Adrian Newey o niedoszłej współpracy z Fernando Alonso w Red Bullu
Adrian Newey, nowy menadżer działu technicznego Astona Martina, ujawnił, że w 2009 roku Red Bull był bliski podpisania kontraktu z dwukrotnym mistrzem świata, Fernando Alonso. Po jego burzliwym odejściu z McLarena, Alonso szukał nowych perspektyw. W grze było m.in. Renault, do którego ostatecznie powrócił, jednak Red Bull również prowadził z nim zaawansowane rozmowy dot. sezonu 2009.
– Byliśmy bardzo blisko, żeby w 2008 roku podpisać z Fernando kontrakt na 2009 rok. Niestety, nie doszło to do skutku, co było wielką stratą – powiedział Newey.
Gdyby Alonso zdecydował się wtedy na Red Bulla, mógłby pomóc w budowie zespołu, który od 2010 roku zdominował Formułę 1. Jednak w tamtym czasie przyszłość Red Bulla była jeszcze niepewna, a Hiszpan postawił na powrót do Renault.
Rywalizacja zamiast współpracy
Przez lata Alonso rywalizował z zespołem Red Bull, choć w 2008 roku niewielu wierzyło, że ekipa z Milton Keynes dołączy do czołówki. Z czasem jednak Red Bull stał się dominującą siłą, a Alonso pozostał jednym z głównych rywali. Mimo to Newey przyznał, że rywalizacja z hiszpańskim kierowcą była wyjątkowa.
– Z Fernando walczyliśmy przeciwko sobie przez wiele lat. Był dla mnie jak „arcynemezis” w niektórych momentach – wspominał Newey.
Przyszłość Alonso i Neweya w Astonie Martinie
Teraz, po dołączeniu Neweya do Astona Martina, jego długo oczekiwana współpraca z Alonso staje się faktem. 65-letni inżynier nie krył radości z tej szansy, podkreślając, że Alonso jest „legendą sportu” i liczy na wspólne sukcesy.
– Bardzo cieszę się na współpracę z nim. To dla mnie wielka szansa, żeby razem osiągnąć coś wyjątkowego – podsumował brytyjski konstruktor.