Connect with us

Czego szukasz?

MotoGP

Bastianini okradł Martina i Bagnaię w GP Emilii-Romanii. Kolejny zwrot akcji w walce o tytuł | Analiza

Sezon 2024 MotoGP zszokował po raz kolejny. Błędy Pecco Bagnaii oraz Jorge Martina pozwoliły Enei Bastianiniemu na niespodziewane zwycięstwo w Misano.

Zaskakujący ciąg wydarzeń na starcie

Po raz czwarty z rzędu Jorge Martin zaliczył znakomity start i wyprzedził Pecco Bagnaię. Lider klasyfikacji zawodników zbyt późno zahamował jednak do pierwszej szykany, przez co spadł na drugą pozycję. Swoje miejsce obronił również inny zawodnik fabryczny Ducati – Enea Bastianini ledwo, ale utrzymał za sobą Brada Bindera. Nawet jeśliby w tym zadaniu poległ, reprezentant KTMa i tak wywrócił się na drugim okrążeniu.

Po udanym starcie spodziewaliśmy się, że Bagnaia odfrunie reszcie zawodników i następnym razem realizator pokaże go nam dopiero na mecie. Ku naszemu zaskoczeniu, było dokładnie na odwrót. Martin oraz Bastianini nawet na krok nie odstąpili swojego rywala. Ich atak był jedynie kwestią czasu. Hiszpan objął prowadzenie na piątym okrążeniu, a chwilę później Włoch poszedł w jego ślady. Jakby niespodzianek dzisiaj brakowało, od razu uciekli oni Bagnaii. Nawet Pedro Acosta zaczął zagrażać dwukrotnemu mistrzowi MotoGP, lecz tak jak jego przyszłoroczny kolega zespołowy, zawodnik GasGasa przewrócił się.

Szaleńcza walka do samej mety

Tymczasem, dwie sekundy przed Bagnaią, Martin oraz Bastianini rozpoczęli swój własny pojedynek. Włoch bardzo długo szukał sposób na atak, aż w końcu zrozumiał, że bez błędu Hiszpana wyprzedzenie go graniczy z cudem. Z tego powodu odpuścił tempo na kilka okrążęń, oszczędził opony i ponownie przyspieszył na dziesięć kółek do mety.

ZOBACZ TAKŻE
Bagnaia najszybszym zawodnikiem drugiej soboty w Misano | Analiza

W międzyczasie, Bagnaia nagle odzyskał formę. Włoch zaczął doganiać liderującą dwójkę i zapowiadała nam się potrójna walka o zwycięstwo. Pecco po raz kolejny jednak przesadził. W zakręcie Quercia, gdzie stracił prowadzenie na początku wyścigu, dwukrotny mistrz świata zaliczył wypadek! Bagnaia wpadł w spory poślizg na hamowaniu do T8 i nie potrafił utrzymać się na motocyklu. Swoje setne Grand Prix zakończył w żwirze. Po raz „enty” w tym sezonie, losy walki o tytuł kompletnie się odwracają…

Martin otrzymał wymarzony prezent od Bagnaii. Wiedząc jednak, że punkty leżą na tacy, Hiszpana ponownie dopadły nerwy. Pięć kółek przed metą przestrzelił zakręt, w którym chwilę wcześniej upadł jego rywal. Bastianiniemu zabrakło co najwyżej kilku metrów, aby objąć w ten sposób prowadzenie. Zawodnik Ducati nie mógł jednak pogodzić się z porażką. Przez cały czas jechał w cieniu Martina aż w końcu, na finałowym okrążeniu, zobaczył swoją ostatnią okazję. Bastianini wstrzelił się na wewnętrzną w zakręcie nr 4, wypchnął swojego rywala poza tor i przez następne kilka kilometrów dowiózł do mety szokujące zwycięstwo w Grand Prix Emilii-Romanii.

Manewr wzbudzający kontrowersje

Atak „Bestii” na ostatnim okrążeniu przedzielił opinie fanów. Włoch nie dość, że wywiózł Martina na pobocze, sam ledwo utrzymał się w białych liniach. Sędziowie postanowili jednak nie interweniować. W  bardzo kontrowersyjnym stylu, Ducati wygrało po raz setny w MotoGP, i to jeszcze na rodowitej ziemi. Jorge Martin absolutnie nie krył swojej wściekłości na mecie, ale wciąż ma on dużo powodów do dumy. Dzisiejszy rezultat bardzo pomaga mu w walce o mistrzostwo.

Marc Marquez wygrał ciekawy pojedynek z Marco Bezzecchim, co wynagrodzone mu zostało ostatnim miejscem na podium. Fabio Quartararo powinien był dojechać na rewelacyjnym P5, lecz zawodnika Yamahy dopadł okropny pech. Na ostatnim okrążeniu skończyło mu się paliwo. Całe szczęście, mistrz świata zdołał przynajmniej dotoczyć się do mety na siódmej pozycji. Na licznych problemach czołówki zyskała między innymi Aprilia, która w końcu ujrzała finisz z dwoma motocyklami w Top 10. We wspaniałym stylu, Alex Marquez przebił się z P21 na P9. Dobre punkty, jak na standardy ich sezonu, wywalczyli sobie też zawodnicy Repsol Hondy. Natomiast absolutnie koszmarne Grand Prix ma za sobą KTM, który po wywrotkach Bindera i Acosty oraz fatalnych występach Millera i Fernandeza wyjeżdza z Misano bez punktów.

Żegnamy Europę i wylatujemy do Azji

Dwa wyścigi w Misano mocno zamieszały klasyfikacją generalną, choć na pierwszy rzut oka tak się nie wydaje. Jorge Martin przyjechał do San Marino z prowadzeniem aż 23. punktów w tabeli, które wczoraj spadło do zaledwie czterech oczek. Okropny występ Bagnaii wszystko jednak wyzerował. Przewaga Martina wynosi teraz 24. punkty. 

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać MotoGP w 2025 roku w Polsce? [transmisja, stream, live]

Na plus 26-latka działa również kalendarz. Grand Prix Emilii-Romanii zastąpiło odwołane Grand Prix Indii oraz Grand Prix Kazachstanu. Z lekkim opóźnieniem, rozpoczynamy teraz azjatycką część sezonu. Najbliższe pięć rund rozegra się na dalekim wschodzie, który między innymi przez pogodę potrafi być bardzo nieprzewidywalny. Zachęcamy do śledzenia reszty sezonu 2024 MotoGP za pośrednictwem Polsatu, który transmituje motocyklowe mistrzostwa świata w naszym kraju.

Wyniki Grand Prix Emilii-Romanii 2024

Wyniki Grand Prix Emilii-Romanii 2024

Fot: Igor Długosz, Świat Motorsportu

\
Reklama