Aleix Espargaro dał się wyprzedzić, ale nie dał się pokonać
Odchodzący po tym sezonie na emeryturę Hiszpan nie wystartował najlepiej z pole position. W pierwszym zakręcie zameldował się nawet na szóstej pozycji, ale od tamtej pory było już lepiej. Przede wszystkim Espargaro zachował spokój, co nie udało się jego rywalom. To oraz dobra relacja z tym torem pomogły mu w odzyskaniu gruntu pod nogami. Na kolejnych okrążeniach udało mu się wrócić do czołówki, ale pogoń za liderującym Bagnaią okazała się niewykonalna. Ostatnie okrążenie Aleix Espargaro rozpoczął jako wicelider, ale wszystko zmieniło się w drugim sektorze, ponieważ to tam Włoch na Ducati zaliczył wywrotkę. Dzięki temu Espargaro objął pozycję lidera, którą chwilę później zamienił na zwycięstwo w sprincie. To jego drugie sprinterskie zwycięstwo na tym torze i pierwsze w sezonie!
Marquez odnalazł sposób na zyskanie wielu pozycji
Podobnie jak we Francji, Marc znów nie zakwalifikował się do Q2 i znów musiał ruszać z czternastego pola. Taka pozycja startowa nie ułatwia zadania, ale najwyraźniej ośmiokrotny mistrz świata nic sobie z tego nie robi. Może nie tak spektakularnie, co dwa tygodnie temu w sprincie, ale jednak znów Marquez dał popis jazdy na początku zmagań. Tylko tym razem było bardziej kontaktowo, bo Hiszpan stracił jedno ze skrzydeł w wyniku kontaktu z rywalem. Po drodze spotkało go kilka pojedynków, w tym ten z Pedro Acostą z końcówki. Ostatecznie zawodnik Gresini Racing dowiózł drugie miejsce. Pierwsze zwycięstwo Marqueza od trzech lat wisi już w powietrzu! To samo możemy powiedzieć o Acoście, z którym Marc stoczył dziś nielada pojedynek.

Fot. MotoGP.com
Pozycja lidera była dziś przeklęta
Dobrze na starcie poradził sobie Raul Fernandez. Hiszpan na prywatnej Aprilii zdołał nawet prowadzić na pierwszych okrążeniach. Niestety wszystko zepsuła wywrotką pod koniec piątego okrążenia na wskutek błędu. To był potężny zawód dla młodego zawodnika Trackhouse, który teraz potrzebuje dobrego wyniku, jak powietrza. Kilka „kółek” później ze sprintem pożegnał się Brad Binder, który też zdołał poprowadzić w sobotniej rywalizacji. Niestety na tym nie koniec pecha u liderów, bowiem na samym finiszu po swoim błędzie wywrócił się Pecco Bagnaia. To byłaby pierwsza wygrana w sprincie od zeszłorocznego GP Austrii, ale ta przeleciała mu dziś koło nosa. Wyścigu nie ukończył także Johann Zarco, a także Miguel Oliveira.
MORE AND MORE DRAMA 🤯@PeccoBagnaia crashes out of the lead in the last lap as @marcmarquez93 takes 2nd from @37_pedroacosta 😱#CatalanGP 🏁 pic.twitter.com/ESJQCAvxEb
— MotoGP™🏁 (@MotoGP) May 25, 2024
Na pochwały raczej nie zasłużył dziś też Jorge Martin. Od niemal roku sprinty to jego domena i zwykle w sobotę oglądaliśmy go na czele, lub chociaż na podium. Dziś, prawdopodobnie przez problemy z oponami, zawodnik Pramac Racing musiał zadowolić się czwartą lokatą i to po kilku wywrotkach liderów.
🚦Lights out in the #TissotSprint🚦@PeccoBagnaia leads @37_pedroacosta 🚀#CatalanGP 🏁 pic.twitter.com/fYA2esS8cb
— MotoGP™🏁 (@MotoGP) May 25, 2024
Aleix Espargaro niepokonany w kwalifikacjach
Hiszpan nie dał szans rywalom w porannej „czasówce” ustanawiając nowy rekord toru. Za nim zakwalifikował się Pecco Bagnaia, a pierwszy rząd sensacyjnie zamknął Raul Fernandez. Hiszpan z Trackhouse dał świetny popis umiejętności na pojedynczym okrążeniu. Drugi rząd zdominował KTM z Binderem i Acostą przed Fabio di Giannantonio. Natomiast dopiero siódmy zakwalifikował się Jorge Martin, co stanowi dla nas zaskoczenie. Natomiast miłą niespodzianką był Rins, który już w piątek zakwalifikował się bezpośrednio do Q2, w którym był ósmy. Znów poza Q2 znalazł się Marc Marquez, tym razem w towarzystwie brata Alexa. Stawkę tradycyjnie zamknęła Honda.
Klasyfikacja generalna po sprincie
W generalnej punktacji nadal prowadzi Jorge Martin, ale drugą lokatę po wywrotce stracił Pecco Bagnaia. Przeskoczył go Marc Marquez, a także Enea Bastianini. Natomiast w klasyfikacji sprintów również prowadzi Martin, ale tam dogania do Marc Marquez.
Przed nami ekscytujące GP Katalonii
W niedzielę, 26 maja, po godzinie 14:00 czasu polskiego wystartuje wyścig o GP Katalonii MotoGP. Dzisiejsze zmagania pokazały nam, że na początku wyścigu trzeba będzie się liczyć z Raulem Fernandezem czy Binderem. Jednak nie można też skreślać Marca Marqueza, który dobrze sobie radzi w gonieniu czołówki po starcie ze środka stawki. Jednak w wyścigu Grand Prix większą rolę odegrają opony, które trzeba będzie utrzymać w dobrym stanie. Tu na pewno groźny będzie Pecco Bagnaia, który chce wymazać z pamięci dzisiejszy sprint. Zobaczymy też, co zdziała Jorge Martin, który ma przed sobą sporo do zrobienia. Wreszcie warto też przyglądać się Aleixowi Espargaro. Zawodnik Aprilii zawsze dobrze radził sobie na tym obiekcie i jutro nie będzie inaczej.
Wyniki kwalifikacji do GP Katalonii MotoGP

Fot. MotoGP.com
Wyniki sprintu GP Katalonii MotoGP

Fot. MotoGP.com