Pod koniec 2019 roku Ford zaprezentował światu swojego pierwszego elektrycznego SUV-a. To była naturalna reakcja na rosnącą popularność Tesli. Kiedy przyszło do wyboru nazwy, Amerykanie rozważali kilka opcji, ale ostatecznie zdecydowali się na taką, która wielu się nie spodobała: Ford Mustang Mach-E. Mając na celu wykorzystanie dziedzictwa i historii Mustanga, firma z Dearborn rozgniewała wielu klientów formułą, którą dziś wielokrotnie powtarza. Ford Puma nie jest już małym samochodem sportowym, a Ford Capri nie przypomina pierwotnego modelu.
Zmiana preferencji konsumentów nastąpiła jednak szybciej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Tradycyjny Mustang ze spalinowym silnikiem w 2024 roku musiał uznać wyższość swojego elektrycznego następcy. Sprzedaż klasycznego Mustanga w Stanach Zjednoczonych osiągnęła poziom zaledwie 44 003 egzemplarzy, co stanowi najniższy wynik w ponad 60-letniej historii modelu. Jest to też wynik o 9,5% gorszy niż w 2023 roku. To symboliczny moment dla amerykańskiej motoryzacji, pokazujący jak głęboko sięgają zmiany w preferencjach konsumentów.
Elektryczny Mustang Mach-E przebija sprzedaż klasycznego modelu
Elektryczny Mustang Mach-E zdeklasował swojego spalinowego brata, osiągając sprzedaż na poziomie 51 745 egzemplarzy. Ta różnica ponad 7000 sztuk na korzyść wersji elektrycznej pokazuje wyraźną zmianę trendu na amerykańskim rynku motoryzacyjnym. Sukces Mach-E nie jest przypadkowy – Ford prowadził agresywną politykę cenową i skutecznie wykorzystał system dotacji.
Uczciwie trzeba jednak dodać, że rok 2024 był rokiem, w którym Ford wprowadził nowego Mustanga. Poprzednia generacja zniknęła na rzecz najnowszej wersji. Taka zmiana modelu zawsze generuje pewną nierównowagę w sprzedaży. Sprzedaż poprzedniego modelu spada, a nowa jednostka nie jest w stanie odrobić strat poniesionych na wczesnych etapach cyklu życia. Trend spadkowy w przypadku klasycznego Mustanga utrzymuje się jednak już od dłuższego czasu. W 2022 roku sprzedaż modelu w USA wyniosła 47 566 sztuk, co potwierdza, że nie mamy do czynienia z jednorazowym załamaniem, ale z długoterminową tendencją spadkową. Tymczasem Mach-E konsekwentnie zwiększa swoją popularność.
Warto przyjrzeć się strukturze cenowej obu modeli. Podstawowa wersja Mustanga Mach-E w USA kosztuje obecnie 39 995 dolarów bez podatków i opłat. Dla porównania, Mustang 2025 z silnikiem czterocylindrowym startuje od 31 920 dolarów, podczas gdy wersja z silnikiem V8 to wydatek rzędu 46 560 dolarów.
Polski rynek zaprzecza globalnym trendom
Sytuacja na polskim rynku nie odzwierciedla globalnych tendencji. Według nich w 2024 zarejestrowano w Polsce ponad 200 spalinowych Mustangów, podczas gdy ten elektryczny był cztery raz mniej popularny. Mustang Mach-E niegdyś był w pojedynczych miesiącach najlepiej sprzedającym się samochodem elektrycznym nad Wisłą, ale od wielu miesięcy nie może nawiązać do sukcesów rynkowych, które osiągał tuż po premierze w 2021 roku.
Różnice w cenach na polskim rynku są równie znaczące jak w Stanach Zjednoczonych. Elektryczny Mustang Mach-E dostępny jest od 209 250 złotych, podczas gdy wersja z silnikiem V8 wymaga wydatku minimum 303 500 złotych. Te dane pokazują, że polscy klienci pomimo wysokiej ceny nadal doceniają sportową legendę Forda.