Alex Rins dopiął swego zaskakując wszystkich
Hiszpan w świetnym stylu potwierdził, że doskonale rozumie obiekt CoTA. Już w treningach i kwalifikacjach jego forma rysowała się świetnie. Do tego jeśli dodamy mocne tempo w sprincie to otrzymujemy presję zwycięstwa w niedzielę. Z pewnością jego głowie nie pomógł Pecco Bagnaia, który po starcie jechał swoje. Jednak zawodnik LCR Hondy utrzymał spokój i zaczekał na błąd rywala. Ten pojawił się w drugim zakręcie siódmego okrążenia, gdy po uślizgu przodu z wyścigiem pożegnał się Pecco. Trudno w to uwierzyć, ale w takiej sytuacji Alex Rins otrzymał otwarte drzwi do zwycięstwa w GP Ameryk na motocyklu Hondy. Ta wygrana zdecydowanie przejdzie do historii! Można było się spodziewać, że Alex Rins wyciągnie siódme poty z RC213V, ale raczej mało kto mówił o wygranej w trzecim starcie, w takich okolicznościach.
Luca Marini pierwszy raz na podium w Grand Prix… w końcu
Włoch w tym sezonie był póki co lekkim cieniem dla tego, co na torze wyprawiał Marco Bezzecchi. Dzisiejszy atomowy start oraz bezbłędna jazda były tym, czego Marini potrzebował. Drugie miejsce przed Fabio Quartararo pomoże mu w walce o czołową piątkę w klasyfikacji. Obydwaj zawodnicy po drodze stoczyli kilka świetnych pojedynków, które były ozdobą GP Ameryk. Dodatkowo pomoże mu to w walce o miejsce w innej ekipie w przyszłości.
Jeśli chodzi o wspomnianego Fabio Quartararo to Francuz dowiózł dziś ważne punkty. Pierwsze podium w sezonie może być bardzo ważne na koniec sezonu. Oczywiście w świetle dotychczasowych wyników Yamahy trudno oczekiwać walki o tytuł, ale sezon jest długi. Zaraz za nim na metę wpadł Maverick Vinales.
Bagnaia wygrał festiwal wywrotek
Głównym motywem tego wyścigu były jednak liczne wywrotki. Już na starcie Jorge Martin zaliczył wywrotkę, w wyniku której z wyścigiem pożegnał się Alex Marquez. Zaraz potem wywrócił się Aleix Espargaro. Nerwów na wodzy nie utrzymali także Brad Binder i Jack Miler. Tym samym zespól KTM nie zdobył punktów. Na „deskach” wylądowali także zawodnicy Hondy tacy, jak Joan Mir czy Taka Nakagami, ale nie Alex Rins. Wreszcie w drugim zakręcie siódmego okrążenia swoją pogoń za wygraną zakończył Pecco Bagnaia.
Co mogło się przyczynić do takiego stanu rzeczy? W przypadku Pecco mogła to być schłodzona prawa strona przedniej opony oraz odciążenie na zjeździe w dół. W przypadku jego rywali wpływ na wywrotki mogła mieć nierówna nawierzchnia toru CoTA. Oczywiście nie jest tak źle, jak w 2021. Jednak nadal stan asfaltu toru w Austin pozostawia sporo do życzenia.
Klasyfikacje generalne po GP Ameryk: Bezzecchi idzie po tytuł?
Pecco Bagnaia raczej nie oczekiwał takiego obrotu spraw po dwóch wygranych w Portimao. Wtedy też zdobył on komplet punktów. Od tamtej pory zdobył on znacznie mniej „oczek”, a do tego dwukrotnie lądował on na deskach. Wobec tego to Marco Bezzecchi prowadzi aktualnie w mistrzostwach świata.
Co czeka nas po GP Ameryk 2023 MotoGP?
Teraz zawodnicy oraz zespoły udadzą się na dłuższą przerwę. Tą spożytkują oni na powrót do Europy. Tam też odbędą się kolejne wyścigi sezonu. Najbliższym wyścigiem będzie GP Hiszpanii na torze Jerez, 30 kwietnia.

Fot. MotoGP.com