Connect with us

Czego szukasz?

F2

F2: Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Vesti wygrał w Arabii Saudyjskiej | Analiza

Choć sobotni sprint nie szczędził emocji, okazuje się, że zawsze może być lepiej. Wyścig główny w Dżuddzie aż nimi kipiał. Ostatecznie, zwycięstwo dość niespodziewanie odniósł Frederik Vesti, a podium uzupełnili Jack Doohan i Jehan Daruvala.

Frederik Vesti wygrana Arabia Saudyjska 2023
Fot. Formula One Limited

Najlepszy kierowca: Frederik Vesti

Cóż to była za walka! Świetną batalię z Oliverem Bearmanem toczył startujący z pole position Victor Martins. Kierowcy ścigali się od początku wyścigu, kiedy to atomowym startem wykazał się Brytyjczyk. Martins wyprzedził go na 10. okrążeniu, lecz zrobił to poza torem, przez co musiał oddać pozycję Bearmanowi. Okrążenie później Francuz zaatakował ponownie, tym razem czysto i skutecznie. Objął prowadzenie. Bearman spadł także za Vestiego, kolegę z zespołu, który na 12. okrążeniu był o ponad sekundę szybszy od Martinsa, a na 15. kółku, ponad pół sekundy.  Z kolei Bearmanowi po piętach deptał Jack Doohan, nadrabiając średnio po dwie sekundy na okrążeniu. Zarówno Bearman, jak i Martins walczyli na żyletki. Na 17. okrążeniu 3. kierowca F3 minionego sezonu popełnił błąd, przez co stracił swoją pozycję na podium. Chwilę później wypadkowi uległ junior Alpine, który niestety wycofał się z rywalizacji.


 

Jak to mówią „Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta”. Na starciu Martinsa i Bearmana skorzystał Duńczyk, Frederik Vesti. Kierowca Premy startował z 6. miejsca. Uporał się z trzema kierowcami i jechał wtedy jeszcze po najniższy stopień podium. Przez problemy kolegów przed sobą, awansował na pozycję lidera, którą udało mu się dowieźć.

Najlepszy zespół: Prema

Był to bardzo słodko – gorzki weekend dla włoskiego zespołu. Po sobotnich perypetiach, kiedy Vesti został cofnięty o 5. pozycji, a Bearman został wycofany z wyścigu po błędzie Theo Pourchaire’a, niedzielne zmagania miały zrekompensować te problemy. Wszystko zapowiadało się pięknie: Bearman świetnie wystartował i objął prowadzenie, a Vesti zyskał 3 pozycje. Niestety, Bearman wyścigu nie ukończył, co najgorsze – z własnej winy. Niedzielę rozpromienił im Frederik Vesti, który odniósł zwycięstwo.

ZOBACZ TAKŻE
Ayumu Iwasa zwycięzcą rollercoastera w Arabii Saudyjskiej | Analiza

Podwójne punkty udało się dowieźć Premie. MP Motorsport – 15 Daruvala i 10 Hauger, oraz DAMS -12 Iwasa, 5 Leclerc.

Największe zaskoczenie: Frederik Vesti

Warto wspomnieć, że Skandynaw nie jest uważany za gwiazdę Formuły 2. Było to jego drugie zwycięstwo w serii. Duńczyk jest członkiem akademii Mercedesa i wiele osób uważało, że nie do końca należy mu się to miejsce. Niedzielne zawody w Dżuddzie pokazały umiejętności Vestiego. Bardzo pomogło mu zachowanie chłodnej głowy, gdy rywale mieli problemy. Zwycięstwo z pewnością podbuduje Duńczyka, który udowodnił swoją wartość.

Największe rozczarowanie: Theo Pourchaire

Theo Pourchaire do wyścigu startował z 8. pozycji. Dostał on karę przesunięcia o 5. pozycji za kolizję z Oliverem Bearmanem dzień wcześniej. Utalentowany Francuz to wschodząca gwiazda Formuły, więc wiele osób oczekiwało, iż odkuje się on w niedzielę i powalczy nawet o podium. Niestety, wyścig główny w Dżuddzie jest dla Pourchaire’a do zapomnienia. Ukończył on zmagania na 14. pozycji, lecz w związku z karą dla Romana Stanka, awansował na 13. miejsce. Francuz coraz bardziej komplikuje sobie sytuację w klasyfikacji generalnej.

Wielkim zawodem dla widzów jest zdecydowanie wynik Olivera Bearmana i Victora Martinsa, którzy, zapewniwszy nam wyborną walkę przez kilka okrążeń, sami pozbawili siebie szans na dobry wynik.

Apetyty kibiców rozbudzili w pierwszej rundzie kierowcy Camposa. Kush Maini imponująco prezentował się w pierwszej rundzie w Bahrajnie, a także w sprincie w Arabii Saudyjskiej. Niestety, niedzielny wyścig w Dżuddzie nie był dla niego już tak udany. Hindus wypchnął z toru Jaka Crawforda, za co dostał 5 sekund kary. Ostatecznie, Maini dojechał na 12. pozycji. Z kolei Ralph Boschung ukończył zmagania na 19. miejscu.

Największy pechowiec: Brad Benavides, Arthur Leclerc

Karę 10 sekund otrzymał Amaury Cordeel, który na drugim okrążeniu wypchnął Benavidesa z toru, czym zrujnował jego wyścig. Amerykanin musiał wycofać się ze zmagań z tego powodu. Jest to jeden z 6. kierowców, którzy w tym sezonie nie zdobyli ani punktu.

Arthur Leclerc do wyścigu startował z nie najlepszego, 13. miejsca, na twardych oponach. Przez długi czas był wirtualnym liderem, kiedy jego rywale na supermiękkich mieszankach zjechali na pit stop. Leclerc, zachęcany przez inżyniera, mógł spokojnie budować sobie przewagę. Niestety wszystko legło w gruzach na 4 okrążenia przed końcem, kiedy zjechał po świeże opony. Zespół DAMS zafundował mu bardzo długi pit stop, więc praca Leclerca okazała się syzyfową. Monakijczyk wyścig ukończył na 8. lokacie. Otrzymał również punkcik za najszybsze okrążenie. 

Karę 5 sekund otrzymał również Roman Stanek za zyskanie przewagi poza torem. Z 12. miejsca spadł na 14. pozycję.

Klasyfikacje generalne po sprincie w Arabii Saudyjskiej

Po wyścigu głównym w Dżuddzie, pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej utrzymał Ralph Boschung. Niedzielny zwycięzca, Frederik Vesti, awansował z 12. miejsca aż na 4. Wśród zespołów, nadal najlepszy jest Campos, przed ART Grand Prix i zespołem DAMS.

Po kliknięciu w „zobacz także” poniżej, będziecie mogli zobaczyć pełne klasyfikacje generalnej Formuły 2 po weekendzie w Bahrajnie.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna F2 2023. Sprawdź aktualną sytuację

F2 – kiedy następne wyścigi?

Na następne wyścigi F2 nie trzeba będzie długo czekać. Już za dwa tygodnie zmagania przeniosą się do Australii. Dla Formuły 2 będzie to debiut w Albert Park Circuit. Walka o pozycję lidera jest zacięta. Kto obejmie prowadzenie po wyścigach w Melbourne? O tym dowiemy się już 31 marca – 2 kwietnia. 

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz F2 2023. Gdzie i kiedy odbędą się wyścigi?

Wyniki głównego wyścigu F2 w Arabii Saudyjskiej

Wyniki wyścigi głównego F2 2023 w Arabii Saudyjskiej

Fot. FIA

\
Reklama