląda świetnie, choć zdecydowanie nie jest tak wyjątkowy jak zielony z aktualnej Pumy ST – Mean Green.