Zmiany personalne przyczynkiem do wznowienia rozmów?
Michael Andretti w 2023 roku poinformował, że pragnie dołączyć do stawki F1 w 2025 lub 2026 roku. Pomimo wniosku przyjętego przez FIA, Liberty Media, a dokładniej FOM nie wyraziło zgody na wpuszczenie do stawki nowego gracza. Absurdalne wymówki na temat rzekomo nic niewnoszącego zespołu wywołały burzę w mediach oraz internecie, ale FOM i szefowie zespołów wydawali sobie nic z tego nie robić. Stare polskie porzekadło mówi, że jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Tak najpewniej było i w tym przypadku, gdyż za kulisami mówiono, że to podział zysków jest kością niezgody. Za to Andretti Autosport poczyniło znaczne kroki w celu dostania się do F1, takie jak budowę infrastruktury, czy zatrudnianie personelu. Dużo mówiono także o tym, że sam Michael Andretti jest personą, która odrzuca partnerów z F1 od jakichkolwiek negocjacji.
Jednak we wrześniu bieżącego roku Michael Andretti sprzedał część udziałów w Andretti Global (wcześniej Andretti Autosport) i osunął się w cień. Wiele znawców twierdziło, że może to być początek zmian, które pozwolą wejść Andretti Cadillac do F1. Do zmian doszło także w strukturach FOM, czyli organu, który był przeciwny dołączeniu kolejnego zespołu do stawki królowej motorsportu. Zmiana warty w FOM, a także osunięcie się w cień Andrettiego i przejęcie inicjatywy przez koncern General Motors ma otworzyć ponownie drogę do F1 projektowi Andretti Cadillac.
Zagraniczne media: Nowy zespół w F1 od sezonu 2026. To pewne
Dziś rano, jak grom z jasnego nieba na fanów motorsportu i dziennikarzy spadła informacja o tym, że rzekomo Andretti Global i Liberty Media doszło do porozumienia. Takie sensacyjne wieści, które są przełomem po wielu miesiącach oczekiwań jako pierwsze w świat wypuściły serwisy RacingNews365.com oraz formula.hu. Według ich doniesień rozmowy już zakończyły się sukcesem. Oznacza on wejście zespołu Andretti Cadillac (nazwa nie jest jeszcze pewna) w 2026 roku, na początku ery nowych regulacji technicznych. Zwiększone zaangażowanie General Motors ma mieć wpływ na nazwę nowej ekipy i wygląda na to, że to Andretti Global będzie współpracować z wielkim koncernem, a nie odwrotnie. Ponadto pojawiają się informacje o tym, że zespół planuje używać własnych silników do sezonu 2028.
Nie ma pewności kto będzie dostarczał jednostki napędowe dla nowej amerykańskiej ekipy przez 2 pierwsze kampanie. Wcześniej prawie pewnym wyborem było Renault, jednak gdy francuski producent wycofał się z roli dostawcy silników, sprawa jest bardziej skomplikowana. Jednak najpewniej będzie to Ferrari lub Honda.
Nowy zespół, a także nowy dostawca silników dla F1 to świetna wiadomość dla kibiców tej serii. Sama F1 również może liczyć na porządny zastrzyk gotówki związany z powiększeniem stawki. Portale, z których wypłynęły informacje o podjętej decyzji FOM-u twierdzą, że oficjalne potwierdzenie nowego zespołu będzie miało miejsce niedługo.