Connect with us

Czego szukasz?

IMSA SportsCar

Polacy w 24h Daytona. Gwiazdorska obsada: Giermaziak, Kubica i Śmiechowski

Polacy coraz śmielej zaznaczają swoją obecność na mapie wyścigów długodystansowych. Jednym z punktów na mapie jest amerykański klasyk Endurance – 24h Daytona.

polacy w 24h daytona kuba giermaziak robert kubica inter europol kuba śmiechowski
Fot. Inter Europol Competition

Polacy w 24h Daytona. Ojciec kierowcy NASCAR przetarł szlak

Gdyby zapytać kibiców o to, który polski zawodnik jako pierwszy wziął udział w 24h Daytona, większość powiedziałaby, że Kuba Giermaziak. Okazuje się jednak, że przed nim był ktoś jeszcze. Tym kimś był Dariusz Grala, emerytowany już kierowca wyścigowy, instruktor jazdy czy właściciel zespołu w NASCAR Xfinity. Jego jedyny start w tym wyścigu przypadł na bardzo interesujące czasy, bo mowa tu o roku 2003. Wówczas na amerykańskich arenach wyścigowych debiutowały samochody Daytona Prototype znane też jako DP. Były to konstrukcje oparte o ramę rurową, która była rozwiązaniem archaicznym nawet jak na swoje czasy.

Sam Grala przystępował do tego wyścigu w wieku 38 lat i jako ubiegłoroczny mistrz amerykańskiej edycji pucharu Ferrari. Natomiast jego autem, a właściwie prototypem nie było Ferrari, a Toyota. Dokładniej był to Fabcar FDSC/03, którego sercem był 4.3 litrowy silnik V8 produkcji Toyoty. Natomiast wraz z nim w załodze Cegwa Sport pojechali Oswaldo Negri Jr, Josh Rehm i Guy Cosmo. W samym wyścigu zespół walczył momentami o drugie miejsce w ogólnej klasyfikacji, ale awaria mechaniczna w piętnastej godzinie zakończyła udział tej załogi w wyścigu.

kasyno polskie

Kuba Giermaziak zabawił tu na dłużej

Gdy kariera gostynianina w Porsche Supercup zaczęła dobiegać końca, Polak zaczął rozglądać się za inną ścieżką kariery. I dlatego Endurance to była i nadal jest dla niego dobra ścieżka. Przy czym warto wspomnieć, że 24h Daytona nie była jego pierwszą przygodą z tą gałęzią motorsportu. Wcześniej były starty w ADAC GT Masters, ELMS czy rywalizacja w American Le Mans Series. Jednakże ta seria nie posiadała Daytony w swoim kalendarzu. Ten epizod z amerykańskiego klasyka w latach 2013-2015 dał początek historii pt. „Polacy w 24h Daytona”.

Dlatego na debiut w tym wyścigu musiał udać się do IMSA Sportscar Championship. Ta powstała po połączeniu ALMS z Grans Am w 2014 roku. Wtedy też Polak pojawił się na starcie z ekipą NGT Motorsport w Porsche 911 w klasie GTD. Tam jego zmiennik byli Henrique Cisneros, Christina Nielsen i dawny rywal Giermaziaka z Porsche SuperCup – Nicki Thim.

Same kwalifikacje przyniosły tej załodze szesnastą lokatę na starcie. Natomiast w wyścigu załoga straciła ponad dziesięć okrążeń do zwycięzcy w klasie. Natomiast załoga NGT dowiozła auto na dziesiątej lokacie w klasie.

 

Rok później zobaczyliśmy Polaka w innej ekipie, bo w GB Autosport. Jednakże nadal to było Porsche 911 w GTD. Tym razem dostał jednak innych zmienników. Byli nimi Michael Aventatti, Damien Faulkner, Mike Skeen i Rory Butcher. Tym razem tej załodze udało się wywalczyć siódmą lokatę w GTD. W międzyczasie Polak kilka razy pojechał też w 12h Sebring czy Petit Le Mans. Jednakże obecnie koncentruje się on bardziej na startach w Europie, w tym na Nordschleife.

Robert Kubica – kontrowersyjna kwestia

Dla krakowianina to również nie był debiut w tego typu rywalizacji. W końcu jeszcze przed powrotem do F1 zdarzyło mu się wziąć udział w 12h Mugello serii 24h Series. Tam jednak pojechał autem Mercedesa w specyfikacji GT3. Natomiast 24h Daytona 2021 miała być jego debiutem za sterami auta LMP2. No właśnie – miała być. Niestety Oreca 07 ekipy High Class Racing uległa awarii skrzyni biegów, która wykluczyła samochód z dalszej jazdy, zanim Kubica zasiadł po raz pierwszy za sterami tego auta w wyścigu. Formalnie jedyny polski kierowca w F1 wziął udział w 24h Daytona. Jednakże fizycznie nie poprowadził samochodu #20 w wyścigu. Jego zmiennikami byli Anders Fjordbach, Dennis Andersen i Ferdynand Habsburg.

 


ZOBACZ TAKŻE
High Class Racing w 24h Daytona. Poznaj bliżej załogę Roberta Kubicy

Polacy w 24h Daytona. Kuba Śmiechowski i Inter Europol dali coś więcej

Jak mówimy o rodzinie Śmiechowskich to myślimy o jednym, czyli o Inter Europol Competition. Kuba Śmiechowski jak na razie wystartował tylko w edycji z 2024 roku. Tam ekipa współpracująca z PR1/Mathiasen przez długi czas prowadziła w rywalizacji i walczyła o zwycięstwo. Jednakże w końcówce zabrakło tempa i #52 musiała zadowolić się czwartą lokatą. W zdobyciu tego wyniku pomogli mu Nick Boulle, Pietro Fittipaldi i Tom Dillmann. To jednak zespół odbił sobie brak podium w tamtej edycji w dalszej części sezonu, zdobywając mistrzostwo w klasie LMP2.

 

2025 nie był zbytnio udany dla „piekarzy”

Po zeszłorocznym debiucie, apetyt na tegoroczną edycję był dość spory. Wprawdzie skład Garg, Field, Dillmann i da Costa może na papierze nie wyglądał na najmocniejszy, ale koniec końców początek okazał się pozytywny. W pierwszej połowie #43 oscylowała w granicach czwartego miejsca, co dawało nadzieje na mocną końcówkę. Niestety w czternastej godzinie zawiodła skrzynia biegów, która zmusiła „piekarzy” do wycofania.

\
Reklama